Warszawa: Kolejne spotkanie Morawiecki-Orban

Mateusz Morawiecki i Viktor Orban, fot. Krystian Maj KPRM

Mateusz Morawiecki i Viktor Orban, fot. Krystian Maj KPRM

Szefowie rządów Polski i Węgier rozpatrywali wczoraj w Warszawie różne warianty możliwego porozumienia z UE podczas trwających negocjacji budżetowych –  poinformował wieczorem rzecznik rządu Piotr Müller.

 

Zapowiedział także, że dziś rano polski premier weźmie udział w wideokonferencji kilku szefów rządu z przewodniczącym Rady Europejskiej Charlesem Michelem, a także – że obie stolice czekają na nowe propozycje ze strony prezydencji niemieckiej.

W poniedziałek (30 listopada) w Warszawie odbyło się kolejne spotkanie Mateusza Morawieckiego i Viktora Orbána, szefów dwóch państw, które jako jedyne zagroziły wetem wobec unijnego budżetu na lata 2021-27 i Funduszu Odbudowy. Zarówno Warszawa, jak i Budapeszt nie godzą się bowiem na powiązanie wypłat unijnych funduszy z przestrzeganiem zasad państwa prawa, a podczas zeszłotygodniowego spotkania w stolicy Węgier szefowie obu rządów przyjęli wspólną deklarację w tej sprawie.

Morawiecki i Orbán: Weto dla dobra Węgier, Polski i całej UE 

Premierzy Polski Mateusz Morawiecki i Węgier Viktor Orbán przekonywali o konieczności zastosowania weta wobec unijnego mechanizmu praworządności. Po rozmowach w Budapeszcie podkreślali,  że powiązanie unijnych funduszy z praworządnością byłoby rozwiązaniem szkodliwym dla Polski i Węgier oraz dla całej UE.

“Stanowisko Polski i Węgier jest jasne. Oczekujemy ze strony prezydencji niemieckiej na propozycję w tym zakresie” – podkreślił wczoraj wieczorem Piotr Müller.

Obecna propozycja jest niezgodna z  unijnymi traktatami

“Jesteśmy cały czas w procesie negocjacyjnym” – przypomniał natomiast rzecznik zapowiadając wcześniej tego dnia spotkanie Morawiecki – Orban w Warszawie na temat m.in. koordynacji stanowisk w negocjacjach budżetowych. Podkreślił przy tym, że „na ten moment żadnej oficjalnej propozycji ze strony Komisji Europejskiej nie ma”.

Odnosząc się natomiast do trwającego procesu negocjacyjnego Müller zapewnił już po rozmowach premierów, że “jesteśmy otwarci na nowe propozycje”. Zastrzegł jednak, że  “muszą być zgodne z traktatami unijnymi i konkluzjami Rady Europejskiej z lipca tego roku”. Rzecznik rządu oświadczył przy tym, że “propozycja, która jest na stole, jest niezgodna z traktatami unijnymi”.

W jego ocenie nie ma jednak potrzeby, żeby kolejne państwa członkowskie przyłączały się do weta ws. budżetu, ale – jak podkreślił – „przekonujemy naszych partnerów w UE, że arbitralne kryteria oceny praworządności w poszczególnych krajach mogą w przyszłości doprowadzić do rozpadu Unii Europejskiej”.

Polska i Węgry zablokowały unijny mechanizm praworządności

Polska i Węgry zablokowały konkluzje Rady UE ws. utworzenia mechanizmu praworządności – poinformowała PAP powołując się na unijne źródła.

Mechanizm praworządności instrumentem nieobiektywnym

“Pokazujemy, że takie arbitralne oceny praworządności w innych krajach będą niebezpieczne, mogą doprowadzić do dezintegracji UE” – powiedział ponadto Müller w czasie poniedziałkowej konferencji prasowej po wieczornym spotkaniu premierów polskiego i węgierskiego rządu. Zapewnił przy tym, że “jesteśmy zwolennikami silnej Unii Europejskiej”, a przekonujemy jedynie “naszych partnerów, że to instrument, który jest nieobiektywny”.

“Jeżeli chodzi o kwestie związane z instrumentami arbitralnymi, to jest coraz większe zrozumienie” – poinformował rzecznik polskiego rządu tłumacząc, że dzieje się tak dzięki temu, że “pokazujemy przykłady, które mogłyby dotyczyć kwestii finansowych w innych krajach, wtedy okazuje się, że zasady praworządności rozumiane w niedookreślony sposób mogłyby dotyczyć także innych krajów”.

UE: Czemu sprzeciwia się Polska? Wyjaśniamy na czym polega mechanizm dotyczący praworządności

Polska i Węgry zablokowały unijny budżet ze względu na powiązanie unijnych funduszy z przestrzeganiem praworządności przez państwa członkowskie. Na czym polega mechanizm? Czy zamrożone środki przepadną, jeśli naruszenia nie zostaną usunięte?

 

Prace nad mechanizmem uzależnienia wypłaty unijnych środków od praworządności rozpoczęły …

Grudniowy szczyt UE przede wszystkim ws. zmian klimatycznych

Według Müllera, rozmowy w Warszawie, które trwały półtorej godziny dotyczyły także przygotowań do zbliżającego się szczytu UE. Przypomniał przy tym, że zaplanowany na połowę grudnia szczyt UE ma dotyczyć przede wszystkim kwestii klimatycznych. “W tym zakresie również były omówione te kwestie związane z propozycjami klimatycznymi, koordynacja stanowisk na poziomie Grupy Wyszehradzkiej, w związku z tym też to było przedmiotem rozmowy” – przekazał  wczoraj dziennikarzom rzecznik polskiego rządu.

Merkel: Czy uda się na tym szczycie uchwalić budżet i fundusz odbudowy?

“Szczyt Unii Europejskiej będzie miał kluczowe znaczenie dla ustalenia, czy uda się znaleźć rozwiązanie, które pozwoli na uchwalenie budżetu i funduszu odbudowy pomimo zastrzeżeń Polski i Węgier” – oświadczyła tymczasem wczoraj kanclerz Niemiec Angela Merkel. Podczas spotkania online z parlamentarzystami europejskimi wyraziła również nadzieję, że uda się znaleźć rozwiązanie. Zwróciła też uwagę, że byłby to bardzo ważny sygnał.

Odnosząc się natomiast do wspólnej deklaracji podpisanej w czwartek przez Morawieckiego i Orbana Merkel zaprzeczyła, by wymóg przestrzegania praworządności został wprowadzony do propozycji dotyczących kolejnego budżetu UE w tajemnicy, mimo sprzeciwu niektórych przywódców. “Chcę jasno powiedzieć, że nieprawdą jest, iż pomysł warunkowości został wprowadzony tylnymi drzwiami”- zapewniła wczoraj niemiecka kanclerz.

Morawiecki i Orbán: Weto dla dobra Węgier, Polski i całej UE 

Premierzy Polski Mateusz Morawiecki i Węgier Viktor Orbán przekonywali o konieczności zastosowania weta wobec unijnego mechanizmu praworządności. Po rozmowach w Budapeszcie podkreślali,  że powiązanie unijnych funduszy z praworządnością byłoby rozwiązaniem szkodliwym dla Polski i Węgier oraz dla całej UE.

Niemcy, które obecnie sprawują przewodnictwo w UE z końcem miesiąca przekazują rotacyjną prezydencję Portugalii. Tymczasem – jak podał dziennik „Publico” – na ostatnim szczycie UE Portugalia stanęła po stronie Polski i Węgier, a jej „bardzo krytyczny” stosunek do mechanizmu praworządności miał zostać odnotowany w niejawnym protokole z posiedzenia Rady Europejskiej.