Bloomberg: KE wstrzyma wypłaty funduszy dla Polski. Powodem Turów

KE-komisja-europejska-polska-praworzadność-rządy-prawa-bruksela-pis-ziobro-kaczynski-tsue-TJ-przyłębska

Na zdjęciu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen / Foto via EC - Audiovisual Service [Dati Bendo]

UE rozpoczęła już wdrażanie procedury wstrzymywania wypłat dla Polski, poinformował wczoraj Bloomberg. Powodem jest ignorowanie kar naliczanych za niezastosowanie się do decyzji TSUE ws. kopalni Turów.

 

Tymczasem według „DGP” w przyszłym tygodniu polski rząd zamierza wysłać Czechom pozew do sądu arbitrażowego w Sztokholmie.

Kopalnia Turów: Ponad 200 mln zł kary dla Polski. „To katastrofa rządu PiS”

Negocjacje z rządem Czech ws. kopalni trwają od czerwca.

Kara za Turów przekroczyła już 50 mln euro 

Według Bloomberga blokada funduszy dla Polski może nastąpić już w najbliższych dniach. Tym razem chodzi jednak o potrącenie orzeczonych kar z wypłat budżetowych, a nie Krajowego Planu Odbudowy, którego KE jeszcze nie zatwierdziła.

W związku ze skargą Czech wniesioną przeciwko Polsce w sprawie Turowa (zdaniem Pragi rozbudowa polskiej kopalni zagraża mieszkańcom Liberca brakiem wody) w lutym zeszłego roku, w maju unijny Trybunał Sprawiedliwości nakazał bowiem Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu podjęcia ostatecznej decyzji. Natomiast we wrześniu nałożył na Polskę 500 tys. euro kary dziennie, ponieważ nie zastosowała się ona do orzeczonych środków tymczasowych i kontynuuje wydobycie.

Naliczana kwota przekroczyła już 50 mln euro. Właśnie o taką sumę może zostać pomniejszona kwota ok. 137 mld euro przysługująca Polsce w ramach wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027.

Polskie władze nie zamierzają bowiem płacić kar argumentując, że włączenie Turowa może zagrozić stabilności polskiego systemu elektroenergetycznego, a TSUE swoimi orzeczeniami nie może naruszać obszarów związanych z podstawowym bezpieczeństwem państw członkowskich. Orzeczoną karę finansową uznały ponadto za nieproporcjonalną i nieuzasadnioną.

Komisja Europejska miała stracić cierpliwość ponieważ Polska zignorowała już trzy wezwania do zapłaty w tej sprawie. Onet przypomniał w środę (12 stycznia), że kwestia kar za Turów pojawiła się co prawda kilka tygodni temu na posiedzeniu rządu, ale w ostatniej chwili uchwałę w tej sprawie mieli zablokować przedstawiciele Solidarnej Polski.

Rząd planuje pozew do sądu arbitrażowego w Sztokholmie ws. Turowa?

Natomiast „Dziennik Gazeta Prawna” poinformował tego samego dnia, że ws. Turowa polski rząd planuje pozew do sądu arbitrażowego w Sztokholmie. Pismo w tej sprawie ma wysłać Czechom w przyszłym tygodniu.

Z informacji zawartych w zapowiedzi czwartkowego (13 stycznia) wydania gazety wynika ponadto, że Polska chce również zmniejszyć – z 45 mln euro do 25 mln euro – kwotę rekompensaty za to, że kopalnia Turów działa i niekorzystnie wpływa na jakość środowiska w sąsiadujących z nią czeskich gminach.

Anna Moskwa jedzie do Pragi. Będzie przełom w sprawie Turowa?

9 listopada odbędzie się rozprawa w TSUE w sprawie Turowa, dlatego piątkowe spotkanie ministrów środowiska postrzegane jest jako ostatnia szansa na osiągnięcie konsensusu.

Moskwa: Następne spotkanie ws. Turowa w najbliższy wtorek

Tymczasem minister klimatu i środowiska Anna Moskwa zapowiedziała w poniedziałek (10 stycznia), że kolejne spotkanie ws. polsko-czeskiego konfliktu o kopalnię ma odbyć się 18 stycznia. “Liczę, że w czasie kolejnego spotkania, ono jest zaplanowane (…) na 18 stycznia z panią minister Hubáčkovą (czeska minister środowiska Anna Hubáčková) będziemy w stanie dojść do porozumienia”, powiedziała  Moskwa w telewizji Trwam.

Szefowa polskiego resortu środowiska dodała, że liczy lepsze rozmowy z nową czeską minister od tych, prowadzonych z jej poprzednikiem Richardem Brabcem. Przypomniała, że z poprzednim rządem doszło w sumie do 18 rund spotkań. “Trudno powiedzieć, czy strona czeska chciała się porozumieć, patrząc ile trwały te rozmowy, ile było tej dobrej woli z naszej strony”, przyznała Anna Moskwa.

Natomiast w odpowiedzi na pytanie o to czy Polska zapłaci naliczaną przez TSUE karę uznała ją za nielegalną. “Trzeba wiedzieć, że TSUE w sporach między państwami – przy tym środku tymczasowym jakim jest ta kara – w ogóle nie ma kompetencji nakładania kar finansowych”, oświadczyła. W ocenie polskiej minister unijny trybunał “sobie postanowił taką karę przyznać w sposób kompletnie nielegalny, nie oparty na traktatach i na żadnych dokumentach, na które kiedykolwiek państwa członkowskie się zgadzały”.