Polska: Zwycięstwo czy porażka? Ekspert ocenia wyrok TSUE ws. ekstradycji

TSUE, Polska, Holandia, ENA, europejski nakaz aresztowania

Dzisiejszy (17 grudnia) wyrok TSUE jest odpowiedzią na zapytanie skierowane przez sąd w Amsterdamie. Zdjęcie via twitter.com/EUCourtPress

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że ogólne stwierdzenie nieprawidłowości w zakresie niezawisłości polskich sądów nie jest podstawą do odmowy wykonania europejskiego nakazu aresztowania (ENA) przez sądy innych państw UE.

 

Wyrok stanowi konsekwencję zapytania skierowanego przez sąd w Amsterdamie, który miał wątpliwości czy zmiany w polskim sądownictwie pozwalają na ekstradycję Polaków ściganych europejskim nakazem aresztowania. Według sądu, obecne przepisy w Polsce ograniczają prawo dostępu do niezawisłego procesu. 

„Istnienie nieprawidłowości niekoniecznie musi przekładać się na wszystkie rozstrzygnięcia sądów”

Sprawa rozpoczęła się, gdy holenderski sąd wstrzymał ekstradycję dwóch Polaków ściganych m.in. za handel narkotykami. Następnie skierował zapytanie czy fakt ograniczenia niezależności polskiego wymiaru sprawiedliwości uprawnia do wstrzymania wydawania Polaków do kraju.

Dziś unijny trybunał ogłosił, że „informacje o systemowych lub ogólnych nieprawidłowościach w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej w Polsce lub o pogłębieniu się tych nieprawidłowości nie stanowią podstawy do odmowy wykonania przez sądy innych państw UE każdego europejskiego nakazu aresztowania wydanego przez polski sąd”.

Według TSUE ekstradycji można odmówić, jeśli osobista sytuacja danej osoby, charakter przestępstwa lub kontekst faktyczny sprawiają, że „istnieją poważne i sprawdzone podstawy, aby uznać, że w przypadku przekazania polskim organom osoba ta będzie ze względu na te nieprawidłowości narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia prawa do rzetelnego procesu sądowego”.

Trybunał stwierdził więc, że nieprawidłowości w polskim wymiarze sprawiedliwości nie muszą przekładać się na każde rozstrzygnięcie sądów. 

TSUE: Przegrana Polski i Węgier ws. pracowników delegowanych

Zwolennicy regulacji ws. pracowników delegowanych, m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, przekonują, że znacząco wzmocnią one społeczny wymiar europejskiej gospodarki.

Holenderski sąd nie był pierwszy

Wcześniej podobna sprawa miała miejsce po zapytaniu irlandzkiej sędzi w 2018 r. TSUE określił wtedy dwustopniowy test, poprzez który sądy mają badać czy oskarżonemu zapewniony będzie uczciwy proces w jego kraju oraz, czy prawo do sprawiedliwego procesu może być naruszone w konkretnej sprawie.

Sąd w Amsterdamie oczekiwał, że można będzie odmówić ekstradycji na podstawie ogólnego stwierdzenia naruszenia niezależności sądów, pomijając tym samym drugą część testu. Przeciwna takiemu rygorystycznemu rozwiązaniu była między innymi Komisja Europejska a także rzecznik generalny TSUE Campos Sánchez-Bordona. 

W dzisiejszym wyroku trybunał potwierdził, że nie ma podstaw do wydawania automatycznych odmów wykonania ENA wobec obywateli Polski przez europejskie sądy.

Polska: Trybunał Rzeczpospolitej zamiast Trybunału Konstytucyjnego zakończy kryzys?

Iustitia zaproponowała zastąpienie Trybunałów: Konstytucyjnego oraz Stanu nowym – Trybunałem Rzeczypospolitej. Miałoby to pozwolić na zakończenie kryzysu wynikającego z upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości, w tym trwającego obecnie protestu, który wybuchł po orzeczeniu wadliwie powołanego Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. 

Czy Krajowa Rada Sądownictwa mogła uczestniczyć w powoływaniu sędziów Sądu Najwyższego?

Dziś opublikowana została również opinia rzecznika generalnego TSUE Jewgienija Tanczewa w sprawie zapytania Naczelnego Sądu Administracyjnego o upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa. Pytanie miało związek z wyborem członków KRS przez Sejm i wskazaniem przez Radę sędziów mających zasiadać w Sądzie Najwyższym. NSA zapytał unijny trybunał m.in. o to, czy wybór członków KRS przez Sejm jest zgodny z prawem UE a także czy uniemożliwienie kandydatom na sędziów SN zaskarżenia decyzji KRS „niweczy prawo do sądu”. 

Według rzecznika „usunięcie prawa do środka odwoławczego, który do tego czasu był dostępny, a w szczególności odebranie go stronom, które już wniosły taką skargę, stanowi środek, który wzmacnia brak oznak niezależności i bezstronności sędziów rzeczywiście powołanych na stanowiska oraz samego sądu. Taki brak oznak niezależności i bezstronności narusza art. 19 ust. 1 akapit drugi Traktatu o Unii Europejskiej”. 

Tanczew stwierdził również, że zmiany w polskim prawie „budzą uzasadnione wątpliwości czy obecnie procedura powoływania sędziów jest ukierunkowana na wybór niezależnych kandydatów, a nie dogodnych politycznie, w tak ważnej instytucji jak Sąd Najwyższy”. 

Rzecznik przypomniał również, że kluczowym elementem systemu sądowniczego Unii jest możliwość zadawania pytania prejudycjalnego przez sądy państw członkowskich, zgodnie z art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Wcześniej rząd Zjednoczonej Prawicy uznał, że pytanie skierowane przez NSA nie należy do kompetencji Unii Europejskiej ponieważ dotyczy wyłącznie konstytucyjnych uprawnień państwa członkowskiego. 

Holandia pozywa Polskę do TSUE. "Poważne zagrożenie dla praworządności"

W treści uchwały przedstawiono przykłady, które zdaniem deputowanych świadczą o tym, że w Polsce „istnieje poważne zagrożenie dla rządów prawa”.

Czy Polska może ogłosić zwycięstwo?

„Spektakularna porażka Holendrów przed TSUE (…). Sąd zmiażdżył ich stanowisko. To także wielka porażka polskiej opozycji” – napisał na Twitterze Michał Wójcik, minister w Kancelarii Premiera Mateusza Morawieckiego, były sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. 

Z takim stwierdzeniem nie zgadza się prawnik, prof. Artur Nowak-Far szef Instytutu Prawa Szkoły Głównej Handlowej. Zwraca on uwagę, że w wyroku TSUE jest mowa o tym, że w Polsce zaistniały naruszenia niezawisłości systemu sądownictwa oraz właśnie z tego powodu unijny trybunał nakazuje ostrożność przy każdym pojawieniu się europejskiego nakazu aresztowania, którego inicjatorem jest sąd polski. Już samo w sobie dla rządu mającego jakieś istotne ambicje w przestrzeni międzynarodowej i unijnej byłoby to porażką.

Ekspert zauważa, że dysfunkcje w sądownictwie nie idą aż tak daleko, żeby „wykasowywać” całą Polskę z systemu unijnego a wiele kwestii zależy też od charakteru samego sędziego. Jednak prof. Nowak-Far podkreśla, że „za każdym razem przy wykonywaniu ENA sądy innych państw członkowskich UE będą uprawnione do oceny jego treści, przestępstwa do jakiego doszło oraz innych elementów stanu prawnego, które w tym zakresie mają miejsce”.

A przecież ENA powinien być – jak podkreśla rozmówca EURACTIV.pl – wykonywany automatycznie. Brak takiego automatyzmu wobec orzeczeń sądów polskich jest według prawnika „porażką polskiego rządu, który dokonał zmian w sądownictwie”. „W odniesieniu do żadnego państwa UE wątpliwości tego rodzaju nie są zgłaszane. Faktycznie  poddanie ENA pochodzących z Polski takiej kontroli jest jednak porażką” – ocenia. 

Z kolei odnosząc się do opinii rzecznika generalnego Jewgienija Tanczewa w sprawie KRS, Nowak-Far podkreśla, że Bułgar ocenił nie tylko treść zmian, ale – i to przede wszystkim – ich dynamikę w polskim sądownictwie. Zauważył, że zmiany regulacji zostały przyjęte tylko dlatego, że władza wykonawcza zauważyła objawy niezależności od niej sądów – które to szybko zdecydowała się zlikwidować.

Opinia rzecznika wskazuje, że „pozbawienie kandydatów na stanowiska sędziowskie możliwości odwołania od orzeczeń KRS nie jest dopuszczalne w takim systemie, który zapewniałby niezawisłość władzy sądowej” i mimo, że opinia nie jest wiążąca, to „często znajduje istotne odzwierciedlenie w wyrokach Trybunału” – podsumowuje ekspert.