TSUE rozpatrzy skargę KE wobec Polski w trybie przyspieszonym

Sala rozpraw Wielkiej Izby Trybunału Sprawiedliwości UE

Sala rozpraw Wielkiej Izby Trybunału Sprawiedliwości UE// Źródło: Trybunał Sprawiedliwości UE/curia.europa.eu

Komisja Europejska złożyła skargę wobec Polski w związku z przeforsowaną przez rząd Prawa i Sprawiedliwości nową ustawą o Sądzie Najwyższym (SN), która m.in. obniżyła wiek emerytalny sędziów, co dało możliwość wymiany dużej części składu sędziowskiego. Teraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zadecydował, że rozpatrzy tę skargę w trybie przyspieszonym.

 

Wcześniej Trybunał w Luksemburgu wydał decyzję o zastosowaniu tzw. środków zabezpieczających, czyli do czasu ostatecznego rozpatrzenia sprawy zawiesił obowiązywania przepisów, które KE uznała za niezgodne z unijną praworządnością.

Proces przez około pół roku

Decyzję o zastosowaniu trybu przyspieszonego podjął prezes TSUE Koen Lenaerts. Wnioskowała o to (tak jak i o środki zabezpieczające) KE. Oznacza to, że ostateczny werdykt Trybunału w sprawie polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym zapadnie w ciągu kilku miesięcy, a nie ponad roku, czy nawet prawie dwóch lat. Średnio Trybunał rozpatrywał dotąd tego typu skargi przez 20 miesięcy. W przypadku trybu przyspieszonego było to ok. 6 miesięcy.

Skarga KE wpłynęła do TSUE na początku października. Tak szybkie podjęcie decyzji o zastosowaniu lub nie, środków zabezpieczających oraz trybu przyspieszonego i późniejsze przychylenie się do obu wniosków Komisji oznaczają, że Trybunał w Luksemburgu traktuje sprawę polskiej ustawy o SN bardzo poważnie, a nawet – można tak stwierdzić – priorytetowo.  Decyzja TSUE odnośnie sposobu rozpatrywania skargi jest już w tej chwili ostateczna.

Natomiast w kwestii środków zabezpieczających, Trybunał w Luksemburgu postanowił co prawda skorzystać z zasady „inaudita altera parte”, czyli wydać werdykt bez wysłuchania stron, ale zarówno KE, jak i Polska, będą mogły przedstawić swoje racje na specjalnym posiedzeniu 16 listopada. Nie będzie to jeszcze formalnie proces przed Trybunałem, ale wysłuchanie argumentów odnośnie procedury jego przeprowadzenia.

Wysłuchanie strony polskiej w TSUE 16 listopada

Wysłuchanie ws. środków tymczasowych do ustawy o Sądzie Najwyższym odbędzie się 16 listopada – poinformowały w piątek (26 października) służby prasowe Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Tymczasem polski rząd prowadzi analizy i nie wyklucza kolejnej nowelizacji ustawy o SN.

Wysłuchanie przed Wielką Izbą Trybunału

Polska ma miesiąc na przekazanie do TSUE informacji na temat tego jak wdrożyła środki zapobiegawcze. W praktyce oznacza to przywrócenie do pracy sędziów przymusowo wysłanych na emeryturę (to aż 27 z 72 członków SN). Natomiast wysłuchanie w TSUE odbędzie się przed Wielką Izbą Trybunału (czyli 15 z 28 sędziów), a nie przed samą wiceprezes tego sądu – Rosario Silvą de Lapuertą (co jest standardową procedurą).

O spotkanie przed Wielką Izbą wnioskowała Polska, ponieważ daje ono Warszawie więcej możliwości do działania i przedstawiania swoich racji. Pozostałe strony przystały na to. W składzie Wielkiej Izby nie znajdzie się także podczas tego wysłuchania jej polski członek Marek Safjan, ponieważ TSUE nie chce posądzeń o konflikt interesów.

Prezes TSUE: Ignorowanie decyzji Trybunału to jak wyjście z UE

Prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) oświadczył, że jeśli dany kraj członkowski nie chce zastosować się do wydanej przez Trybunał decyzji, oznacza to „wpisanie się w proces podobny do brexitu” i „stawianie się poza unijnym porządkiem prawnym”.
 
Prezes TSUE Koen Lenaerts wypowiedział …