UE solidarna z Polską i Litwą ws. Białorusi oraz Grecją i Cyprem ws. Turcji – II dzień szczytu UE

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, źródło: European Union/European Council

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, źródło: European Union/European Council

Przywódcy państw członkowskich w drugim dniu szczytu w Brukseli rozmawiali głównie o polityce zagranicznej, a przede wszystkim o relacjach z Białorusią, Turcją i Rosją. Sporo mówiono też o relacjach z Afryką.

 

W przyjętych na szczycie konkluzjach 27 państw członkowskich wyraziło solidarność z Polska i Litwa, które musiałby zmniejszyć pod naciskiem władz w Mińsku liczebność swojego personelu dyplomatycznego na Białorusi. W związku z tym na konsultacje do swoich stolic zostali wezwani ambasadorowie niemal wszystkich krajów UE.

Przywódcy państw członkowskich potępili też białoruski reżim za stosowanie przemocy wobec pokojowych demonstrantów, którzy od 9 sierpnia domagają się ustąpienia rządzącego do 1994 r. Aleksandra Łukaszenki i zorganizowania ponownych wyborów prezydenckich.

Rada Europejska wyraziła też ubolewanie z powodu wznowienia „jednostronnych i prowokacyjnych działań Turcji we wschodniej części Morza Śródziemnego”. Chodzi o wznowienie wierceń w poszukiwaniu podmorskich złóż gazu i ropy naftowej w wyłącznej cypryjskiej strefie ekonomicznej.

W konkluzjach wyrażono w tej kwestii solidarność z Grecją i Cyprem, które protestują przeciw tureckim działaniom. Ateny chcą też unijnych sankcji wobec Turcji po tym jak turecka jednostka wyruszyła, aby prowadzić swoje poszukiwania a południe od greckiej wyspy Kastelorizo, która jest najdalej na zachód wysuniętą grecką zamieszkałą wyspą. Do wybrzeży Turcji jest stamtąd zaledwie 3 kilometry.

Przywódcy państw członkowskich zaapelowali do Turcji, aby „podjęła działania na rzecz łagodzenia napięć w regionie.” O sankcjach jednak w konkluzjach nic nie wspomniano. UE na poprzednim szczycie, dwa tygodnie temu, ustalili bowiem, że będą działań wobec Turcji dwutorowo.

W razie deeskalacji sporu, ma to być poprawa relacji, a w razie dalszego trwania napięcia – groźba podjęcia jednak negatywnych kroków. Większość państw członkowskich wierzy bowiem w ostateczne porozumienie z Ankarą. Sprawa ta ma powrócić na grudniowym szczycie UE.

UE będzie dalej negocjować z Wielką Brytanią, ale szykuje się też na brak umowy – I dzień szczytu w Brukseli

Przywódcy państw członkowskich Unii Europejskie uzgodnili na szczycie w Brukseli, że nadal będą prowadzone negocjacje nad pobrexitową umową handlową z Wielką Brytanią. Ale postanowili również, że przygotowania na wypadek braku porozumienia zostaną zintensyfikowane.

 

Negocjacje nad unijno-brytyjską umową handlową utknęły, ponieważ strony …

Rosja potępiona, partnerstwo z Afryką ma być pogłębione

W konkluzjach ze szczytu wezwano także Rosję do kontynuowania rozmów trójstronnych z Australią i Holandią dotyczących wyjaśnienia sprawy zestrzelenia samolotu MH17 nad terytorium Donbasu kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów.

Od tamtej tragedii, która kosztowała życie 298 osób (głównie Holendrów i Australijczyków) minęło już sześć lat, ale nikt nie został za tamtą zbrodnię ukarany. Przywódcy państw członkowskich rozmawiali też o otruciu rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, o co oskarżane są rosyjskie służby specjalne. Wczoraj (15 października) w życie weszły unijne sankcje wobec odpowiedzialnych za to osób.

Na szczycie omówiono także sytuację w Górskim Karabachu, czyli zakaukaskim regionie, o który od niemal trzech dekad walczą Armenia i Azerbejdżan. Ostatni tygodnie przyniosły największą eskalację tego konfliktu od 1994 r. Od ostatniej soboty (10 października) w regionie obowiązuje bardzo kruchy rozejm humanitarny uzgodniony podczas negocjacji w Moskwie.

W konkluzjach z II dnia szczytu napisano również, że nastąpić ma ożywienie w relacjach UE-Afryka. W grudniu w Brukseli odbędzie się spotkanie z Unią Afrykańską, które ma być okazją do „odnowienia europejskiego partnerstwa i sojuszu z Afryką.”

„Sojusz Europy z Afryką jest naturalny z geograficznych, kulturowych i historycznych powodów. Jeśli UE podejmie wspólnie z afrykańskimi liderami odpowiednie decyzje, to szybko okaże się, że w partnerstwie obu stron tkwi ogromny potencjał. Chodzi o pogłębienie, ale też odnowę partnerstwa z Afryką” – mówił po zakończeniu szczytu przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.

Dezinformacja w czasach pandemii. Jak wygląda i jak się z nią skutecznie zmierzyć? Webinar EURACTIV i Fundacji Adenauera

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 przyniosła wzmożenie działań dezinformacyjnych wobec Unii Europejskiej, czy też szerzej Zachodu, m.in. ze strony Rosji i Chin. Zdaniem uczestników webinaru pt. „Russian Disinformation During Coronacrisis and Beyond” problem jest do rozwiązania, ale wymaga bardziej nasilonych działań.

Organizatorami webinaru …

UE odpowiada na słowa Johnsona ws. umowy handlowej

Przywódcy państw członkowskich oświadczyli także, że wciąż liczą na porozumienie w kwestii handlu z Wielką Brytanią. Zobowiązali więc głównego unijnego negocjatora Michela Barniera do dalszych rozmów na ten temat.

Charles Michel po raz kolejny jednak powiedział, że nie będzie to porozumienie „za wszelką cenę”. „Równe szanse, rybołówstwo i kwestie dotyczące zarządzania to bardzo ważne tematy dla UE. Jesteśmy zdeterminowani, aby zawrzeć umowę, ale nie za wszelką cenę” – powiedział przewodniczący Rady Europejskiej.

W odpowiedzi na konkluzje z pierwszego dnia szczytu w Brukseli, w których wskazano, że to Londyn blokuje możliwość osiągnięcia porozumienia, Boris Jonson oskarżył dziś UE o to, że sama nie chce w niczym ustąpić, a całą odpowiedzialność za ewentualne fiasko negocjacji chce zrzucić na Wielką Brytanię.

„Chcą dalszej możliwości ograniczania naszej swobody w kształtowaniu prawa i zasad dotyczących naszych łowisk, w sposób, który jest absolutnie nie do przyjęcia dla niepodległego kraju. Od miesięcy nie chcą negocjować na serio” – powiedział brytyjski premier.

W jego ocenie „szczyt UE wydaje się wykluczać porozumienie przypominające to, jakie Unią zawarła z Kanadą.” „Musimy więc przygotować się na to, że 1 stycznia obowiązywać będą ustalenia podobne do tych, jakie Unia ma z Australią” – stwierdził Johnson.

Ale dziś (16 października) w Brukseli zarówno kanclerz Niemiec Angela Merkel, jak i prezydent Francji Emmanuel Macron deklarowali chęć kontynuowania negocjacji z Londynem. „Widzieliśmy światło w ostatnich dniach, ale także cienie” – stwierdziła Merkel. „Nie ma w UE podziałów. Jesteśmy gotowi na umowę, ale nie za wszelką cenę” – powiedział zaś Macron.

A premier Holandii Mark Rutte przekonywał, że ostre stanowisko Johnsona to tylko gra negocjacyjna. „Moja interpretacja jego słów jest taka, że również po jego stronie jest gotowość do kompromisu i jest to logiczne, ponieważ gospodarcza i geopolityczna konieczność znalezienia wspólnego stanowiska przed końcem roku jest ważna dla nas wszystkich. Nadal jestem ostrożnym optymistą” – powiedział.

UE wprowadza sankcje za otrucie Aleksieja Nawalnego. Kto znajdzie się na liście?

Unia Europejska oficjalnie wprowadza sankcje za otrucie opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Pandemia utrudnia szczyt

Podczas szczytu rozmawiano również o pandemii koronawirusa i konieczność koordynowania działań między państwami członkowskimi, zwłaszcza w kwestii przeciwdziałania kryzysowi gospodarczemu oraz na rzecz utrzymania swobody przepływu osób. Kwestie samej służby zdrowia leżą bowiem w wyłącznych kompetencjach państw członkowskich.

„Mieliśmy bardzo długą debatę w tej sprawie. Zgodziliśmy się na zwiększenie naszej współpracy na najwyższym poziomie, poziomie szefów państw i rządów, bo powinniśmy się przyglądać tej kwestii regularnie, również na wideokonferencjach. Sytuacja jest bezprecedensowa i bardzo poważna. Nikt jej nie bagatelizuje” – mówił Charles Michel.

Przywódcy państw członkowskich mają podsumowywać podczas częstych wideokonferencji postępy m.in. w takich kwestiach jak szczepionki, harmonizowanie okresu kwarantanny, wzajemne uznawanie testów, czy przyspieszanie ich rezultatów.

Jak poważnym problemem jest pandemia pokazało kilka sytuacji ze szczytu. W Brukseli nie pojawił się premier Mateusz Morawiecki, ponieważ przebywa w kwarantannie z powodu kontaktu z zakażoną osobą. Z tego samego powodu szczyt opuściła jeszcze przed jego rozpoczęciem przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

W trakcie szczytu okazało się też, że kontakt z zakażoną osobą miała premier Finlandii Sanna Marin. Ona także opuściła dziś obrady. Zgodnie z unijnymi procedurami, brakujących ministrów reprezentują premierzy zaprzyjaźnionych krajów. Polskę reprezentował premier Czech Andrej Babiš, a Finlandię premier Szwecji Stefan Löfven.

Kanclerz Niemiec odwołała też z powodu pandemii COVID-19 zaplanowany na 26 listopada specjalny szczyt UE w Berlinie, na którym miały być omówione relacje z Chinami. Niemcy sprawują w tym półroczu unijną prezydencję i dlatego spotkanie miało odbyć się właśnie w niemieckiej stolicy.

Szczyt, na którym ma być wypracowane unijne stanowisko na wobec zawarcia jeszcze w tym roku z Chinami umowy inwestycyjnej, której ostateczny kształt wciąż jest przedmiotem unijno-chińskich negocjacji, odbędzie się w formie wideokonferencji.