Włochy też chcą tekę ds. rolnych w nowej KE?

Paolo de Castro, źródło: Flickr/Fondazione Giannino Bassetti (CC BY-NC-SA 2.0)

Trwają zakulisowe rozmowy na temat obsadzenia stanowisk w nowej Komisji Europejskiej. Podział tek na razie objęty jest tajemnicą, z której wyłamała się Polska, informując, że stara się o stanowisko komisarza ds. rolnych. Teraz okazuje się, że o tę samą tekę prawdopodobnie starają się także Włochy.

 

O tym, że Polska zabiega o stanowisko komisarza ds. rolnych, poinformował rzecznik rządu Piotr Müller. Polskim kandydatem jest Janusz Wojciechowski. W ten sposób Warszawa wyłamała się z nieformalnych ustaleń z nową przewodniczącą KE Ursulą von der Leyen, na mocy których państwa miały na tym etapie nie ujawniać jeszcze o jakie teki się starają.

Procedura wyboru nowych komisarzy przebiega bowiem wobec ustalonego schematu. Państwa członkowskie uzgadniają między sobą podział tek w nowej KE i przedstawiają kandydatów. Następnie są oni przesłuchiwani przez odpowiednie komisje w Parlamencie Europejskim, które później obradować będą nad tymi kandydaturami za zamkniętymi drzwiami. W ten sposób powstanie opinia, która zaprezentowana zostanie przewodniczącemu PE.

Włoski apetyt na rolnictwo

Większość państw wskazała już swoich kandydatów do nowej KE, choć bez wymienienia konkretnych tek. Włochy jednak dotąd nie podały żadnego nazwiska. W Rzymie trwa bowiem kryzys polityczny i niebawem powstanie nowy rząd. Zapewne dopiero wtedy pojawi się włoska kandydatura do KE. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że Włosi także mają chrapkę na stanowisko komisarza ds. rolnych.

Włoski sektor rolno-spożywczy wskazał już potencjalnego kandydata. Jest nim związany z centrolewicą europoseł Paolo de Castro. Został on niedawno wybrany na koordynatora z ramienia frakcji socjalistów w komisji ds. rolnictwa i rozwoju wsi w PE (AGRI). Polityk ten w latach 1998-2000 pełnił także funkcję włoskiego ministra rolnictwa.

Jak powiedział w rozmowie z EURACTIV sekretarz generalny związku zawodowego przetwórców żywności i rolników Uila-Uil Stefano Mantegazza, obszar rolny w UE jest dla Włoch kluczowy. „To okazja, której nie możemy przegapić. Chodzi przede wszystkim o to, aby w obliczu zmian we Wspólnej Polityce Rolnej po 2020 r. lepiej chronić włoskie miejsca pracy” – powiedział rolniczy związkowiec. W związku z prawdopodobnie nieuniknionymi cięciami w unijnym budżecie na lata 2021-2027 zmniejszone zostaną także środki przeznaczone na sektor rolny.

Wojciechowski zamiast Szczerskiego kandydatem do nowej KE

Nie Krzysztof Szczerski, ale Janusz Wojciechowski ma być polskim przedstawicielem w nowej Komisji Europejskiej. Były prezes PSL i były szef Naczelnej Izby Kontroli ma odpowiadać za unijne rolnictwo. Dotychczasowy kandydat, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy nieoczekiwanie zrezygnował.

KE ucina spekulacje

Sam de Castro wydaje się być świadomy, że jest blisko stania się włoskim kandydatem na komisarza ds. rolnych. Na Twitterze podzielił się artykułem katolickiego dziennika „Avvenire”, który jako jeden z pierwszych poparł jego kandydaturę. W rozmowie z mediami sugerował też, że jest objęciem takiego stanowiska w KE zainteresowany. To możliwe, ponieważ jest bardzo blisko do zawarcia koalicji rządowej między Ruchem Pięciu Gwiazd a centrolewicową Partia Demokratyczną, z której środowiskiem de Castro jest związany.

Na razie jednak biuro prasowe KE ucina wszelkie spekulacje na temat podziału tek. „Nie będziemy komentować żadnych pogłosek. Nadal brakuje nazwisk i nadal trwają oficjalne rozmowy kwalifikacyjne” – przekazał rzecznik KE Daniel Rosario.

Wojciechowski już po pierwszej rozmowie z von der Leyen 

Kolejny polski kandydat na unijnego komisarza Janusz Wojciechowski powiedział wczoraj dziennikarzom, że widzi szanse na dobrą współpracę z szefową-elekt Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Zastrzegł jednak, że na razie nie zapadły ostateczne decyzje ws. składu “europejskiego rządu”.