Kto zastąpi Donalda Tuska na czele europejskiej centroprawicy?

Donald Tusk

Były premier i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk w związku ze swoim powrotem do Polski planuje ustąpić z funkcji szefa Europejskiej Partii Ludowej. / Zdjęcie: © European Union 2019 [EUCO Newsroom]

Coraz bardziej prawdopodobna porażka CDU/CSU w wyborach do Bundestagu niepokoi polityków związanych z europejską chadecją. Porażka oznacza utratę miejsca przez Europejską Partię Ludową (EPL) w Radzie Europejskiej zajmowanego obecnie przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel. W związku z rezygnacją z funkcji przewodniczącego EPL przez Donalda Tuska padają pierwsze nazwiska jego potencjalnych następców.

 

 

EPL jest jedną z dwóch największych frakcji politycznych, która od lat nadaje ton europejskiej polityce. Nie inaczej jest w tej kadencji Parlamentu Europejskiego.

Do EPL należy CDU/CSU Angeli Merkel, jednak niemieccy chadecy ustępują w przedwyborczych sondażach socjaldemokratom (SDP).

CDU/CSU po 16 latach nieprzerwanych rządów może wkrótce stracić władzę w Niemczech, a to może mieć wpływ na całą grupę europejskich chadeków.

Europejska centroprawica obawia się przegranej chadeków w Niemczech / Briefing z Europy

Codzienny briefing z europejskich stolic – 15 września.

EPL: Przede wszystkim odzyskać zaufanie wyborców

CDU notuje rekordowo niskie poparcie w historii, ale chadecy nadal mogą wygrać wybory. W ostatnich dniach do ofensywy przystąpił Armin Laschet, który jest kandydatem ugrupowania na kanclerza. Kilka dni temu zaprezentował m.in. program na pierwszych 100 dni swojego hipotetycznego rządu oraz zaatakował Olafa Scholza z SPD w związku ze śledztwem realizowanym przez prokuraturę w kierowanym przezeń ministerstwie finansów.

Według najnowszego sondażu przeprowadzonego przez pracownię Forsa (zrealizowany między 7 a 13 września) SPD ma 25 proc. poparcia a CDU/CSU – 21 proc. – o 2 pkt proc. więcej niż 31 sierpnia a 6 września. Zieloni mogą liczyć na 17 proc.

„Do wyborów pozostało mało czasu, ale nadal jest zbyt wiele niewiadomych, by cokolwiek ocenić”, twierdzą w rozmowie z EURACTIV politycy EPL .

Ostrożność to dominujące aktualnie podejście w szeregach europejskich chadeków. Odzwierciedla nastroje z kongresu w Zagrzebiu z jesieni 2019 r. Wtedy jeden z rozmówców EURACTIV stwierdził, „że EPL jest martwa”.

Inny z polityków EPL powiedział EURACTIV, że przed chadekami jest wiele wyzwań, a do najważniejszego z nich należy odzyskanie zaufania wyborców.

Orędzie o stanie Unii #SOTEU: "Wyroki TSUE są wiążące dla wszystkich państw członkowskich"

Musimy mieć nowe możliwości odpowiedzi i wykazać się jednością, żeby chronić granice – powiedziała von der Leyen.

Kto będzie liderem?

Dziesięć dni temu Manfred Weber zgłosił swoją kandydaturę na funkcję lidera EPL po zakończeniu kadencji przez Donalda Tuska. P.o lidera największej partii opozycyjnej w Polsce wrócił bowiem latem powrót do polskiej polityki.

Wybranie Webera oznaczałaby, że bawarski polityk, sprawowałby dwa urzędy: przewodniczącego EPL oraz i lidera grupy chadeków w PE. Żaden polityk nie łączył obu funkcji od czasu Wilfrieda Martensa, przewodniczącego EPL między 1990-2013 r. oraz lidera grupy w PE w latach 1994-1999.

Ale ambicje Webera zdziwiły członków EPL, jak przyznał w rozmowie z EURACTIV jeden z polityków. Bo chociaż publicznie nikt nie sprzeciwił się kandydaturze bawarskiego polityka na schedę po Tusku, to w kuluarach aż huczy od negatywnych komentarzy.

Inny z polityków przyznał zaś, że sam Tusk „nie jest zachwycony kandydaturą Webera”. Wybory na przewodniczącego EPL zaplanowane są na koniec kwietnia 2022 r. i mogą odbyć się w Brukseli lub Wiedniu. Poza Weberem wymienia się jeszcze kandydaturę Esther de Lange, wiceprzewodniczącej grupy EPL z holenderskiego Apelu Chrześcijańsko-Demokratycznego (CDA).

SOTEU: Ursula von der Leyen o zmianach klimatycznych: „Jeśli ktoś nie wierzy własnym oczom, powinien posłuchać naukowców”

„Zmiana klimatu jest spowodowana przez człowieka. Ale skoro jesteśmy winni my, to i my możemy coś z tym zrobić”, powiedziała Ursula von der Leyen,

Kto powinien pokierować PE?

Manfred Weber widziany był jako kandydat EPL do zastąpienia socjaldemokraty Davida Sassolego w roli przewodniczącego Parlamentu na drugą połowę kadencji. Okazuje się, że Niemiec myśli jednak o innym stanowisku. Tymczasem wbrew zasadom Sassoli chciałby utrzymania władzy, mówią brukselskie źródła.

Źródła w EPL twierdzą, że istnieje „pisemna umowa” między trzema największymi grupami politycznymi w PE, że następny przewodniczący Parlamentu „powinien pochodzić z największej grupy”. Weber i Sassoli podpisali umowę i jeśli ten ostatni zdecyduje się na start, „będzie to złamanie umowy”.

EPL szykuje się do wysunięcia następcy Sassoliego. EURACTIV dowiedział się z wielu źródeł, że faworytem tego stanowiska jest maltańska pierwsza wiceprzewodnicząca izby Roberta Metsola. Jednak decyzja nie została jeszcze podjęta i brane są pod uwagę inne osoby, w szczególności – ponownie – Esther de Lange i hiszpański polityk Esteban Gonzalez.

Niezależnie kto ostatecznie będzie kandydatem EPL, w obozie chadeków mówi się, by za wszelką cenę unikać wewnętrznych podziałów w czasach złej koniunktury politycznej, w sytuacji, gdy coraz prawdopodobniejsza staje się utrata miejsca zajmowanego przez Angelę Merkel w Radzie Europejskiej na rzecz socjaldemokraty Scholza.