1400 migrantów uratowanych na Morzu Śródziemnym

Uchodźcy i migranci przewożeni na pokład statku włoskiej straży przybrzeżnej na Morzu Śródziemnym latem 2017 r., źródło Wikipedia

Wczoraj (16 stycznia) włoska marynarka, straż przybrzeżna i organizacje pozarządowe pomogły największej liczbie migrantów od kilku miesięcy. W ciągu jednego dnia uratowano z wód Morza Śródziemnego ponad 1,4 tys. osób. To więcej niż dotarło do włoskich brzegów przez pierwsze dwa tygodnie nowego roku.

 

Podczas 11 skoordynowanych przez włoską straż przybrzeżną operacji przechwycono 7 pontonów i 4 łodzie. Płynęli nimi do Włoch głównie obywatele państw Afryki Północnej i Afryki Subsaharyjskiej. Włoskim jednostkom pomagał jeden statek należący do hiszpańskich aktywistów społecznych. Na wodach Morza Śródziemnego znaleziono też wczoraj dwa ciała osób, które utonęły podczas przeprawy. Jedna z nich była dzieckiem.

Nie jest pewne czy wtorkowe wydarzenia na Morzu Śródziemnym to zapowiedź wzrostu liczby prób przedostania się do Europy. Pogoda na wodach oddzielających Afrykę od Starego Kontynentu wciąż jest mimo zimy względnie dobra, dlatego kolejne osoby decydują się na ryzykowną przeprawę do Włoch. Przez pierwsze 15 dni 2018 r., jak podało włoskie MSW, na terytorium tego kraju dotarły drogą morską nielegalnie 974 osoby. Głównie obywatele Gambii, Nigerii, Senegalu i Tunezji. Niecały tysiąc osób to o ok. 60 proc. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Gdy jednak doliczyć osoby uratowane 16 stycznia – statystyki są już podobne do ubiegłorocznych.

Samotny Sami płynie do Europy

Okręt włoskich aktywistów społecznych uratował na Morzu Śródziemnym mężczyznę, który próbował pokonać drogę z libijskiego wybrzeża do Włoch samodzielnie na malutkim pontonie z przyczepionym do niego elektrycznym silniczkiem oraz chałupniczo zamontowanymi akumulatorami. Uratowany przedstawił się ratownikom jako Sami i wyjaśnił, że jest …

Libia także zgłasza nasilenie działań przemytników ludzi

O nasileniu w ostatnich dniach aktywności przemytników ludzi informują także służby libijskie. Tamtejsza straż przybrzeżna w poniedziałek 15 stycznia zatrzymała, jeszcze na swoich wodach terytorialnych, 3 pontony, na których znajdowało się w sumie około 350 osób. Zostały one zawrócone na brzeg, a pasażerowie przewiezieni do ośrodków dla nielegalnych migrantów. Natomiast 6 stycznia u wybrzeży Libii przewrócił się ponton, na którym było ok. 150 osób. 24 z nich utonęły zanim na miejsce zdarzenia dotarła libijska straż przybrzeżna.

O libijskich ośrodkach dla uchodźców i migrantów zrobiło się głośno w ubiegłym roku, gdy pojawiły się raporty mówiące o stosowaniu w nich przemocy wobec zatrzymanych osób. Aby odzyskać wolność, muszą często zostać wykupione przez rodzinę. Amerykańska telewizja CNN nakręciła także z użyciem ukrytej kamery reportaż pokazujący, że w niektórych ośrodkach dochodziło nawet do handlu ludźmi. Niewolnika do pracy na plantacji można było sobie kupić już za 400 dolarów.

Wydarzenia te wywołały falę oburzenia na świecie. Kilka organizacji międzynarodowych (m.in. ONZ, Amnesty International czy Lekarze Bez Granic) oskarżyło nawet o UE o współodpowiedzialność za dramat Afrykanów przetrzymywanym w Libii. Bruksela, a także osobno rząd Włoch, przekazują bowiem wsparcie dla libijskiej straży przybrzeżnej oraz służb imigracyjnych. UE zapowiedziała zbadania sytuacji w Libii, zaś prezydent Francji wezwał do zorganizowania wielkiej operacji ewakuacji migrantów z Libii z powrotem do ich macierzystych krajów. Plan ten poparli także przywódcy państw unijnych na specjalnym ubiegłorocznym szczycie UE – Afryka w Abidżanie w Wybrzeżu Kości Słoniowej.

Amnesty International: UE współwinna torturowaniu uchodźców i migrantów w Libii

Międzynarodowa organizacja obrońców praw człowieka oskarżyła rządy państw członkowskich UE o to, że są świadomie współwinne dramatowi uchodźców i migrantów, którzy trafili do libijskich ośrodków. Według raportu AI część unijnego wsparcia finansowego dla Libii ma bowiem trafiać także do prorządowych …