UE wszczyna wobec Wielkiej Brytanii procedurę ws. naruszenia prawa

Rzeczniczka KE Mina Andreeva, źródło: EC - Audiovisual Service, copyright: European Union, 2019

Komisja Europejska poinformowała, że rozpoczęła wobec Wielkiej Brytanii procedurę w sprawie naruszenia unijnego prawa i uchybienia obowiązkom państwa członkowskiego. Chodzi o brak desygnowania brytyjskiego kandydata do KE.

 

Przewodnicząca-elekt Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen dwukrotnie wysyłała do premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona listy z wezwaniem do przedstawienia brytyjskiego kandydata do unijnej egzekutywy. W związku z przedłużeniem brexitu do końca stycznia 2020 r. Londyn jest bowiem zobowiązany do wskazania swojego przedstawiciela do nowej KE.

Ale premier Johnson wiele razy podkreślał, że nie ma zamiaru tego zrobić. Nie odpisał także oficjalnie Brukseli. Stanowisko brytyjskiego rządu przedstawił w końcu wczoraj (14 listopada) ambasador Wielkiej Brytanii przy instytucjach europejskich Tim Barrow. „Londyn nie wskaże żadnego kandydata do czasu ogłoszenia wyników przedterminowych wyborów do Izby Gmin” – napisał brytyjski dyplomata. Wybory te odbędą się dopiero 12 grudnia.

KE: Prawo krajowe nie może uzasadniać nieprzestrzegania prawa UE

Tymczasem 1 grudnia ma rozpocząć urzędowanie Komisja pod wodzą von der Leyen. To i tak miesiąc później niż wcześniej planowano, ponieważ przedłużyła się procedura zatwierdzania przez Parlament Europejski przedstawicieli Francji, Rumunii i Węgier. Wszystkie te trzy kraje musiały przedstawić nowych kandydatów. Ale brak kandydata brytyjskiego stawia pod znakiem grudniowy termin inauguracji nowej KE.

Dlatego Bruksela postanowiła wszcząć wobec Wielkiej Brytanii procedurę w sprawie naruszenia unijnego prawa i uchybienia obowiązkom państwa członkowskiego. „Jako strażniczka traktatów, Komisja Europejska wysłała do Zjednoczonego Królestwa wezwanie do usunięcia uchybienia z powodu naruszenia zobowiązań wynikających z traktatu UE w związku z brakiem kandydata na stanowisko komisarza UE” – głosi unijny komunikat.

Bruksela poinformowała też, że zapoznała się z listem przekazanym przez ambasadora Barrowa. „Komisja przeanalizowała tę odpowiedź i uważa, że Wielka Brytania narusza zobowiązania wynikające z traktatu UE. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem unijnym państwo członkowskie nie może powoływać się na przepisy krajowe, by uzasadnić nieprzestrzeganie obowiązków wynikających z prawa unijnego” – powiedziała rzeczniczka prasowa KE Mina Andreeva.

Brytyjski kandydat na komisarza dopiero po wyborach

Wielka Brytania nie wskaże swojego przedstawiciela w nowej Komisji Europejskiej przed wyborami do Izby Gmin, które odbędą się 12 grudnia.

List w tej sprawie przekazał w liście do KE brytyjski ambasador przy instytucjach europejskich. Ambasador Tim Barrow odpowiedział w ten sposób …

Co dalej?

Teraz Wielka Brytania jest zobowiązana do złożenia pisemnych wyjaśnień wobec stanowiska Komisji Europejskiej. Londyn dostał na to czas do 22 listopada. Jeśli KE uzna brytyjskie wyjaśnienia za niewystarczające, może zażądać ich ich uzupełnienia. Jeśli znów brytyjska odpowiedź nie byłaby dla Brukseli satysfakcjonująca, Komisja będzie mogła skierować wobec Londynu pozew do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).

Jeśli TSUE podzieli zastrzeżenia KE, może na Wielką Brytanię nałożyć karę w postaci np. zablokowania funduszy europejskich. Mogłoby to być to dotkliwe dla Londynu, ponieważ wiele wskazuje na to, że mimo nawet twardego brexitu Brytyjczycy będą uczestniczyć w jakichś programach unijnych, tak jak to dzieje się w przypadku innych blisko związanych z UE krajów niebędących państwami członkowskimi.

Z drugiej strony, podjęte przez KE kroki mogą posłużyć za podstawę do rozpoczęcia działań przez nowe kolegium komisarzy zgodnie z grudniowym terminem, bez oglądania się na Londyn. Zakładają one bowiem, że Wielka Brytania może się jednak zdecydować na przedstawienie swojego kandydata.

Korekty w nowej Komisji Europejskiej

Przewodnicząca elekt KE Ursula von der Leyen “po owocnych dyskusjach uzgodniła z Parlamentem Europejskim kilka dostosowań w nazwach tek przyszłych komisarzy” – poinformowała wczoraj Komisja Europejska w komunikacie.