Włoski Ruch Pięciu Gwiazd w sojuszu z Kukiz’15

Budynek Parlamentu Europejskiego w Brukseli, źródło: Wikipedia, fot. Steven Lek

Budynek Parlamentu Europejskiego w Brukseli, źródło: Wikipedia, fot. Steven Lek

Lider Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio zaprezentował w Rzymie nowy sojusz przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Według Di Maio może on stać się języczkiem u wagi w przypadku braku samodzielnej większości Europejskiej Partii Ludowej oraz Socjalistów i Demokratów.

 

W skład sojuszu weszły: Kukiz’15, Ruch Teraz z Finlandii, partia AKKEL z Grecji i partia Żywy Mur z Chorwacji.

Trwają rozmowy z innymi ugrupowaniami

Jak tłumaczył na konferencji prasowej Di Maio, jest to sojusz „podobnie myślących osób”. Dodał, że trwają też rozmowy z innymi formacjami, z czego dwie są bliskie dołączenia do porozumienia.

W ulotkach informacyjnych rozdawanych na konferencji wskazano, że sojusz ma na celu „przyciągnąć ruchy, które nie czują się częścią ani prawicowych nacjonalistycznych partii, ani też partii tradycyjnych, które są w Parlamencie Europejskim od 20 lat i które swoją szaloną polityką doprowadziły do obecnego podziału Europy”.

Francja: Zgromadzenie Narodowe przyjęło kontrowersyjne prawo dot. zgromadzeń publicznych

Nowe przepisy przyjęte dziś przez francuskie Zgromadzenie Narodowe zmieniają sposób nakładania kar na osoby, które podczas demonstracji i zgromadzeń publicznych zachowują się w sposób agresywny. Zmiany w prawie mają związek z trwającymi protestami „żółtych kamizelek”, które często przekształcają się w …

„Różnimy się, ale naszym głównym celem jest stworzenie innej Europy, naszym głównym celem jest poprawa życie obywateli” – przekonywał Di Maio.

Jak mówił, nowa grupa może „przeważyć szalę” w Europarlamencie, ponieważ jego zdaniem Europejska Partia Ludowa oraz Socjaliści i Demokraci „nie będą mieli wystarczająco dużo głosów, by rządzić”.

„25 lat po upadku muru berlińskiego nie zmieniło się wiele, jeśli chodzi o prawa obywateli i kontrolę władzy” – mówił lider Ruchu Kukiz’15 Paweł Kukiz.

Przewodniczący greckiej partii AKKEL Evangelos Tsiobanidis­ przekonywał z kolei, że Grecja straciła swoją suwerenność.

Jak mówił, jego kraj „zawsze będzie zmuszony do proszenia o finansowanie, ponieważ nie jest w stanie sam zaspokoić swoich potrzeb żywieniowych”. Porównał tę sytuację z „okupacją podczas II wojny światowej, z tą tylko różnicą, że teraz Grecja jest okupowana przez NATO i UE”.

Potrzeba ośmiu krajów

Aby utworzyć oficjalną grupę w Parlamencie Europejskim, potrzeba europosłów z ośmiu krajów UE.

Rozmowy na temat potencjalnej współpracy między Kukiz’15 a włoskim Ruchem Pięciu Gwiazd toczyły się od kilku miesięcy.

Di Maio prowadził też negocjacje z francuskim ruchem żółtych kamizelek. Na piątkowym spotkaniu podkreślił jednak, że ruch ten jest „bardzo złożony”, a on sam chce nie wchodzić w sojusz z tą jego częścią, która zachowuje się agresywnie.

Rozmowy z „żółtymi kamizelkami”

Do spotkania z francuskim ruchem doszło jeszcze w zeszłym tygodniu, co zaowocowało konfliktem na linii Francja-Włochy.

Luigi di Maio zjawił się w Paryżu razem z posłem M5S Alessandro Di Battistą, gdzie spotkali się z liderami protestacyjnego ruchu „żółtych kamizelek” Christophe’em Chalençonem oraz Ingrid Levavasseur.

Po rozmowach wydano wspólne oświadczenie, w którym zapowiedziano kolejne spotkanie, tym razem we Włoszech. Di Maio wrzucił też na Twittera zdjęcie ze spotkania i napisał: „wiatr zmian dotarł poza Alpy”.

Rzecznik francuskiego MSZ ocenił, że spotkanie było „prowokacją nie do przyjęcia”. W efekcie ambasador tego kraju we Włoszech został wezwany na konsultacje.

Francja odwołała ambasadora z Rzymu

Francusko-włoski spór przybiera na sile. Paryż – po raz pierwszy od II wojny światowej – wezwał swojego ambasadora w Rzymie z powrotem do kraju na konsultacje. Chodzi o wtorkowe (5 lutego) spotkanie włoskiego wicepremiera z liderami francuskiego ruchu protestacyjnego „żółtych …

­Obecnie w Parlamencie Europejskim Ruch Pięciu Gwiazd jest częścią grupy Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej. W jej skład wchodzi Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP), która opuści PE po brexicie.