UE będzie dalej negocjować z Wielką Brytanią, ale szykuje się też na brak umowy – I dzień szczytu w Brukseli

Szczyt UE w Brukseli, źródło: EC - Audiovisual Service/European Union 2020

Szczyt UE w Brukseli, źródło: EC - Audiovisual Service/European Union 2020

Przywódcy państw członkowskich Unii Europejskie uzgodnili na szczycie w Brukseli, że nadal będą prowadzone negocjacje nad pobrexitową umową handlową z Wielką Brytanią. Ale postanowili również, że przygotowania na wypadek braku porozumienia zostaną zintensyfikowane.

 

Negocjacje nad unijno-brytyjską umową handlową utknęły, ponieważ strony nie mogą się porozumieć m.in. w kwestii pomocy publicznej dla firm, równych zasad na obu rynkach i rybołówstwa.

Do tego atmosfera wokół tych rozmów jest bardzo trudna. Londyn oskarża Brukselę o złą wolę i chęć storpedowania rozmów, a Bruksela wskazuje, że Londyn łamie wcześniejsze uzgodnienia przyjmując kontrowersyjną ustawę o brytyjskim rynku wewnętrznym.

Czasu na osiągnięcie porozumienia jest mało, bowiem strony dały sobie na to czas do października. Wynegocjowaną umowę trzeba bowiem jeszcze ratyfikować i wdrożyć do systemów prawnych, aby mogła zacząć obowiązywać od początku przyszłego roku, a więc od chwili, gdy wygaśnie obecny okres przejściowy po brexicie.

Michel do Johnsona: Karty na stół w sprawie pobrexitowej umowy handlowej!

Przewodniczący Rady Europejskiej wezwał w rozmowie telefonicznej premiera Wielkiej Brytanii do natychmiastowego powrotu do negocjacji nad nową unijno-brytyjską umową handlową. W ubiegłym tygodniu dzwoniła też w tej sprawie do Borisa Johnsona przewodnicząca Komisji Europejskiej.

 

Po tym jak w ubiegłym tygodniu rozmowę …

Apel do Londynu o „odblokowanie negocjacji”

Przywódcy państw członkowskich UE podczas pierwszego dnia szczytu w Brukseli uzgodnili jednak, że będą nadal prowadzić negocjacje z Wielką Brytanią. Wezwali też Londyn do „podjęcia niezbędnych kroków, aby porozumienie było możliwe”. W przyjętych konkluzjach podkreślili również, że postępy w rozmowach z Brytyjczykami „wciąż są niewystarczające”.

We wnioskach z pierwszego dnia szczytu zapisano też, że przygotowania na wypadek braku umowy zostaną zintensyfikowane. Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel powiedział natomiast na konferencji prasowej, że UE jest „zjednoczona i zdeterminowana, aby osiągnąć porozumienie:. Zastrzegł jednak, że nie odbędzie się to „za wszelką cenę”.

„Jesteśmy w 100 proc. zjednoczeni, ale apeluję do Londynu, aby podjął niezbędne kroki w celu odblokowania negocjacji” – powiedział Michel. Zakończyło się bowiem dziewięć wcześniej zaplanowanych rund negocjacyjnych, a strony nie mogą dojść do porozumienia w sprawie organizacji kolejnej rundy rozmów.

Natomiast główny unijny negocjator ds. brexitu Michel Barnier zapewnił, że będzie kontynuował intensywne rozmowy z Wielką Brytanią w najbliższych tygodniach, aby osiągnąć porozumienie. Podkreślił też, że” jest gotowy do kontynuowania rozmów do ostatniego możliwego dnia”.

Ale Londyn szybko okazał rozczarowanie konkluzjami unijnego szczytu. Główny brytyjski negocjator David Frost napisał na Twitterze, że „jest szczególnie zaskoczony tym, że wszystkie ewentualne kroki naprzód muszą zostać wykonane przez WIelką Brytanię”.

„To bardzo niezwykły sposób podejście do prowadzenia negocjacji. Rozczarowuje mnie bardzo ten szczyt Rady Europejskiej. Zaskakuje mnie, że wydaje mi się nie być już zdeterminowana do osiągnięcia pełnego przyszłego partnerstwa” – napisał Frost.

Parlament Europejski ambitniejszy niż Komisja w kwestii klimatu? PE podjął decyzję ws. redukcji emisji gazów

Część państw członkowskich nie zgadza się jednak na tak wysoką obniżkę w tak krótkim czasie.

Będą dalsze konsultacje ws. redukcji emisji

Po przerwie unijni przywódcy rozmawiali natomiast o walce ze zmianami klimatycznymi. Chodziło przede wszystkim o podniesienie zobowiązań dotyczących redukcji emisji CO2 do 2030 r.

Obecnie obowiązujący cel to redukcja o 40 proc. w stosunku do poziomu emisji z 1990 r. Ale zdaniem naukowców, aby udało się zrealizować inne planowane unijne zobowiązanie – osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r., potrzebne będą ambitniejsze cele redukcyjne do 2030 r.

Komisja Europejska zaproponowała, aby cel wyznaczony na koniec obecnej dekady wynosił 55 proc. redukcji w stosunku do 1990 r. Parlament Europejski opowiedział się natomiast niedawno za jeszcze ambitniejszym celem na poziomie 60 proc.

Organizacje ekologiczne chcą zaś nawet 65-procentowej redukcji, przekonując, że tylko takie działanie pozwoli zrealizować cele zakładane do połowy XXI wieku.

W konkluzjach po pierwszym dniu szczytu UE zapisano jednak tylko to, że przeprowadzone zostaną na ten temat szersze konsultacje między państwami członkowskimi. Była to bowiem dopiero pierwsza oficjalna debata na ten temat w gronie prezydentów i premierów państw członkowskich.

Koronawirus: Nowe obostrzenia i nowe strefy czerwone w Polsce. Jakie zmiany nas czekają?

Premier i minister zdrowia ogłosili na konferencji prasowej listę nowych czerwonych stref epidemicznych w Polsce, których jest obecnie aż 152. Reszta kraju pozostaje strefą żółtą. Zmieniają się też przeciwepidemiczne obostrzenia.

 

152 powiaty, w tym 11 miast wojewódzkich funkcjonujących na prawach powiatów, …

Szczyt w cieniu drugiej fali pandemii

Jutro głównym tematem drugiego dnia szczytu w Brukseli będzie m.in. pandemia COVID-19, której druga fala trwa właśnie w Europie. Przywódcy będą rozmawiać o zacieśnieniu współpracy w walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa oraz koordynacji działań, co ma zapobiec ponownemu zamykaniu granic oraz posłużyć lepszej odbudowie unijnej gospodarki po pandemii.

Jak bardzo poważnym problemem dla UE jest koronawirus pokazała sytuacja tuż sprzed szczytu. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen opuściła budynek Rady Europejskiej jeszcze zanim zaczęły się główne rozmowy Rady Europejskiej. Okazało się bowiem, że miała kontakt z osobą zakażoną SARS-CoV-2.

„Właśnie zostałam poinformowana, że pracownik mojego biura uzyskał dziś rano pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Ja sama otrzymałam wynik negatywny. Jednak na wszelki wypadek od razu opuszczam szczyt unijny, aby przejść kwarantannę” – napisała na Twitterze szefowa KE.

Jeszcze zanim opuściła szczyt von der Leyen witała się z przywódcami państw członkowskich bez podawania rąk oraz utrzymywała od nich odpowiedni dystans. Sami przywódcy witali się zaś poprzez stuknięcie się łokciami.

Koronawirus: Nowe restrykcje niewystarczająco skuteczne, aby powstrzymać pandemię?

Kanclerz Angela Merkel wyraziła zaniepokojenie gwałtownym wzrostem liczby zakażeń koronawirusem w Niemczech.

Polskiego premiera nie było w Brukseli

W instytucjach europejskich doszło w ostatnim czasie do kilku zakażeń koronawirusem, a wśród członków Komisji Europejskiej zakażona jest bułgarska komisarz ds. innowacji i młodzieży Marija Gabriel. Wcześniej na kwarantannach byli zaś wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans oraz Charles Michel. Obaj jednak okazali się nie być zakażeni.

Na brukselskim szczycie zabrakło też dziś polskiego premiera Mateusza Morawieckiego, który także przebywa w kwarantannie po tym jak miał kontakt z zakażoną osobą. Co prawda przeprowadzony u szefa polskiego rządu test dał wynik negatywny, ale Morawiecki jeszcze przez jakiś czas pozostanie w izolacji. Polskę na szczycie w Brukseli reprezentował więc formalnie premier Czech Andrej Babiš.