UE podnosi poziom zagrożenia chińskim koronawirusem

Laboratorium epidemiologiczne, źródło:Flickr/Airman Magazine/U.S. Air Force photo, fot. Master Sgt. Brian Ferguson (CC BY-NC 2.0)

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) podniosło poziom zagrożenia nowym koronawirusem wywołującym ostre zapalenie płuc. Wirus pojawił się w chińskim mieście Wuhan. Władze w Pekinie postanowiły odizolować to miasto.

 

ECDC poinformowało, że poziom zagrożenia epidemiologicznego podniesiono z niskiego do umiarkowanego. Nie ma zatem żadnych powodów do paniki. Europejskie służby sanitarne chcą być gotowe na ewentualne stwierdzenie infekcji koronawirusem u osób powracających z Chin. Dotąd nie stwierdzono przenoszenia się choroby z człowieka na człowieka. Prawdopodobnie wszystkie dotychczasowe zakażenia mają charakter odzwierzęcy.

Kwestia przygotowania europejskich służb sanitarnych na ewentualne przypadki nowego koronawirusa w Europie była omawiana na spotkaniu przedstawicieli służb sanitarnych z państw członkowskich, jakie zwołała w Brukseli Komisja Europejska. Państwa członkowskie informowały KE o już podjętych przez siebie działaniach i wdrożonych środkach bezpieczeństwa. Jako pierwsze w UE o wszczęciu dodatkowych kontroli sanitarnych na swoich lotniskach w Rzymie i Mediolanie poinformowały Włochy.

ECDC wciąż czeka na wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Wczoraj (22 stycznia) w siedzibie WHO w Genewie odbyło się kryzysowe spotkanie na temat epidemii koronawirusa w Wuhan i ewentualne ryzyka wybuchu pandemii. Na razie jednak WHO nie zadecydowała o ogłoszeniu międzynarodowego alertu w tej sprawie. „Mamy informacje od władz Chin o wirusie, ale uznaliśmy, że nie są one na tyle precyzyjne, by już teraz można było podjąć decyzję i ogłosić zagrożenie dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym” – powiedział dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.

Izolacja miasta Wuhan w Chinach

Nowego kornawirusa wywołującego ostrą niewydolność płuc stwierdzono po raz pierwszy pod koniec grudnia w liczącym 11 mln mieszkańców mieście Wuhan w prowincji Hubei w środkowych Chinach. Dotąd odnotowano tam 571 przypadków zakażenia. 17 osób zmarło. Pojedyncze przypadki stwierdzono też w Korei Południowej, Japonii, Tajlandii i USA. Wszystkie u osób, które niedawno wróciły z okolic Wuhan.

Według pierwszy analiz nowy koronawirus – nazwany już przez media „wirusem Wuhan”, a przez naukowców „2019-nCoV” – działa podobnie jak znane już wirusy SARS (czyli zespół ostrej niewydolności oddechowej), MERS (bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej) czy ptasia grypa. Każdy z nich miał odzwierzęce pochodzenie i choć był niebezpieczny, udało się go opanować. Przypadki zakażania się człowieka od człowieka nie były częste.

Chińskie władze zadecydowały jednak o izolacji Wuhan. W mieście wstrzymano komunikację miejską. Zamknięto tam również lotnisko i stację kolejową. Z Wuhan nie wyjeżdżają więc już żadne pociągi, ani nie wylatują samoloty. Władze w Pekinie odradzają też mieszkańcom miasta opuszczanie go a pozostałym ludziom przyjeżdżanie do Wuhan.

W mieście masowo wykupywane są maseczki higieniczne, a także płyny dezynfekujące i środki antybakteryjne (choć akurat one w przypadku wirusów są nieskuteczne). W sklepach wykupywana jest żywność. Mieszkańcy Wuhan robią zapasy w obawie o ewentualne poddanie miasta całkowitej kwarantannie, co utrudniłoby dostarczanie tam zaopatrzenia z zewnątrz.

Obawy o chiński Nowy Rok

Władze Chin wprowadzają zaostrzone środki bezpieczeństwa w Wuhan z obawy o przeniesieni się wirusa do innych części Chin. Choć pojedyncze przypadki zakażeń stwierdzono już w różnych miejscach kraju, to jednak wszystkie przypadki poważnych infekcji czy zgonów miałby miejsce tylko w prowincji Hubei.

Chińczycy są jednak obecnie w tradycyjnych dorocznych podróżach do swoich rodzinnych miast. W nocy z piątku (24 stycznia) na sobotę przypada bowiem liczony według tradycyjnego kalendarza Nowy Rok. Święto to Chińczycy tradycyjnie spędzają z rodziną. Dlatego przed i po Nowym Roku następuje w Chinach największa migracja na świecie. Szacuje się, że co roku od połowy stycznia do połowy lutego Chińczycy odbywają ponad 3 mld podróży.

Pierwszy zakażony chińskim wirusem w USA. Czy Europa jest zagrożona?

Amerykańskie służby sanitarne potwierdziły, że w stanie Waszyngton na północnym-zachodzie kraju zanotowano pierwszy przypadek nowego koronawirusa wywołującego ciężkie zapalenie płuc. Wirus pochodzi z Chin. Czy Europa powinna się obawiać epidemii?

 

Informację o tym, że u pierwszej osoby na terenie USA stwierdzono …