Wojna w Ukrainie przyczyni się do zażegnania sporu UE z Polską?

ukrainawojna-polska-unia-europejska-komisja-parlament-morawiecki-kaczynski-ziobro-sankcje

Na zdjęciu premier Mateusz Morawiecki oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Foto via flickr / (CC BY-NC-ND 2.0) [Kancelaria Premiera]

Polska nadal nie otrzymała środków z Funduszu Odbudowy UE. Czy wojna w Ukrainie przyczyni się do zażegnania sporu między rządem Mateusza Morawieckiego a Komisją Europejską o praworządność? 

 

 

W ostatnich dniach rzecznik rządu Piotr Müller stwierdził, że liczy na odblokowanie jeszcze w tym miesiącu pieniędzy z Funduszu Odbudowy na podstawie Krajowego Planu Odbudowy. Dodał, że dobra wola w tej kwestii istnieje zarówno po stronie Polski, jak i Komisji Europejskiej.

„Te stare spory, które wyglądają jak dziecinna igraszka na tle tego, co się dzieje na wschodzie, są zupełnie niepotrzebne. I z naszej strony jest dobra wola i ze strony Komisji Europejskiej. Liczę, że to jest możliwe, że w tym miesiącu temat zostanie zamknięty”, mówił Müller na antenie Radia Zet.

Zapowiedział, że najprawdopodobniej na najbliższym posiedzeniu Sejmu (w tym tygodniu), będą rozpatrywane projekty ustaw o Sądzie Najwyższym, które zakładają likwidację Izby Dyscyplinarnej.

Trudno ocenić, czy dynamika negocjacji między Warszawą i Brukselą rzeczywiście doprowadzi do kompromisu w kwestii praworządności i uruchomienia Funduszu Odbudowy dla Polski jeszcze w marcu. To zależy od polityków.

Przypomnijmy, że Fundusz Odbudowy to unijny instrument o wartości około 800 mld euro, który ma wesprzeć odbudowę Europy po pandemii koronawirusa. Główną częścią Funduszu Odbudowy jest Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. Środki mają być przeznaczone na inwestycje publiczne i reformy w państwach Unii.

W przesłanym do Brukseli na początku maja 2021 r. Krajowym Planie Odbudowy, Polska zawnioskowała o 36 mld euro, w tym 23,9 mld w grantach i 12,1 mld w tanich pożyczkach. To jak na razie środki wirtualne, bo zamrożone przez Komisję Europejską.

Tymczasem jak podkreśla na łamach „Parkietu” Sławomir Dudek, główny ekonomista Fundacji FOR, „to obecnie nasza racja stanu. Zarówno w aspektach finansowych, jak i szeroko pojętego bezpieczeństwa ekonomicznego”, zaznacza.

Putin wzmocni Unię Europejską? „Na zagrożenie ze strony Rosji można zareagować jedynie wspólnie”

Na ile – i w jakich aspektach – rosyjska agresja na Ukrainę wzmacnia UE?

Wojna w Ukrainie: Game changer?

Po stronie rządowej od wybuchu wojny w Ukrainie słychać głosy, że Polska bierze na siebie obecnie największy ciężar przyjmowania uchodźców z Ukrainy, odciążając tym samym inne kraje UE.

Dodatkowo wobec wcześniejszego kryzysu wywołanego pandemią COVID-19 oraz skutków wysokich cen energii, przedstawiciele rządu Mateusza Morawieckiego podkreślają, że te środki zwłaszcza teraz są Polsce bardzo potrzebne.

„Sprawy Krajowego Planu Odbudowy i uchodźców z Ukrainy to są dwa różne porządki, dwie sytuacje i nie warto tego łączyć. Ja bym obstawiał, że te pieniądze będą przekazane do Polski w bardzo szybkim czasie, że Unia odblokuje te środki. Aczkolwiek zdarzy się to dopiero, jeżeli Polska spełni większość warunków postawionych przez UE”, ocenił w ubiegłym tygodniu dr Marek Prawda, dyplomata, były dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Od 24 lutego funkcjonariusze Straży Granicznej odprawili na przejściach granicznych 1,83 mln osób uciekających z Ukrainy do Polski, poinformowała we wtorek Straż Graniczna. Większość z nich stanowią kobiety i dzieci. Polacy od pierwszego dnia wojny włączyli się w zorganizowanie dla nich pomocy, którą na ogromną skalę zapewnią też samorządy i organizacje pozarządowe.

Niemniej w kolejnych dniach należy spodziewać się kolejnych uchodźców wojennych w Polsce oraz innych krajach sąsiedztwa. Jak poinformował w ubiegłym tygodniu szef unijnej dyplomacji Josep Borrell, w związku z wojną za wschodnią granicą Unia Europejska powinna się przygotować na przyjęcie łącznie nawet 5 mln uchodźców. Zaapelował też o mobilizację w celu pomocy tym krajom, które przyjmują do siebie obywateli Ukrainy. Według najnowszych – dzisiejszych – danych ONZ, już ponad trzy miliony uchodźców opuściło Ukrainę od początku wojny.

„Wojna w Ukrainie jest sytuacją nadzwyczajną. Niezależnie od sporów, które toczone są między instytucjami europejskimi (i niektórymi państwami Europy Zachodniej) a polskim rządem, powinny one zejść na drugi plan”, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl  prof. dr hab. Tomasz Grzegorz Grosse z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

Nasz rozmówca dodaje, że nie chodzi tylko o sam Fundusz Odbudowy. „Biorąc pod uwagę jak wielki ciężar wzięła na siebie Polska wynikający z kryzysu uchodźczego, UE powinna przekazać rządowi Mateusza Morawieckiego jak najszybciej dodatkową pomoc finansową”, dodaje.

Prof. Grosse podkreśla, że należy obecnie skupić się na rozwiązywaniu wyzwań geopolitycznych oraz wojnie w Ukrainie. „To powinny być pierwszorzędne zadania dla instytucji europejskich oraz władz w Warszawie”.

Na inny aspekt zwraca zaś uwagę dr Bartłomiej E. Nowak z Akademii Finansów i Biznesu Vistula, ekspert Team Europe.

„Komisja już od dłuższego czasu, jeszcze przed wojną dawała sygnały, że chce rozwiązania tego sporu. Powiem inaczej: Komisja bardzo by chciała mieć już to z głowy, bo naprawdę jest się czym zajmować w Europie. Sytuacja w której kraj, który do tej pory najwięcej korzystał z funduszy UE, a teraz je odrzuca z powodów jakiejś źle rozumianej suwerenności, jest przecież absurdalna”, podkreśla dr Nowak.

Jednocześnie nasz rozmówca ma wątpliwości czy wojna w Ukrainie przyczyni się do zażegnania sporu UE z Polską i wypłaty środków z Funduszu Odbudowy.

„Wydaje się, że ugrupowanie rządzące wyraźnie zmieniło stosunek nie tylko do Unii Europejskiej, ale również do administracji prezydenta Joe Bidena. Pytań jest kilka. Po pierwsze, na ile ta zmiana w polskiej polityce europejskiej okaże się trwała? Po drugie, na ile będzie poparta w konkretnych czynach, które musi przedsięwziąć polski rząd. Po trzecie, do jakiego stopnia pozycja Solidarnej Polski będzie nadal wyznaczała kierunek polityki europejskiej rządu. Wreszcie po czwarte, jaką taktykę przyjmą w tej sytuacji ugrupowania opozycyjne”, analizuje dr Nowak.

Ukraina, surowce, obronność. Co ustalono na szczycie Unii Europejskiej w Wersalu?

Wojna w Ukrainie, dodatkowe środki na obronność, niezależność energetyczna, były głównymi tematami dwudniowego szczytu UE w Wersalu.

Miliardy euro zamrożone

W poniedziałek (14 marca) rzecznik Komisji Europejskiej podkreślił na konferencji prasowej, że Polska będzie miała do dyspozycji fundusze na pomoc uchodźcom. Eric Mamer zaznaczył, że aktualnie pieniądze trafiają w głównej mierze do Ukrainy, ponieważ to tam są „najbardziej palące potrzeby”.

Mowa jest maksymalnie o kwocie kilkuset milionów euro, a to kropla w morzu wobec środków z Funduszu Odbudowy.

Przypomnijmy, że Polska należy do nielicznego grona państw, które nie otrzymały jeszcze środków z unijnego funduszu, który ma pomóc w odbudowie unijnych gospodarek z kryzysu.

Na akceptację KPO Polska czeka już od maja 2021 r. We wrześniu jednak pojawiły się doniesienia, że Komisja Europejska wstrzymała proces akceptacji dokumentu, gdyż obawia się o niezależność sądownictwa w Polsce.

Od tamtego czasu polski Trybunał Konstytucyjny uznał m.in., że prawo unijne jest częściowo niezgodne z Konstytucją RP. Polska miała być trzecim największym beneficjentem unijnego koronafunduszu obok Hiszpanii i Włoch.

Pieniądze nad Wisłę jednak nie popłyną do momentu, dopóki polski rząd nie porozumie się z Komisją Europejską w sprawie reformy sądów.

Z powodu sporu z Brukselą o sądownictwo Polsce koło nosa przeszły w 2021 r. niemałe środki. Zatwierdzenie KPO w 2021 r. pozwoliłoby na wypłatę 3,1 mld euro dotacji plus 1,6 mld euro tanich pożyczek.

Komisja Europejska jako minimum oczekuje zlikwidowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, anulowania skutków jej dotychczasowych działań wobec sędziów oraz demontażu obecnego systemu dyscyplinarnego dla sędziów zgodnie z lipcowym wyrokiem TSUE. Reszta spornych spraw, łącznie z systemowym problemem kształtu Krajowej Rady Sądownictwa, miałaby w zamierzeniach Brukseli być rozwiązywana poza rokowaniami o KPO.

Komisja Europejska ma plan szybkiego uniezależnienia się od dostaw gazu z Rosji

Unia Europejska może uniezależnić się całkowicie od importu gazu z Rosji do 2030 r.,

Polacy chcą odblokowania unijnych funduszy

Z opublikowanego w poniedziałek sondażu IPSOS zrealizowanego na zlecenie OKO.press wynika, że w obliczu wojny większość Polaków chciałaby zakończenia sporu z UE oraz podporządkowania się zaleceniom Komisji Europejskiej ws. praworządności – tego chce od rządu 66 proc. Polaków, w tym niemal co trzeci wyborca PiS. Od Unii większość z nas oczekuje, że w obecnej sytuacji uwolni środki dla Polski z Funduszu Odbudowy.

Podobnego zdania jest dr Bartłomiej E. Nowak. Nasz rozmówca podkreśla, że rząd Morawieckiego powinien podporządkować się [zaleceniom Unii Europejskiej w sprawie przestrzegania praworządności – red. ] bez względu na wojnę w Ukrainie. „Choć wydaje się, że wojna może w pozytywny sposób dopingująco wpływać na postawę ugrupowania rządzącego”, podkreśla dr Nowak.

Nasz rozmówca zapytany jednak czy w obliczu wojny w Ukrainie, Unia Europejska powinna odblokować bezwarunkowo wstrzymane pieniądze z Funduszu Odbudowy, odpowiedział, że pod warunkiem, że Polska wypełni to, co obiecała.

„Nie wyobrażam sobie odblokowania bezwarunkowego. Przecież rzecz idzie o drobne w sumie kroki po stronie naszego kraju. Rząd polski nie musi przez to wywracać swojej polityki w obszarze sprawiedliwości do góry nogami. “Nie lubię używać zwrotu, że <<Komisja Europejska coś blokuje>>“. “To my się sami blokujemy”, zaznaczył.

Nieco inaczej spór między Warszawą a Brukselą widzi prof. Grosse. „Wydaje mi się, że polskie władze już jakiś czas temu zadeklarowały chęć osiągnięcia kompromisu, o czym świadczy inicjatywa prezydenta Andrzeja Dudy dotycząca ustawy o Sądzie Najwyższym”.

Nasz rozmówca podkreśla, że niezależnie od skali ewentualnych ustępstw po obu stronach, wojna w Ukrainie nie jest dobrym momentem na kontynuowanie sporu. Dlatego w przekonaniu prof. Grosse należy go zawiesić. „Obie strony mają swoje racje, niemniej sytuacja bezprecedensowego kryzysu nie służy rzeczowym dyskusjom”, dodał.

Reset w polityce zagranicznej Niemiec. Bez taryfy ulgowej dla akcesji Ukrainy do UE?

W związku z inwazją Rosji na Ukrainę w Niemczech doszło to pewnego mentalnego resetu.

Parlament Europejski naciska na Komisję ws. praworządności

Tymczasem instytucje Unii Europejskiej są coraz bliżej wprowadzenia instrumentu, który został zakwestionowany przez rządy Polski i Węgier.

Przypomnijmy, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 16 lutego 2022 r. ogłosił wyrok w sprawie mechanizmu „pieniądze za praworządność”, który uzależnia wypłatę unijnych pieniędzy od praworządności w danym państwie. TSUE wyrokiem oddalił skargę Polski i Węgier z marca 2021 r. w sprawie mechanizmu warunkowości.

W środę Parlament Europejski zagłosował nad rezolucją w sprawie mechanizmu warunkowości w budżecie UE i skutkami orzeczenia TSUE. Grupy EPL, S&D, Odnowić Europę, Zieloni i Lewica wezwały w rezolucji KE do szybkiego uruchomienia tego mechanizmu.

To znaczy, że Bruksela będzie mogła blokować wypłaty środków dla krajów, w których nie są stosowane zasady praworządności. Polska może stracić na tym ogromne kwoty.

Europosłowie, którzy stanowią większość w PE od dawna podkreślają, że nadszedł najwyższy czas, aby Komisja wypełniła swoje obowiązki strażnika traktatów i natychmiast zareagowała na „trwające poważne naruszenia zasad praworządności w niektórych państwach członkowskich, które stanowią poważne zagrożenie dla finansów Unii, (…) sprawiedliwej, legalnej i bezstronnej dystrybucji funduszy UE”. Ponadto chcą, aby mechanizm dotyczył zarówno budżetu UE, jak i Funduszu Odbudowy.

„Parlament Europejski jest instytucją działająca pod wpływem skrajnych emocji. Kieruje się pewnymi ideami, by nie powiedzieć ideologią”, przekonuje prof. Grosse. „Obawiam się, że nawet w sytuacji tak gigantycznego kryzysu, oraz jego następstw, PE będzie zajmować się swoimi bataliami o charakterze ideowym. Nawet jeśli europosłowie mają dobre intencje to w gruncie rzeczy szkodzą integracji europejskiej”.

Nasz rozmówca przekonuje, że obecnie mamy do czynienia ze sporem dewastującym dla obu stron. Rujnuje on wizerunek Polski na arenie międzynarodowej i podkopuje władzę w Polsce i na Węgrzech. Niemniej jest także trudny dla UE i pomyślności dalszej integracji. Kontynuowanie tego sporu jest więc ryzykowane.

„Obie strony powinny zastanowić się, jak zmienić procesy integracyjne i sam ustrój Unii na przyszłość, aby uniknąć tego typu sporów w przyszłości. Konflikt nie dotyczy bowiem jedynie praworządności, ale ma znacznie głębsze odniesienie do podziału kompetencji między UE i państwami, kwestii prymatu prawa unijnego nad narodowymi konstytucjami, centralizacji zarządzania poszczególnymi politykami unijnymi, wreszcie interpretowania wartości europejskich i zakresu ich wymuszania w państwach członkowskich bez względu na wybory lokalnej demokracji itp.”, podkreśla prof. Grosse.

Na dzień przed rozpoczęciem wojny w Ukrainie austriacki europoseł Lukas Mandl podkreślił w rozmowie z EURACTIV.pl, że „UE działa w interesie obywateli Polski”. Dodał, że rządy prawa powinny być zagwarantowane każdemu obywatelowi Unii. Stwierdził, że dobrze się stało, że Komisja Europejska zamroziła środki z Funduszy Odbudowy dla Polski.

Austrian MEP: I want the Polish citizens to receive EU funds. But at the moment it’s not possible [INTERVIEW]

It’s up to the Polish people to vote for the candidates of their choice but they must be given the opportunity to vote freely in an environment without any doubts on the rule of law, says Lukas Mandl from EPP.