Orbán odpowiada na krytykę w sprawie ustawy o LGBT. Zarzuca Holandii podejście „kolonialne”

Viktor Orban, Węgry

Premier Węgier Viktor Orban / Zdjęcie: © European Union 2020 [EUCO Newsroom]

Premier Holandii Mark Rutte „uważa, że stoi na wyższym poziomie moralnym niż my i ma prawo mówić, jak Węgrzy mają żyć”, ocenił szef rządu Węgier Viktor Orbán. Odpowiedział w ten sposób na krytykę ze strony swojego odpowiednika węgierskiej ustawy dotyczącej LGBT i sugestię, że Węgry powinny opuścić Unię Europejską.

 

Jednym z tematów dyskusji unijnych przywódców na ubiegłotygodniowym szczycie Rady Europejskiej była węgierska ustawa zakazująca „propagowania homoseksualizmu” wśród niepełnoletnich.

Nowe prawo zabrania m.in. programów i materiałów edukacyjnych dla dzieci, które zdaniem węgierskich władz „promują” homoseksualizm, zmianę płci czy tożsamość seksualną inną niż ta nadana przy urodzeniu. Pozwala też na emitowanie produkcji poruszających tematykę homoseksualizmu dopiero po 23:00.

We wspólnym oświadczeniu zainicjowanym przez kraje Beneluksu większość unijnych państw potępiło węgierską ustawę, uznając ją za dyskryminującą wobec osób LGBT. Na szczycie doszło też do dwuipółgodzinnej, ożywionej debaty, podczas której wielu przywódców krytykowało podejście Węgier.

Połowa państw UE „poważnie zaniepokojona” węgierskim prawem anty-LGBTIQ

„Stygmatyzacja osób LGBTIQ stanowi wyraźne naruszenie ich podstawowego prawa do godności, przewidzianego w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej”. napisano.

Rutte: Węgry nie mają już miejsca w UE

Najostrzejsze słowa pod adresem Orbána padły w Brukseli z ust jego holenderskiego odpowiednika Marka Rutte, który posunął się do sugestii, że Węgry powinny wyjść z Unii Europejskiej.

W jego opinii skoro Węgry odmawiają poszanowania dla unijnych wartości, to powinny rozważyć zastosowanie Artykułu 50 TUE, mówiącego o możliwości wystąpienia z UE. „Viktor, jeśli chcesz w ten sposób postępować, to po co wciąż jesteś w Unii?”, miał wprost zapytać Orbána szef holenderskiego rządu w czasie dyskusji na forum Rady Europejskiej.

Rutte powiedział dziennikarzom, że jeśli Budapeszt nie wycofa ustawy, „to nie pozostaje im chyba nic innego, jak tylko opuścić UE”. Oznajmił, że dla niego „Węgry nie mają już miejsca w Unii Europejskiej”.

Holandia "nie widzi miejsca w UE" dla Węgier

„Dla Węgier nie ma już miejsca w Unii Europejskiej”, stwierdził premier Holandii Mark Rutte

Orbán: Inne państwa UE „zachowują się jak kolonizatorzy”

Węgierski premier odpowiedział na krytykę w piątek na antenie publicznego radia. Zarzucił krytykującym węgierski rząd przywódcom innych krajów UE „podejście kolonialne” do rozwiązywania problemów na szczeblu europejskim.

„Nie zdają sobie oni sprawy, gdzie leży granica wypowiadania się o polityce innego kraju i o uchwalanych tam prawach”, stwierdził Orbán, cytowany przez agencję Reutera.

„Zachowują się jak kolonizatorzy. Chcą nam dyktować, jakie ustawy mamy przyjmować, jak żyć i jak się zachowywać”, ocenił. Dodał, że taka postawa w przypadku części krajów to skutek ich kolonialnej przeszłości.

Rząd Orbána utrzymuje, że nowa ustawa nie jest wymierzona w osoby homoseksualne, a ma na celu jedynie ochronę dzieci i oddanie wyłącznego prawa w kwestii sposobu ich wychowania w ręce ich rodziców. Innego zdania są działacze na rzecz praw osób LGBT, którzy uważają, że ustawa doprowadzi do stygmatyzacji mniejszości seksualnych poprzez paraliż dyskursu na temat orientacji seksualnej.

„Premier Holandii myśli, że jest moralnie wyżej”

Już aluzja do kolonializmu wskazywała dość jasno, że węgierski premier mówi między innymi o Holandii. Jednak odniósł się on jeż konkretnie do krytyki ze strony szefa rządu tego kraju.

„Moim zdaniem holenderski premier jest osobiście przekonany, że stoi na wyższym poziomie moralnym niż my, Węgrzy, i dlatego ma prawo mówić, jak Węgrzy mają żyć, myśleć i wychowywać dzieci”, powiedział.

Viktor Orbán i Mark Rutte należą do przywódców o najdłuższym stażu w Radzie Europejskiej. Obaj pozostają na swoich stanowiskach nieprzerwanie od jedenastu lat (lepszym wynikiem może się pochwalić tylko kanclerz Niemiec Angela Merkel, która sprawuje władzę od 2005 r.), przy czym Orbán był już premierem Węgier w latach 1998–2002.

To nie jedyna w ostatnich miesiącach konfrontacja, do jakiej doszło między oboma liderami. Przed rokiem stanęli oni po różnych stronach sporu w kwestii kształtu planowanego wówczas unijnego Funduszu Odbudowy. Pod koniec ubiegłego roku mieli natomiast odmienne zdania, jeśli chodzi o przyjęcie tzw. mechanizmu warunkowości, uzależniającego wypłatę unijnych funduszy od przestrzegania przez państwa-beneficjentów praworządności.

Francja chce ukarania Węgier za lekceważenie unijnych wartości

Tymczasem francuski sekretarz stanu ds. europejskich Clément Beaune powiedział w rozmowie z radiem RTL, że Paryż chce zastosowania przez UE jakiejś formy kary wobec Węgier za kontrowersyjną ustawę.

Nie zgodził się z tak radykalnym postawieniem sprawy, jak zrobił to Mark Rutte. „Nie jestem zwolennikiem wykluczenia Węgier z UE”oznajmił francuski minister. „Ale jestem zwolennikiem sankcji. Musimy coś zrobić (jeśli chodzi o postawę Węgier – red.)”, stwierdził.

Podkreślił, że francuskim wyborcom trudno jest wyjaśnić, dlaczego takie kraje, jak Węgry czy Polska mają dostęp do środków z budżetu UE, skoro całkowicie lekceważą wartości kluczowe dla Wspólnoty.

Clément Beaune sam jest osobą homoseksualną. Informując o swojej orientacji opowiedział w grudniu ubiegłego roku zadeklarował osobiste ambicje walki z „państwową homofobią” w Polsce i na Węgrzech. Podczas marcowej wizyty w Polsce chciał odwiedzić Kraśnik, gdzie przyjęto uchwałę o tzw. „samorządzie wolnym od ideologii LGBT”. Wizyta nie doszła jednak do skutku – według Francuza stało się tak za sprawą presji dyplomatycznej ze strony rządu PiS.