Węgry: Viktor Orbán wyśle list do każdego wyborcy w kraju

Viktor Orbán © European Union 2015 - European Parliament, fot. Pietro Naj-Oleari

Viktor Orbán © European Union 2015 - European Parliament, fot. Pietro Naj-Oleari

Napisany przez premiera list otrzymają wszyscy wyborcy przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Ma być to kolejny element prowadzonej przez węgierski rząd kampanii informacyjnej na temat „planowanego przez Brukselę zwiększenia imigracji”.

 

O planach rządu poinformował sekretarz stanu do spraw komunikacji międzynarodowej Zoltán Kovács. Jak wyjaśnił, chodzi o „przekazanie wszystkim Węgrom informacji na temat tego, co przygotowuje UE”. „Rządu Węgier nie uda się odwieść od poinformowania o planach, z którymi się nie zgadza. Nie chcemy, by brukselska biurokracja uczyniła z Węgier kraj imigrancki, a z Europy kontynent imigrancki” – powiedział Kovács.

Węgierska kampania na temat migracji

Zapowiedziany list od premiera Viktora Orbána to kolejny element uruchomionej przez węgierskie władze kampanii informacyjnej na temat „planowanego przez Komisję Europejską zwiększenia imigracji”. Rozpoczęła się ona w ubiegłym tygodniu. W węgierskiej prasie ukazały się rządowe ogłoszenia, a w miastach pojawiły się billboardy z rządowym przekazem.

Na plakatach i w ogłoszeniach umieszczono zdjęcia przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera oraz amerykańskiego finansisty węgierskiego pochodzenia George’a Sorosa. Obok znalazły się hasła mówiące o tym, że chcą oni „wprowadzić obowiązkowe kwoty relokacyjne”, „osłabić prawa państw członkowskich do ochrony ich granic” oraz „ułatwić imigrację przez wprowadzenie wiz imigracyjnych”.

Węgry przyjęły kilkuset uchodźców z Wenezueli?

Węgry przyjęły do tej pory ok. 300 uchodźców z Wenezueli, płacąc im m.in. za bilet lotniczy i oferując roczne zakwaterowanie – podała w czwartek węgierska strona index.hu. Jednocześnie ten sam kraj jest w gronie tych, które najgłośniej sprzeciwiały się …

KE odpowiada na węgierskie zarzuty

Komisja Europejska tymczasem dementuje informacje podane w rządowej węgierskiej kampanii. „Nie jesteśmy na wojnie z Węgrami, ale za każdym razem, gdy tamtejsze społeczeństwo nie otrzymuje prawdziwych informacji, będziemy działać” – powiedział rzecznik KE Margaritis Schinas. Natomiast przedstawicielstwo KE w Budapeszcie opublikowało na swojej stronie internetowej oświadczenie, w którym odniosło się do haseł z węgierskich ogłoszeń i plakatów.

W dokumencie stwierdzono, że Komisja „nie ma żadnych >>tajnych planów<< dotyczących migracji”, a „żadna decyzja nie może w UE zapaść bez akceptacji Parlamentu Europejskiego oraz Rady Europejskiej, a tam zasiadają także przedstawiciele Węgier.” Odniesiono się też do oskarżeń o „chęć osłabienia prawa do ochrony granic” oraz o „wprowadzenie wiz imigracyjnych”.

Pierwsza sprawa dotyczy rozszerzenia uprawnień unijnej agencji ds. ochrony granic, czyli Frontexu, o co zabiega wiele państw członkowskich. KE zaproponowała we wrześniu ubiegłego roku, aby stworzyć także liczącą 10 tys. funkcjonariuszy unijną „straż graniczną i przybrzeżną”, która wspierałaby służby graniczne w państwach członkowskich, które mierzą się z nasiloną migracją.

Formacja ta działałaby jednak w danym przypadku pod komendą służb krajowych. Część państw członkowskich (w tym właśnie Węgry) sprzeciwia się jednak temu pomysłowi, ponieważ obawia się, że unijna „służba graniczna” uruchamiana byłaby automatycznie, a nie na wniosek państwa członkowskiego.

Liczba wniosków o azyl w UE spadła do poziomu z 2014 r.

W 2018 r. wniosek o udzielenie na terenie Unii Europejskiej ochrony międzynarodowej złożyło 634,7 tys. osób. To o 10 proc. mniej niż rok wcześniej. Tym samym liczba wniosków o azyl spadła do poziomu z 2014 r., czyli sprzed wybuchu kryzysu …

PE zaproponował wizy humanitarne

Natomiast co do „wiz imigracyjnych”, to przedstawicielstwo KE na Węgrzech wyjaśniło, że chodzi o wniosek zgłoszony przez Parlament Europejski, aby wprowadzenie tzw. wiz humanitarnych dla osób przebywających na terenie konfliktów zbrojnych. Stanowisko PE w tej sprawie nie jest jednak dla KE wiążące, a sama Komisja wyraźnie już odpowiedziała, że nie jest tym pomysłem zainteresowana i nie zamierza przygotować projektu tego typu przepisów.

Przedstawicielstwo KE na Węgrzech przypomniało także, że w UE trwa debata na temat zmian w unijnej polityce migracyjnej, ale biorą w niej udział na równych prawach wszystkie państwa członkowskie. Ustalono już również, że solidarność w przypadku kryzysów migracyjnych „może przybierać różne formy.”

„O ostatecznej wersji przepisów mają zdecydować wspólnie PE i Rada skupiająca ministrów państw członkowskich. Kilka państw w Radzie już zasygnalizowało, że system obowiązkowych relokacji byłby dla nich nie do przyjęcia” – głosi oświadczenie przedstawicielstwa KE w Budapeszcie.

Rządu Węgier to jednak nie przekonało. Zoltán Kovács stwierdził, że stanowisko KE w istocie „dowodzi istnienia koncepcji, o których informuje swoich obywateli rząd Węgier.”

Raport ONZ: w 2018 r. sześć ofiar dziennie na Morzu Śródziemnym

Liczba uchodźców próbujących przekroczyć Morze Śródziemne wciąż spada – wynika z raportu urzędu ONZ ds. uchodźców (UNHCR). Nie maleją jednak zagrożenia związane z taką podróżą. W 2018 r. w Morzu Śródziemnym utonęło 2275 uchodźców, co daje średnią w postaci …