Komisja Europejska proponuje utworzenie organu przeciwdziałającego korupcji i praniu brudnych pieniędzy. Zdaniem Komisji naszedł czas, by pójść o krok dalej w przeciwdziałaniu przestępstwom finansowym niż tylko w ramach reagowania na bieżące wydarzenia.
Podczas wczorajszej prezentacji raportów na temat przestępstw finansowych w Unii Europejskiej padła propozycja stworzenia oddzielnej jednostki, która zajmowałaby się wyłącznie przeciwdziałaniem praniu brudnych pieniędzy i przypadkom korupcji. Do pomysłu przekonywali wiceprzewodniczący KE Valdis Dombrovskis odpowiedzialny za euro i dialog społeczny oraz komisarz ds. sprawiedliwości, spraw konsumenckich i równości płci Věra Jourová. Zdaniem urzędników w Europie dochodzi do coraz większej ilości przypadków podejrzanych przepływów finansowych.
„Brudny” 1 proc.
Według Dombrovskisa, powołującego się na szacunki Europolu, około 1 proc. europejskiego majątku jest wykorzystywane w ramach podejrzanej działalności finansowej. Zdaniem dwójki komisarzy problem narasta. Powyższe słowa znalazły potwierdzenie w ubiegłym roku wraz z podejrzeniami wymierzonymi w Danske Bank. Podejrzewa się, że w największym duńskim banku niemal 15 tys. klientów mogło zgromadzić kapitał o wielkości 200 mln euro, który niekoniecznie pochodził z legalnych źródeł. Śledztwo w tej sprawie trwa i jego wyniki wskazują na ważną rolę w procederze estońskiej spółki zależnej.
Kwestia prania pieniędzy jest jednak szersza i w przypadku samych tylko banków dotyczy np. Deutsche Banku, holenderskiego ING czy litewskiego ABLV. Dombrovskis uważa, że wszystkie te przypadki świadczą o konieczności powołania specjalnego organu ds. przeciwdziałania praniu pieniędzy.
Pokonać słabości systemu
Dombrovskis wraz z Jourovą wskazali na słabości systemu, które przyczyniają się do istnienia przestępczej działalności. Do takich wniosków przyczyniły się wyniki analiz dziesięciu wybranych przypadków z ostatnich pięciu lat, które uwypukliły niedociągnięcia w organach nadzoru – często podejmujących interwencję dopiero po przekazaniu informacji o podejrzanej działalności. Wiceprzewodniczący KE uważa, że w dobie integracji rynków kapitałowych „każda kropla brudnych pieniędzy może stać się strumieniem, rozprzestrzeniającym się po całym kontynencie”.
KE zwraca uwagę, że podejrzane finanse są obecne w Europie nie tylko za sprawą sektora finansowego. Na liście sporządzonej przez Komisję znajduje się także prawie 50 przypadków z innych branż, w tym np. piłka nożna, jako przykład sektora, który ze względu na złożoną organizację i brak przejrzystości tworzy „podatny grunt” do różnych nielegalnych transakcji. W kontekście sportu najczęściej wymienia się podejrzane transakcje obecne przy zakładach bukmacherskich. W ubiegłym roku krajowy organ nadzoru wszczął śledztwo w sprawie 10 klubów z powodu podejrzeń o obracanie podejrzanymi środkami. Przedstawiciele Komisji zwracają także uwagę na ryzyka związane z zakładami on-line. Do tego dochodzi kwestia wykorzystania kryptowalut, dających zupełnie nowe możliwości.
Perspektywy
Komisarze nie zaproponowali konkretnej formy organizacyjnej nowego urzędu. Dombrovskis wskazał jednak, że niezależnie od struktury, ważne jest wyposażenie jej w silne uprawnienia. Najlepiej z pominięciem znanego z prac Komisji systemu dyrektyw na rzecz rozporządzeń, które są łatwiejsze w egzekwowaniu. Ponadto Vera Jourová zaproponowała, by przestępstwa związane z praniem pieniędzy były ścigane przez Prokuraturę Europejską (EPPO). Nadanie priorytetu takim sprawom mogłoby przyczynić się do wzmocnienia siły oddziaływania nowej instytucji.