Věra Jourová zastąpi w KE Fransa Timmermansa w kwestiach praworządności?

Komisarze: Věra Jourová i Frans Timmermans na wspólnej konferencji prasowej w KE, źródło: KE/Georges Boulougouris

Komisarze: Věra Jourová i Frans Timmermans na wspólnej konferencji prasowej w KE, źródło: KE/Georges Boulougouris

Věra Jourová, która dotąd piastowała stanowisko komisarz ds. sprawiedliwości, spraw konsumenckich i równości płci, ma w nowej Komisji Europejskiej objąć portfolio związane z kwestiami praworządności, które dotąd należało do FransaTimmermansa. Taką propozycję Jourová miała otrzymać od nowej szefowej KE.

 

Informację taką uzyskał w dwóch niezależnych źródłach w KE portal Politico. Ma być to zupełnie nowe portfolio, które oprócz kwestii przestrzegania praworządności obejmie także walkę z dezinformacją oraz mową nienawiści.

Czeszka krytyczna wobec rządu PiS

Věra Jourová należała kiedyś co Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej, ale od kilku lat związania jest z partią ANO, na czele której stoi premier Czech Andrej Babisz. W poprzedniej kadencji KE dała się poznać jako krytyczka polityki prowadzonej w Polsce przez Prawo i Sprawiedliwość. Ostro oceniała m.in. reformę sądownictwa. Jej stanowisko w tej sprawie było podobne do stanowiska Fransa Timmermansa, który dla PiS stał się w Brukseli wrogiem nr 1.

Jourová kilkakrotnie wypowiedziała się oficjalnie w bardzo krytycznych słowach o polskim rządzie. „Jesteśmy świadkami systemowego zagrożenia dla rządów prawa w Polsce. Podział na władzę sądowniczą i wykonawczą jest w Polsce zagrożony” – napisała na Twitterze w lipcu 2017 r., gdy w Polsce trwały opozycyjne protesty przeciw zmianom w sądownictwie forsowanym przez PiS.

Wprost mówiła też, że w związku z uznaniem przez KE, że obecny polski rząd łamie praworządność, Polska powinna stracić część funduszy unijnych. „Pieniądze podatników z UE nie mogą pójść gdzieś, gdzie będzie tworzony dyktatorski reżim. Niezawiśli sędziowie nie mogą zależeć od polityka, który będzie decydował, który z nich ma być zwolniony” – powiedziała Jourová, odnosząc się do działań polskiego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Czeszka równie krytyczna była wobec polityki prowadzonej na Węgrzech przez Viktora Orbana. „Kto nie zamierza szanować ani prawa, ani naszego demokratycznego stylu życia, ten nie powinien być w Europie” – mówiła w 2017 r. w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” o Orbanie i Jarosławie Kaczyńskim.

Jej ocenę jako polityk krytycznej wobec Polski i Węgier potwierdził europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski. „W mijającej kadencji odpowiadała za sprawiedliwość i na ogół współbrzmiała z Timmermansem w krytyce Polski i Węgier” – stwierdził na Twitterze.

Włochy też chcą tekę ds. rolnych w nowej KE?

Trwają zakulisowe rozmowy na temat obsadzenia stanowisk w nowej Komisji Europejskiej. Podział tek na razie objęty jest tajemnicą, z której wyłamała się Polska, informując, że stara się o stanowisko komisarza ds. rolnych. Teraz okazuje się, że o tę samą tekę …

Informacje o Jourovej balonem próbnym?

Choć oficjalnie nie ma jeszcze żadnych decyzji co do obsady konkretnych stanowisk w nowej KE, portal Politico ustalił, że nowa przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen złożyła Jourovej propozycję, aby w ten sposób wyciągnąć rękę do państw Grupy Wyszehradzkiej (V4). Podczas czerwcowo-lipcowych szczytów UE Polska, Czechy, Słowacja i Węgry blokowały nominację na szefa KE dla Timmermansa.

Oskarżały bowiem poprzednią Komisję, której Holender był wiceprzewodniczącym, o uprzedzenia wobec państw naszego regionu lub co najmniej nie zrozumienie ich specyfiki. Bruksela bowiem wiele razy krytykowała działania rządów w Warszawie, Pradze, Bratysławie czy Budapeszcie. Wobec Polski i Węgier otworzyła nawet procedurę związaną z naruszeniem praworządności.

Wskazanie Czeszki jak osoby odpowiedzialnej w nowej KE za kwestie związane z ochroną praworządności, byłoby gestem w kierunku grupy V4. Z drugiej strony, padło na polityk, która nie unikała krytykowania państw wyszehradzkich. Jourová może jednak okazać się trudna do przeforsowania, bowiem związana jest z ugrupowaniem Babisza, który oskarżany jest o niejasne działania biznesowe i konflikt interesów.

KE przeprowadziła już audyt, który miał ustalić czy czeski premier nie miał wpływu na podejmowania decyzji korzystnych dla koncernu rolnego Agrofert, który stworzył, a na czas premierowania przekazał funduszowi powierniczemu. Według przecieków z tego raportu miało rzeczywiście dojść do konfliktu interesów związanego z podziałem funduszy unijnych. Sprawa jednak ciągle się toczy i nie ma żadnych formalnych oskarżeń.

Na razie jednak także informacje o propozycji dla Jourovej są nieoficjalne i mogą być próbą wysondowania tej kandydatury. Rzeczniczka KE Mina Andreeva odmówiła komentarza w tej sprawie. Stwierdziła jedynie, że „nic nie jest postanowione, dopóki wszystkie nie jest postanowione”. „Układanka będzie cała dopiero wówczas, gdy znane będą jej wszystkie elementy” – powiedziała.

Według – znów nieoficjalnych – informacji, nazwiska wszystkich kandydatów na nowych komisarzy wraz z przypisaniem im konkretnych tek mają zostać przedstawione na początku przyszłego tygodnia.

Czechy: Prokuratura odstąpiła od postawienia zarzutów premierowi

Praska prokuratura, która prowadziła śledztwo w sprawie podejrzeń o nadużycia finansowe, jakich miał się dopuścić czeski premier Andrej Babisz, postanowiła nie stawiać szefowi rządu zarzutów. Chodzi o niejasności przy przyznaniu unijnej dotacji na ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy.
 

Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed ponad dekady …