Viktor Orbán chce ustąpienia Věry Jourovej z funkcji wiceprzewodniczącej KE

Komisarz UE ds. praworządności Věra Jourová

Komisarz UE ds. praworządności Věra Jourová [Twitter, @VeraJourova]

Węgierski premier w liście do Ursuli von der Leyen domaga się odejścia ze stanowiska wiceszefowej KE Věry Jourovej. Powodem są obraźliwe, zdaniem Budapesztu, wypowiedzi czeskiej komisarz na temat Węgier i Węgrów.

 

Viktor Orbán oświadczył we wtorek (29 września), że wiceprewodnicząca Komisji Europejskiej Věra Jourová powinna podać się do dymisji ze względu na obrazę Węgier i ich obywateli, jakiej jego zdaniem Czeszka dopuściła się w swoich ostatnich wypowiedziach.

Chodzi głównie o wywiad sprzed dwóch tygodni, jakiego Jourová udzieliła niemieckiemu „Spieglowi”. Komisarz ds. praworządności powołała się w nim na często powtarzane przez Orbána słowa o tworzeniu na Węgrzech „nieliberalnej demokracji”. „Viktor Orbán mówi, że buduje nieliberalną demokrację. Ja bym powiedziała, że buduje chorą demokrację”, powiedziała.

Wiceszefowa Komisji wspomniała także o sytuacji mediów na Węgrzech i hamowaniu działań niezależnych ośrodków medialnych. Wskazała, że w wyniku zanikania krytycznych wobec rządu mediów większość Węgrów prawdopodobnie nie jest w stanie obiektywnie ocenić sytuacji w swoim kraju. „Obawiam się, że mieszkańcy Węgier pewnego dnia stwierdzą, że poprzednie wybory były ostatnimi wolnymi”, stwierdziła.

Polska i Węgry zamierzają utworzyć instytut oceniający praworządność w UE

„Nie chcemy, aby brano nas za głupców”, oświadczył szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó, ogłaszając plany stworzenia wraz z Polską instytutu oceny praworządności w krajach UE.

Orbán: Wiceprzewodnicząca Jourová obraziła Węgrów

Szef węgierskiego rządu poinformował, że wystosował list do przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen w sprawie wypowiedzi Věry Jourovej, które określił jako „nie do pogodzenia z funkcją zajmowaną przez nią w Komisji Europejskiej”. Stwierdził, że w obecnej sytuacji nie widzi innego wyjścia, jak tylko dymisja Czeszki.

Orbán przekazał także, że Budapeszt zawiesza dwustronne kontakty polityczne z Jourovą „do czasu jej ustąpienia”. „Osoba, która swoją działalnością łamie Traktat (o funkcjonowaniu UE – red.), nie może być obrońcą praworządności i europejskich wartości”, powiedział.

Według niego poprzez swoje słowa wiceprzewodnicząca Komisji zaatakowała nie tylko demokratycznie wybrany rząd węgierski, ale również sam kraj i jego obywateli. „To pierwsze jest niewłaściwe, zaś to drugie – niedopuszczalne”, oświadczył

Zdaniem węgierskiego premiera, mówiąc o „chorej demokracji”, czeska komisarz obraziła Węgrów, gdyż zasugerowała, że „nie potrafią oni samodzielnie formułować własnych opinii” na temat tego, co dzieje się w ich kraju.

Premierzy V4 z przewodnicząca KE o migracji, Białorusi i koronawirusie

Szefowie rządów państw Grupy Wyszehradzkiej rozmawiali w Brukseli z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Głównym tematem rozmów był przedstawiony wczoraj (23 września) projekt paktu migracyjnego, ale omówiono też kwestię pandemii oraz sytuację na Białorusi.

 

Państwa V4 od lat krytykują …

KE: Von der Leyen ma „pełne zaufanie” do Jourovej

Komisja Europejska potwierdziła otrzymanie listu od Orbána. Do sprawy odniosła się jeszcze tego samego dnia rzeczniczka Komisji Dana Spinant. „Przewodnicząca von der Leyen pracuje blisko z wiceprzewodniczącą Jourovą w sprawie praworządności. Wiceprzewodnicząca ma pełne zaufanie przewodniczącej”, poinformowała.

Rzecznik KE Christian Wigand zwrócił natomiast uwagę, że stanowisko Komisji w sprawie stanu praworządności na Węgrzech jest „dobrze znane”, jak jednak stwierdził, „są różne sposoby na to, by je wyrazić”. „Pracujemy nad tym, nieustannie wzmacniać praworządność i jej bronić. Komisja cały czas jest gotowa do dialogu”, zaznaczył.

Przekazał także, że wątpliwości KE co do przestrzegania praworządności na Węgrzech będą przedstawione w raporcie, który zostanie opublikowany w środę przez Jourovą wraz z komisarzem ds. sprawiedliwości Didierem Reyndersem. Dokument ma zawierać ocenę stanu przestrzegania praworządności we wszystkich państwach członkowskich UE.

Co dalej z rezolucją Parlamentu Europejskiego o praworządności i "strefach wolnych od LGBT"?

„Parlament Europejski reprezentuje obywateli Polski, którzy będąc Polakami są też Europejczykami”, powiedział szef komisji sprawiedliwości Juan Fernando López Aguilar w trakcie dzisiejszej (15 września) konferencji prasowej. Już w czwartek Parlament podejmie decyzję w sprawie praworządności i „stref wolnych od LGBT” w Polsce.

Warszawa i Budapeszt chcą stworzyć instytut ds. oceny praworządności w UE

Dzień wcześniej szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó podczas spotkania w Budapeszcie ze swoim polskim odpowiednikiem Zbigniewem Rauem ogłosił wspólny plan polskiego i węgierskiego rządu stworzenia instytutu zajmującego się ocenianiem praworządności w krajach Unii Europejskiej.

Jak wytłumaczył minister, działalność instytutu ma opierać się na analizie przestrzegania praworządności w poszczególnych krajach UE, tak, by zapobiec stosowaniu „podwójnych standardów” wobec do Węgier i Polski w porównaniu z innymi członkami Wspólnoty.

W opinii Szijjártó zarzuty w kwestii praworządności wysuwane wobec obu państw przez Komisję Europejską oraz inne państwa UE są nieuzasadnione. Ich przyczyną, jak przekonywał, jest brak akceptacji dla polityki Warszawy i Budapesztu, „która wysuwa na pierwszy plan interes narodowy i opiera się na podstawach chrześcijańskich”, co jest „nie do strawienia dla międzynarodowego mainstreamu liberalnego”.

Polska i Węgry to dwa kraje, w których sprawie Komisja Europejska zdecydowała się na wszczęcie procedury z mocy Artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej, dotyczącego naruszenia wartości UE.