UE: Większość kwalifikowana poparła rozporządzenie ws. praworządności. Przeciwko tylko Polska i Węgry

Mateusz Morawiecki i Viktor Orbán

Premier Polski Mateusz Morawiecki i jego węgierski odpowiednik Viktor Orbán, fot. Krystian Maj, KPRM [Public Domain]

Jak przekazała niemiecka prezydencja, na spotkaniu unijnych ambasadorów w Brukseli większość krajów UE poparła rozporządzenie w sprawie powiązania budżetu z praworządnością. Polska i Węgry zagłosowały jednak przeciw, co uniemożliwiło osiągnięcie jednomyślności ws. budżetu na lata 2021-2027 i Funduszu Odbudowy.

 

„Kompromisowy tekst rozporządzenia w sprawie uwarunkowania funduszy unijnych od przestrzegania praworządności został potwierdzony większością kwalifikowaną państw członkowskich”, napisał na Twitterze rzecznik stałego przedstawicielstwa Niemiec, Sebastian Fischer.

Oznacza to, że rozporządzenie dotyczące powiązania unijnych funduszy z praworządnością, choć musi przejść jeszcze formalną ścieżkę na forum Rady UE, to praktycznie na pewno wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2021 r.

Praworządność: Unijny budżet przekazany do zatwierdzenia państwom UE. Co zrobią Polska i Węgry?

Niemiecka prezydencja w Radzie UE apeluje do państw członkowskich o szybkie zatwierdzenie umowy.

Brak jednomyślności w sprawie budżetu i Funduszu Odbudowy

Przeciwko rozporządzeniu zagłosowały dwa kraje: Polska i Węgry, sprzeciwiające się jakiejkolwiek formie uzależnienia wypłaty unijnych środków od stanu rządów prawa w danym państwie i uważające mechanizm monitorowania praworządności za formę nieuzasadnionego zwiększania przez UE władzy nad państwami członkowskimi.

Tym samym, według wcześniejszych zapowiedzi, Warszawa i Budapeszt zawetowały projekt Wieloletnich Ram Finansowych 2021-2027 w wysokości 1,74 bln euro oraz Funduszu Odbudowy „Next Generation EU”, na który przeznaczona została suma 750 mld euro. Przyjęcie budżetu wymaga bowiem jednomyślnej zgody państw członkowskich, której nie udało się zatem uzyskać podczas poniedziałkowego spotkania.

„Państwa członkowskie nie osiągnęły jednak zgody ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji dotyczącej funduszu odbudowy”, przekazał Fischer. Jak podkreślił, dwa kraje członkowskie „wyraziły sprzeciw wobec jednego elementu pakietu, ale nie co do istoty porozumienia ws. Wieloletnich Ram Finansowych”.

Rzecznik poinformował także, że z powodu braku jednomyślności państwa członkowskie nie mogły też zainicjować procedury pisemnej w sprawie przyjęcia decyzji o nowych zasobach własnych UE, służących przede wszystkim spłacie długu, jaki Unia zaciąga w związku z ustanowieniem Funduszu Odbudowy.

Merkel, Sassoli i von der Leyen apelują do państw o szybkie przyjęcie budżetu. Przypominają o pandemii

„Wejście w życie Wieloletnich Ram Finansowych i Funduszu Odbudowy jest koniecznym warunkiem wyjścia z kryzysu”, stwierdzili niemiecka kanclerz i szefowie PE i KE.

Polska i Węgry: „Nie” dla budżetu powiązanego z praworządnością

Ambasadorowie Polski i Węgier podczas spotkania mieli podkreślać, że wszystkie elementy pakietu, czyli mechanizm uzależniający budżet od praworządności, Wieloletnie Ramy Finansowe i fundusz „Next Generation EU” składają się na jeden pakiet i powinny być przyjmowane przez kraje członkowskie UE jednomyślnie.

Stały Przedstawiciel RP przy UE Andrzej Sadoś według informacji PAP miał przekonywać unijnych ambasadorów, że Polska chce osiągnięcia porozumienia w sprawie budżetu UE tak szybko, jak to możliwe. Wskazał jednak na konieczność przestrzegania pod tym względem konkluzji lipcowego szczytu Rady Europejskiej, gdzie przywódcy 27-ki osiągnęli porozumienie w sprawie wieloletniego budżetu i Funduszu Odbudowy.

Budapeszt i Warszawa już wcześniej podkreślały, że zablokują unijny budżet, jeśli będzie on wiązał się z uzależnieniem wypłaty funduszy od oceny rządów prawa w danym państwie. Mechanizm ten, według kompromisowej wersji uzgodnionej w tym miesiącu przez Radę UE i Parlament Europejski, będzie umożliwiał zamrożenie środków unijnych dla danego kraju, jeśli większość kwalifikowana państw członkowskich uzna, że w danym kraju praworządność jest łamana.

Węgry i Polska to dwa kraje objęte procedurą Artykułu 7. TUE w związku ze stwierdzeniem przez UE ryzyka poważnego naruszenia praworządności. Jednocześnie są to jedni z największych beneficjentów unijnych funduszy (Polska znajduje się na czele zestawienia), a także kraje jak dotąd poważnie dotknięte przez drugą falę pandemii koronawirusa. Jak przekazuje portal Politico, niektórzy unijni urzędnicy stwierdzali, że wetując Fundusz Odbudowy, państwa te działają na szkodę własnych obywateli.

Polska już oficjalnie grozi wetem wobec budżetu UE

Warszawa już oficjalnie zagroziła zawetowaniem ustaleń na temat nowych Wieloletnich Ram Finansowych UE na lata 2021-2027.

Komentarze w Brukseli: „Znajdujemy się w impasie”

Jak wskazuje Politico, wielu dyplomatów zaangażowanych w proces za brak jednomyślności w sprawie budżetu obwinia głównie premiera Węgier Viktora Orbána, regularnego krytyka unijnych instytucji, który jako pierwszy otwarcie wypowiadał się o możliwości zablokowania budżetu.

„Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że znajdujemy się w impasie”, stwierdził jeden z urzędników, cytowany przez Politico. „Jesteśmy na rozdrożu i nikt nie może przewidzieć, jak sytuacja się potoczy. Wiemy tylko, że cały pakiet nie zostanie przyjęty, dopóki nie będziemy mieli po swojej stronie Węgrów”, powiedział.

„Będziemy kontynuować konsultacje, ale prędzej czy później Węgry będą musiały pokazać swoje karty”, dodał urzędnik.

Dyplomaci zwracali również uwagę, że na decyzję Viktora Orbána nie wpłynęły liczne spotkania m.in. z kanclerz Angelą Merkel, przewodniczącym Rady Europejskiej Charles’em Michelem, a także przedstawicielami państw najbardziej poszkodowanych przez pandemię, takimi jak Francja, Włochy, Hiszpania czy Portugalia.

„Ani dyskusje z niemiecką kanclerz, ani presja ze strony państw południa Europy, ani nawet świadomość, jak wielkie pieniądze są w grze, nie pomogły. Oni (węgierski rząd – red.) mocno stoją na swoim stanowisku”, stwierdził jeden z wyższych rangą dyplomatów. „Gdy ma się przed sobą partnera, który nie rozumie, jak ogromna jest stawka i jak pilną sprawą jest przyjęcie budżetu, to jest to postawa pozbawiona elementarnej logiki”, dodał.

Weber: Warszawa i Budapeszt tworzą „fikcyjną opozycję”

Polsko-węgierskie weto wobec niemal 1,8-bilionowego budżetu i 750-miliardowego Funduszu Odbudowy ostro skrytykował przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim Manfred Weber.

„Jeśli Viktor Orbán i Jarosław Kaczyński chcą zatrzymać wykorzystanie tych środków dla wszystkich, to będą musieli wytłumaczyć ten krok milionom pracowników i przedsiębiorców, burmistrzom i studentom, naukowcom i rolnikom, którzy liczą na wsparcie”, oświadczył Niemiec.

W przekazanym dziennikarzom oświadczeniu Weber napisał także, że rządy Polski i Węgier „tworzą fikcyjną opozycję”, sprzeciwiając się mechanizmowi uzależnienia wypłaty środków od praworządności. „Debata o praworządności nie dotyczy jednego kraju ani Wschodu i Zachodu. Mechanizm jest neutralny i obejmuje wszystkie państwa w ten sam sposób. Każdy, kto szanuje praworządność, nie musi się obawiać tego mechanizmu”, przekonywał.

„Rządy Węgier i Polski powinny przestać tworzyć tę fikcyjną opozycję między sobą a wartościami, które są częścią naszych traktatów. Nie ma takiej opozycji. Narody Europy mają w tej chwili jednego wroga, jakim jest koronawirus”, podkreślił.

"Wartości nie są na sprzedaż". PE nie odpuści w sprawie praworządności?

Parlament Europejski ostrzega, że nie przyjmie projektu Wieloletnich Ram Finansowych, jeśli nie będzie on zakładał mechanizmu powiązania z praworządnością.

Co teraz z wieloletnim budżetem i Funduszem Odbudowy?

Podczas poniedziałkowego spotkania ambasadorowie decydowali w sprawie porozumienia w sprawie Wieloletnich Ram Finansowych 2021-2027, funduszu „Next Generation EU”, służącemu odbudowie europejskiej gospodarki po pandemii COVID-19, oraz mechanizmu monitorowania rządów prawa poprzez uzależnienie od praworządności wypłaty środków z unijnych funduszy.

W kwestii wieloletniego budżetu uzyskano potwierdzenie, że wszystkie kraje zgadzają się co do samej istoty porozumienia, czyli kwot przeznaczonych na kolejne elementy budżetu. Przyjęcie budżetu pozostaje jednak niemożliwe ze względu na opór Polski i Węgier wobec mechanizmu warunkowości.

Porozumienie w sprawie wieloletniego budżetu będzie przedmiotem dyskusji na dzisiejszym (17 listopada) posiedzeniu Rady UE ds. Ogólnych, a także podczas czwartkowego wideoszczytu Rady Europejskiej, jednak unijni urzędnicy wskazują, że nie ma wielkich nadziei na rozwiązanie spornych punktów w tym tygodniu. Fundusz Odbudowy również został zablokowany. Nie ma możliwości podjęcia kolejnych kroków proceduralnych, dopóki państwa członkowskie nie wycofają swoich zastrzeżeń.

Przedstawiciele Holandii wysunęli wprawdzie pomysł, by w razie blokady obejść weto Polski i Węgier i zgodzić się na finansowanie wydatków poprzez porozumienia międzyrządowe, jednak póki co takie rozwiązanie nie jest powszechnie brane pod uwagę. „Chcemy kontynuować z podejściem w ramach wieloletnich ram finansowych”, powiedziało PAP źródło zbliżone do niemieckiej prezydencji.

Czy pieniądze zostały połączone z praworządnością w budżecie UE?

Przedstawiciele Polski i Węgier twierdzą, że wypłata pieniędzy z kolejnego siedmioletniego budżetu nie będą powiązana z przestrzeganiem praworządności. Czy rzeczywiście tak jest?
 

Kwestia powiązania unijnych pieniędzy z przestrzeganiem zasad praworządności przewija się w pomysłach europejskich polityków już od dłuższego czasu. W …

Kluczowa rola Niemiec?

„Deutsche Welle” wskazuje, że odpowiedzialność za wyjście z budżetowego klinczu będzie leżała po stronie prezydencji. „To do Niemiec sprawujących prezydencję w Radzie UE będzie teraz należało poszukiwanie jednomyślności na rzecz budżetu i Funduszu Odbudowy”, powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer.

Zadaniem Berlina może być wypracowanie „deklaracji interpretujących” do dołączenia do rozporządzenia przez grudniowy szczyt UE. „Niezależnie, czy te deklaracje wprowadzałyby coś bardzo nowego (raczej nie) Orbán i (polski premier Mateusz – red.) Morawiecki mogliby ogłosić swą „wygraną” i odwołać weto”, przewiduje portal.

„DW” przedstawia także drugą opcję, zakładającą renegocjowanie obecnego projektu rozporządzenia, by wprowadzić do niego niektóre postulaty zawarte przez Orbána w jego niedawnych listach do przywódców unijnych instytucji, np. zawieszanie funduszy tylko w razie „naruszeń praworządności” (rozumianych jako fakt dokonany), ale już nie w przypadku występowania „poważnego ryzyka” takich naruszeń.

W przypadku, gdyby do końca grudnia nie udało się osiągnąć konsensusu co do budżetu i Funduszu Odbudowy, UE będzie skazana na instrumenty tymczasowe, takie jak prowizorium budżetowe. czyli dość wysokie pułapy wydatków z 2020 r. zostałyby prowizoryczne przeniesione na 2021 r.

Wprowadzenie takiego systemu nie oznacza jednak, że Polska otrzymałaby więcej środków z prowizorium niż ze budżetu jako takiego, zaznacza „DW”. Co więcej, w sytuacji, gdyby UE podjęła ewentualną decyzję o rozbiciu pakietu finansowego, to działający od 1 stycznia 2021 r. mechanizm powiązania z praworządnością odnosiłby się też do prowizorium.

KE: Raport o praworządności w państwach UE. Jak wypadła Polska?

To nowy element unijnego mechanizmu ochrony praworządności. Praworządność oceniania jest w czterech obszarach.

Porozumienie Rady UE i PE w sprawie budżetu. Apel Brukseli

W ubiegłym tygodniu Rada Unii Europejskiej, reprezentowana przez niemiecką prezydencję, oraz Parlament Europejski osiągnęły porozumienie w sprawie nowych Wieloletnich Ram Finansowych UE i Funduszu Odbudowy „Next Generation EU” wraz z mechanizmem monitorowania praworządności.

Pakiet w kształcie uzgodnionym przez Radę i Parlament opiewa w sumie na 1 bln 824 mld 300 mln euro i składa się z wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027, których suma wynosi w projekcie 1 bln 74 mld 300 mln euro i 750-miliardowy Fundusz Odbudowy „Next Generation EU”.

Zawarte już 5 listopada porozumienie w sprawie powiązania praworządności z budżetem UE zakłada natomiast, że Komisja Europejska będzie mogła uruchomić mechanizm prowadzący do zamrożenia środków, np. przy zagrożeniu dla niezależności sądownictwa. Decyzje w tej sprawie będą jednak podejmować państwa członkowskie większością kwalifikowaną.

Umowa Rady z Parlamentem została następnie w całości przedłożona do zatwierdzenia państwom członkowskim. W ubiegłym tygodniu do szybkiego jej zaaprobowania wezwali kanclerz Angela Merkel, przewodniczący PE David Sassoli i szefowa KE Ursula von der Leyen. „Otworzy to drogę do przyjęcia wszystkich niezbędnych aktów prawnych i ratyfikacji na szczeblu krajowym tam, gdzie jest to wymagane”, stwierdzili we wspólnym komunikacie.

Troje polityków podkreśliło, że trwająca pandemia i trudna sytuacja epidemiologiczna stwarzają potrzebę szybkich, skoordynowanych i zdecydowanych kroków ze strony UE. „Wejście w życie Wieloletnich Ram Finansowych i funduszu „Next Generation EU” jest koniecznym warunkiem pomyślnego wyjścia z kryzysu, zarówno zdrowotnego, jak i gospodarczego, gdyż zapewni ono środki z budżetu na sfinansowanie niezbędnych działań i programów”, napisali.