Unia równości dla osób LGBTIQ – jak ją zbudować?

LGBT, Unia Równości

Sytuacja osób LGBTIQ w Polsce jest najgorsza w Unii Europejskiej. Drugi rok z rzędu nasz kraj znalazł się na ostatnim miejscu w rankingu Rainbow Europe Index [fot. Unsplash]

Jak wygląda sytuacja osób LGBTIQ w Polsce i w Europie oraz jakie plany na rzecz poprawy przestrzegania ich praw ma Komisja Europejska, a także jak wyglądają projekty tego typu ustaw w polskim Sejmie i jak odnoszą się do kwestii równości samorządu? O tym rozmawiano podczas zorganizowanego przez Komisję Europejską, redakcję EURACTIV.pl i Fundację Global Political Network webinaru pt. „Unia równości dla osób LGBTIQ. Strategia Komisji Europejskiej Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią”.

 

Sytuacja osób LGBTIQ w Polsce jest najgorsza w Unii Europejskiej. Drugi rok z rzędu nasz kraj znalazł się na ostatnim miejscu w rankingu Rainbow Europe Index, przygotowywanym przez organizację ILGA-Europe. W prezentowanym co roku w Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii zestawieniu Polska uzyskała tylko 13 proc. możliwych punktów.

Przy tej okazji zarzucono naszemu krajowi przede wszystkim brak miejsca dla osób LGBTIQ w przestrzeni publicznej, wskazując m.in. na to, że podczas wydarzeń publicznych policja nierzadko zamiast chronić przedstawicieli organizacji broniących praw mniejszości seksualnych, atakuje ich. Zwrócono także uwagę na ograniczanie wolności słowa oraz przyjmowanie przez część polskich samorządów uchwał przeciw LGBTIQ.

Natomiast z opublikowanego w ubiegłym roku raportu unijnej Agencji Praw Podstawowych (FRA) wynika, że 43 proc. przedstawicieli społeczności LGBTIQ w Europie czuje się dyskryminowanych z powodu swojej orientacji seksualnej, a aż 58 proc. doświadczyło pod swoim adresem w ciągu ostatnich pięciu lat agresji na tle homofobicznym bądź transfobicznym.

 

KE ma swoją strategię na rzecz praw osób LGBTIQ

W ocenie ILGA-Europe w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie nastąpiła także niemal żadna poprawa w zakresie przestrzegania praw osób LGBTIQ. Liderem rankingu Rainbow Europe Index (z wynikiem 94 proc.) jest – tak jak i w ubiegłym roku – Malta, a więc kraj, z którego pochodzi komisarz UE ds. równości Helena Dalli, która w debacie zwróciła uwagę na to, że instytucje europejskie zawsze podkreślają, że w kwestii wolności i równouprawnienia osób ze społeczności LGBTIQ nie ma żadnych wyjątków, a ponad 500 członków Parlamentu Europejskiego poparło w marcu ogłoszenie całej UE „strefą wolności dla osób LGBTIQ”.

„Podejmujemy wiele kroków, aby wesprzeć tę społeczność i chronić ją przed dyskryminacją. Według planu Komisji Europejskiej mowa nienawiści na tle homofobicznym czy transfobicznym zostanie wpisana na listę unijnych przestępstw. Przygotujemy też legislację, która zapewni, że rodzicielstwo ustanowione w jednym państwie członkowskim będzie automatycznie uznawane we wszystkim pozostałych” – zapowiedziała.

Podkreśliła też, że w kwestii wspierania równości trzeba uwzględnić regionalne różnice i nie stosować jednego podejścia do całej UE. „W Polsce mamy zarówno miasto Szprotawa, gdzie rada miejska przyjęła deklarację solidarności z osobami LGBTIQ, jak i ponad 100 jednostek samorządowych, w których przyjęto uchwały o przeciw tzw. ideologii LGBTIQ. To jest anatema. A przecież LGBTIQ to nie jest ideologia, ale tożsamość. W pewnym regionach UE wciąż trzeba o tym przypominać. Sytuacja w Polsce pokazuje więc, że każde państwo członkowskie UE powinno mieć swoją krajową strategię na rzecz równości osób LGBTIQ. KE może w tym pomóc” – zapewniła.

Dodała, że „prawdziwa Unia Równości oznacza równość w każdym jej znaczeniu. „Jesteśmy zdeterminowani, aby ją zbudować. Chodzi o równość w kwestii rasowej, etnicznej, wiekowej, płciowej czy dotyczącej społeczności LGBTIQ. Jak mówiła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, nie spoczniemy póki nie osiągniemy tego celu” – podkreśliła komisarz Dalli, która jest pierwszą w historii UE osobą w KE, której portfolio dotyczy wyłącznie równości.

Komisja w listopadzie ubiegłego roku opublikowała też swoją pierwszą strategię na rzecz równości osób LGBTIQ, w której rozpisano plany na kolejnych pięć lat. ‘To nie tylko wspomniane zmiany dotyczące zwalczania nienawiści na tle homofobicznym, ale także stałe monitorowanie sytuacji w państwach członkowskich pod względem przeciwdziałania dyskryminacji przy wdrażaniu finansowanych przez UE projektów. Ponadto będziemy finansować projekty, które mają służyć zwiększaniu równości i przeciwdziałaniu dyskryminacji” – dodała członkini KE.

Helena Dalli: LGBTIQ nie jest ideologią – to element tożsamości [WYWIAD]

„Śledzimy sytuację w Polsce w sprawie traktowania osób LGBT i w razie potrzeby podejmiemy adekwatne działania”, podkreśla komisarz UE ds. równości.

 

Oczekiwania na dyrektywę horyzontalną

Polski Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Adam Bodnar zwrócił natomiast uwagę na to, że istotna jest rola zarówno działań polegających na zmianach w prawie, jak i działań symbolicznych, takich jak marcowa deklaracja PE ws. wolności osób LGBTIQ. „Takie demonstrowanie przywiązania polityków do kwestii równości ma fundamentalne znaczenie. Przypomina sobie tutaj jeden element polskiej debaty publicznej, który miał miejsce już ponad rok temu, kiedy to ambasador USA Georgette Mosbacher podpisała list, który w sumie podpisali przedstawiciele 48 państw z całego świata ws. praw osób LGBTIQ w Polsce. Po tym symbolicznym akcie ze strony pani Mosbacher nastąpiła krytyka ze strony polskich władz państwowych. Ona odpowiedziała na to, że możemy się zgadzać w różnych kwestiach i współpracować, ale w tej sprawie polskie władze są po złej stronie historii” – powiedział RPO.

Zwrócił uwagę na to, że kwestia praw osób LGBTIQ jest wykorzystywana do – często niezwykle bezwzględnej – walki politycznej. „Myślę, że na naszym europejskim poziomie symbolicznym bardzo ważne jest budowanie porozumienia transatlantyckiego. Tak jak dziś za czasów Joe Bidena widać bardzo wyraźne działania na rzecz promowania zasad praworządności i demokracji, tak wydaje mi się, że kwestie praw osób LGBTIQ również mogłyby łączyć UE z USA, a to już będzie moim zdaniem miało bardzo istotny wpływ na politykę w Polsce” – podkreślił Adam Bodnar.

RPO wskazał także na konieczność wzmocnienia w UE organów powołanych na rzecz równości oraz na przyjęcie dyrektywy horyzontalnej, która poszerzyłaby prawa wszystkich osób dotkniętych dyskryminacją na wszystkie obszary dotknięte nierównością. „Czekamy na tę dyrektywę od 2008 r. Były różne projekty, ale wszystkie one kończyły w pewnej legislacyjnej zamrażarce i nigdy nie zostały ostatecznie przyjęte. Czas, aby UE wreszcie zrealizowała te swoje kompetencje wynikające z art. 19. Traktatu” – zaznaczył RPO.

Wskazał także na trzecią kwestię istotną z punktu widzenia unijnej strategii na rzecz równości – kwestię praworządności. „Nie będzie końca dyskryminacji osób LGBTIQ, jeśli ta kwestia nie zostanie powiązana z przestrzeganiem praworządności. Zastanówmy się nad przestępstwami popełnianymi z nienawiści. Bez rządów prawa i bez gwarancji niezależności sądów, takie sprawy nie będą mogły być rozstrzygnięte w niektórych państwach członkowskich” – wyjaśnił.

ILGA-Europe: Sytuacja osób LGBTI w Polsce najgorsza w UE

Nasz kraj już po raz drugi z rzędu zajął swoje najgorsze miejsce w historii rankingu Rainbow Europe.

 

Dania awangardą równości

Dla porównania sytuacja osób LGBTIQ jest w Danii bardzo odmienna niż w Polsce. Zakaz dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej istnieje w kodeksie karny od 1987 r. Dania była też pierwszym na świecie krajem, gdzie uznano homoseksualne związki partnerskie. Stało się tak już w 1989 r. Od 2012 r. można już zawierać jednopłciowe związki małżeńskie, ale nawet wcześniej – bo od 2010 r. – jednopłciowe pary mogą adoptować dzieci.

Duński minister ds. pracy i równości Peter Hummelgaard Thomsen podkreślił, że „bycie sobą i darzenie miłością kogo się chce jest jedną z podstawowych wartości europejskich i po prostu prawem człowieka.” „Dzięki naszym regulacjom prawnym, osoby homoseksualne są pełnoprawnymi członkami duńskiego społeczeństwa. Małżeństwa jednopłciowe mogą być nawet zawierane w kościele. W Danii pary homoseksualne nie tylko od 2010 r. mają równe prawo do adopcji dzieci, ale także od 2013 r. obie kobiety tworzące parę jednopłciową nabywają prawa rodzicielskie w momencie, gdy jedna z nich urodzi dziecko. Nie musi w tym celu dochodzić do zapłodnienia in vitro” – wyjaśnił.

Jak mówił, „możliwość założenia rodziny z osobą, którą się kocha jest integralną częścią doświadczenia człowieczeństwa.” „Podobnie bycie rodzicem, z całą wiążącą się z tym odpowiedzialnością, ze wszystkimi momentami radości i smutku, z nieprzespanymi nocami i wczesnymi pobudkami, to według mnie jeden z największych darów w życiu. Mam nadzieję, że wszyscy obywatele UE, bez względu na ich orientację seksualną lub tożsamość płciową, będą mogli doświadczyć rodzicielstwa. Nie ma dwóch takich samych rodzin, ale każda rodzina to rodzina prawdziwa. Jestem dumny z tego, że Dania jest w awangardzie równości małżeńskiej i daje osobom LGBTIQ równe prawa do zakładania rodzin” – zaznaczył duński minister.

Przypomniał, że prawo do życia w rodzinie jest zawarte zarówno w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, jak i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. „Musimy zawsze pamiętać, że kwestie praw osób LGBTIQ to kwestia praw człowieka i kwestia równości wobec prawa. Równość małżeńska i prawo do założenia rodziny zagwarantowane przez prawo to obszar, który musi być chroniony przez państwa. Prawa i obowiązki osób LBGTIQ muszą być takie same jak innych” – przekonywał Peter Hummelgaard Thomsen.

 

Dwa projekty równościowych ustaw w polskim parlamencie

W polskim parlamencie działa w obecnej kadencji (czyli od 2019 r.) Parlamentarny Zespół ds. Równouprawnienia Społeczności LGBT+. Nie jest to jednak sejmowa czy senacka komisja, a więc możliwości zespołu są ograniczone. Jego wiceprzewodnicząca i jednocześnie posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska przekonywała, że to nie przeszkadza w pracy na rzecz praw osób LGBTIQ.

„Po pierwsze umożliwiamy organizacjom obywatelskim walczącym o te kwestie współpracę i wzajemne poznawanie się, a także przygotowaliśmy razem w ubiegłym roku dwa projekty ustaw, które dotyczą tych kwestii. Jeden dotyczy kwestii unormowania prawnego związków partnerskich, zaś drugi kwestii małżeństw jednopłciowych” – powiedziała.

Jak dodała, parlamentarzyści z zespołu ds.. równouprawnienia społeczności LGBT+, wspólnie z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego, doszli do wniosku, że żadna z tych ustaw nie może funkcjonować bez drugiej. „Dlatego, w ubiegłym roku wnieśliśmy oba te projekty do parlamentu. Nie widzimy możliwości procedowania ich osobno. Stoimy na stanowisku, że nie mogą funkcjonować jedynie małżeństwa jednopłciowe lub jedynie związki partnerskie. Obie możliwości są równie ważne” – mówiła posłanka Lewicy.

Wskazała, że zespół, którego jest wiceprzewodniczącą, pracuje także nad przepisami, które wprowadzą do polskiego kodeksu karnego kolejne kategorie mowy nienawiści. „Chcemy to pojęcie rozszerzyć. Obejmuje ono jedynie takie kwestie jak płeć, wiek, rasa lub pochodzenie etniczne. My chcemy, aby prawnie karane było także szerzenie mowy nienawiści dotyczącej orientacji seksualnej czy płciowej bądź psychicznej tożsamości. Chodzi o to, aby na bazie polskiego kodeksu karnego objąć szerszą ochroną osoby z grupy LGBT+” – wyjaśniała Anna Maria Żukowska.

Podkreślała przy tym, że w skład parlamentarnego zespołu wchodzą nie tylko politycy Lewicy, ale także Platformy Obywatelskiej czy Nowoczesnej. „Nie zamykamy się na żadne ugrupowania, a nad projektami ustaw pracujemy wspólnie” – zapewniała.

Unia Europejska strefą wolności LGBTIQ? Solidarna Polska zapowiada kontruchwałę w Sejmie

Lewica planuje złożyć w Sejmie projekt uchwały wzywającej polskie władze oraz instytucje do uczynienia z Polski strefy wolności dla osób LGBT. Złożenie kontrprojektu zapowiada Solidarna Polska. W środę na temat „stref wolności dla osób LGBTIQ” w UE debatował Parlament Europejski.

 

 

W …

Świadomość społeczna w Polsce rośnie

Ida Mickiewicz-Florczak, prezeska łódzkiej organizacji Fabryka Równości, zwracała natomiast uwagę na kwestię świadomości Polaków co do kwestii zapewnienia osobom LGBTIQ ich praw.  Zaznaczała, że nie jest ona taka sama u wszystkich.

„Trochę to zależy od tego, gdzie przyłożymy ucho. Świadomość społeczna oczywiście wzrasta. Ale jesteśmy także coraz bardziej atakowani, coraz bardziej prześladowani i nie sposób przeoczyć, że środowisko osób LGBT+ obrywa z każdej strony. Ale, co za tym idzie, coraz więcej słychać o osobach z tej społeczności” – powiedziała aktywistka obywatelska.

Jak wyjaśniła, rodzi się coraz więcej pytań „na temat tego o co walczymy i dlaczego z tym systemem, który jest podobno taki wspaniały.” „W związku z tym my jako organizacja, jednak z wielu działających w Polsce, staramy się edukować i podnosić społeczną świadomość, aby nie było osób, które nie kojarzą czym jest nasze środowisko lub, które stosują dyskryminację wobec zagrożonych nią grup” – dodała.

Szprotawa solidarna z osobami LGBTIQ

 W webinarze wziął także udział Andrzej Stambulski, przewodniczący Rady Miejskiej niemal 12-tysięcznego miasta Szprotawa w Lubuskiem, które przyjęło w styczniu bieżącego roku deklarację solidarności z osobami LGBT+. „Gmina Szprotawa zobowiązuje się do przestrzegania podstawowych zasad równości i poszanowania różnorodności wszystkich osób, bez względu na płeć, rasę, wiek, niepełnosprawność, pochodzenie etniczne, wyznanie, światopogląd i orientacje seksualną” – głosi ów dokument.

‘Wyraziliśmy w tej deklaracji jako Rada Miejska chęć współpracy z każdą mieszkanką i każdym mieszkańcem gminy bez względu na ich orientację seksualną. Będziemy prowadzić politykę bez homofobii czy transfobii, ale przyjazną osobom nieheteronormatywnym. Dotyczy to zarówno nas jako pracodawcy, jak i w relacji urząd-klient” – mówił przewodniczący szprotawskiej rady.

Jak dodał, radni w Szprotawie nie spodziewali się aż tak dużego medialnego echa przyjętej przez nich deklaracji. „Były takie media, które ją krytykowały, ale i takie, które ją chwaliły. Natomiast najważniejsze były dla nas głosy naszych mieszkańców i one były zdecydowanie pozytywne” – podkreślał Andrzej Stambulski.

Działanie radnych ze Szprotawy, jak wyjaśniał samorządowiec, nie było bezpośrednią odpowiedzią na przyjmowane w Polsce w latach 2019-2020 dyskryminujące ustawy przeciwko osobom LGBT+. „My chcieliśmy po prostu zadeklarować naszym mieszkańców, że gminne instytucje nie będą nikogo wykluczać, ani dyskryminować. Także ze względu na orientację seksualną. Chcieliśmy zapewnić, że będziemy respektować art. 32 polskiej konstytucji, w myśl którego wszyscy są wobec prawa równi i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne oraz nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, gospodarczym i społecznym z jakiejkolwiek przyczyny. To powinno być oczywistością i nie wymagać jakiegoś specjalnego podkreślenia“ – powiedział przewodniczący Rady Miejskiej w Szprotawie.