Tusk wybrany na szefa Europejskiej Partii Ludowej

Donald Tusk na kongresie EPL w Zagrzebiu, źródło twitter epp

Donald Tusk na kongresie EPL w Zagrzebiu, źródło twitter epp

Zgodnie z oczekiwaniami Donald Tusk został wczoraj wybrany na szefa Europejskiej Partii Ludowej. Za jego kandydaturą opowiedziała się przytłaczająca większość uczestników kongresu EPL w Zagrzebiu – 93 proc.

 

„Gratulacje dla Donalda Tuska w związku z wyborem na funkcję Przewodniczącego EPL. Życzę powodzenia i wielu osobistych sukcesów!” – zareagował na twitterze prezydent Andrzej Duda.

Dziś (21 listopada) największa europejska partia spośród 12 kandydatów wybierze 10 wiceprzewodniczących. Pełniący dotychczas tę funkcję prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski straci ją, bo polska delegacja nie zgłosiła do prezydium EPL nikogo poza Tuskiem, który – jak się oczekuje – 1 grudnia rozpocznie „nową erę” europejskiej chadecji.

Donald Tusk bez konkurencji

Przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej zostanie w tym tygodniu ustępujący przewodniczący Rady Europejskiej, były szef polskiego rządu Donald Tusk – wynika z informacji EPL. Zastąpi on dotychczas zajmującego to stanowisko Francuza Josepha Daula.

Imponujący wynik głosowania

Donald Tusk otrzymał w środę (20 listopada) poparcie 491 delegatów, podczas gdy przeciwko głosowało tylko 37. Mimo że nie miał kontrkandydata, zgodnie ze statutem partii głosowanie i tak musiało się odbyć. Uprawnionych do głosowania było nieco ponad 700 osób, ale głosów oddano 540, w tym 12 nieważnych.

Kandydaturę byłego szefa polskiego rządu Platforma Obywatelska złożyła 18 października. Tusk zapewniał wtedy, że jego nowe obowiązki nie przeszkodzą mu w „pełnym angażowaniu się w sprawy polskie”.

„Jestem gotów do walki”

Występując na kongresie EPL w Zagrzebiu, jedyny kandydat do zajęcia miejsca po o 10 lat starszym od niego Francuzie Josephie Daulu, przedstawił swoją wizję apelując o działanie do około dwóch tysięcy polityków europejskiej centroprawicy zebranych w stolicy Chorwacji. Wezwał ich również  do przeciwstawienia się populistom.

“Stańmy razem na tym najważniejszym polu politycznej bitwy, przeciwstawiając się nieodpowiedzialnym populistom, będąc partią odpowiedzialną i popularną” – wzywał w swoim przemówieniu. Zapewnił przy tym, że po pięciu latach ma dość bycia głównym europejskim biurokratą. “Jestem gotów do walki, mam nadzieję, że wy też” – powiedział Donald Tusk.

Ujawnił przy tym, że rok temu przewodniczący Daul zasugerował mu, by został jego następcą. “Tak dobrze zająłeś się tym pomysłem, że jestem jedynym kandydatem” – powiedział były premier, zwracając się do francuskiego polityka. Przyznał, że jest młodszy niż szefujący EPL przez dwie kadencje Daul (który w kwietniu skończył 72 lata, a Tusk w tym samym miesiącu – 62 lata), ale zastrzegł, że nie może udawać, że to zmiana pokoleniowa, bo jest w partii ponad 25 lat.

Bezpieczeństwo najważniejszym zadaniem polityków

Ustępujący szef Rady Europejskiej zapowiedział, że skupi się na najważniejszym, jego zdaniem, wyzwaniu dla tej rodziny politycznej. Zwrócił uwagę, że do niedawna często uznawano, że potrzeby takie jak bezpieczeństwo i identyfikacja stracą na znaczeniu co pociągnie za sobą zmianę roli państwa i władz publicznych.

“Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Dziś bardziej niż w przeszłości strach odgrywa w polityce największą rolę. Większość ludzi troszczy się bardziej o swoje bezpieczeństwo niż o cokolwiek innego, na przykład w takich momentach jak kryzys migracyjny czy nowa fala terroryzmu” – powiedział Tusk. “W czasach niepewności, a prawdopodobnie nie będzie innych czasów, gdy wszystko się zmienia wokół nas, ludzie chcą pewności, że ci u władzy ich nie porzucą, nie odwrócą się od nich. Gdy ludzie zostaną zostawieni sami sobie, zaczynają rozglądać się za tymi, którzy oferują im opiekę i uwagę” – przestrzegał szef elekt EPL.

Donald Tusk nie wystartuje w wyborach prezydenckich

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował, że nie będzie kandydował w zbliżających się wyborach prezydenckich. Uciął w ten sposób ciągnące się od dłuższego czasu spekulacje dotyczące jego politycznej przyszłości.

 

Może to oznaczać, że w KO odbędą się niebawem prawybory, choć zarząd, …

Władza nie dla populistów, manipulatorów i autokratów

Jednak mandat do sprawowania władzy mają  jego zdaniem tylko ci, którzy chcą i są w stanie dać ludziom poczucie bezpieczeństwa, zachowując jednocześnie ich prawa i wolności. “W żadnym wypadku nie możemy oddać sfery bezpieczeństwa i porządku populistom, manipulatorom i autokratom, którzy sprawiają, że ludzie wierzą, że wolności nie da się pogodzić z bezpieczeństwem, że ochrona granicy i terytoriów nie może iść w parze z demokracją liberalną, a skuteczne rządy z państwem prawa” – podkreślił były szef polskiego rządu.

Nowe prezydium początkiem nowej ery dla europejskich chadeków

“Wybór nowego prezydium to początek nowej ery” – oświadczył Joseph Daul, w którego ocenie zmiana jest “nieunikniona”. “Musimy dopasować się do nowej rzeczywistości” – podkreślił  ustępujący szef EPL.

Wiceprzewodniczący frakcji EPL w Parlamencie Europejskim Jan Olbrycht zwrócił natomiast uwagę na fakt, że problemy mają nie tylko chadecy, ale również inni centryści. “Siły te są na zakręcie i muszą się na nowo zdefiniować, odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki jest ich stosunek do spraw gospodarczych, społecznych, ale też europejskich” – uznał. Zdaniem polskiego europosła EPL musi wyraźnie pokazać, jaką jest partią i odpowiedzieć sobie na trudne pytania dotyczące wewnętrznych problemów partii. –

“Dlatego liczę bardzo na Donalda Tuska, który jest politykiem zdecydowanym. Trzeba odpowiedzi na pytania, na ile Fidesz (rządząca na Węgrzech partia Viktora Orbána) mieści się w EPL, czy akceptujemy działania tej partii czy nie “ – wyliczał Olbrycht. Ponadto – adresując przy tym ukłony w kierunku Matteo Salviniego – wyraził nadzieję, że Fidesz takiej akceptacji europejskich chadeków nie uzyska. “Nasza partia jest miejscem, w którym wyznajemy wspólne wartości” – podkreślił na konferencji prasowej premier Chorwacji Andrej Plenković.

Fidesz jednym z wyzwań nowego szefa EPL

Od wiosny węgierski Fidesz jest zawieszony w prawach członka EPL i dlatego do stolicy Chorwacji nie zaproszono Viktora Orbána, który tej partii przewodniczy. Decyzję ws. przyszłości tej partii podejmie zgromadzenie polityczne EPL. PAP zapowiada, powołując się na nieoficjalne informacje, że na początku roku ma być przedstawiony raport tzw. grupy mędrców, w którym znajdą się rekomendacje co do dalszego postępowania z węgierskim ugrupowaniem.