Thierry Breton nowym francuskim kandydatem do KE?

Thierry Breton, źródło: Wikipedia, fot. Copyletf (CC BY 3.0)

Były minister finansów, a obecnie menedżer w spółkach z branży nowych technologii jest najwyżej w rankingu potencjalnych kandydatów na francuskiego przedstawiciela w Komisji Europejskiej. Paryż ma obsadzić tekę ds. wspólnego rynku. Wcześniej Parlament Europejski odrzucił kandydaturę wiceprezes Banku Francji Sylvie Goulard.

 

O tym, że to właśnie Thierry Breton ma zostać wysunięty przez Francję na nowego członka KE pod wodzą Ursuli von der Leyen napisał portal EUobserver. Powołuje się on na swoje źródła w Pałacu Elizejskim. Krótko potem podobne informacje pojawiły się we francuskiej prasie.

Kim jest Thierry Breton?

64-letni Breton, który obecnie jest prezesem działającego międzynarodowo francuskiego koncernu informatycznego Atos, ma być faworytem prezydenta Emmanuela Macrona, ale ostateczna decyzja w jego sprawie jeszcze nie zapadła. Breton pełnił w latach 2005-2007 funkcję ministra gospodarki, finansów i przemysłu w centroprawicowym rządzie Dominique’a de Villepina, kiedy prezydentem był Jacques Chirac. Od lat jest uważany za wybitnego specjalistę w dziedzinie rynku nowych technologii oraz cyberbezpieczeństwa.

Francja do końca bieżącego tygodnia musi przedstawić nazwisko nowego kandydata do KE, po tym jak europosłowie odrzucili mimo dwóch wysłuchań poprzednią kandydatkę – wiceprezes Banku Francji, a wcześniej europosłankę i minister obrony – Sylvie Goulard. Członkowie PE mieli do niej zastrzeżenia z powodów prawno-etycznych związanych z jej współpracą z amerykańskim think-tankiem Berggruen Institute. Sprawę bada Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).

Goulard odmówiła także złożenia przyrzeczenia, że poda się do dymisji ze swojej funkcji w KE, jeśli zostaną jej w tej sprawie postawione zarzuty. Chciała się zgodzić na taki krok jedynie w przypadku, gdyby została uznana za winną jakichś nadużyć. Odrzucenie tej kandydatury mocno zirytowało Paryż. Macron uznał ten fakt z „ogromny afront, który ośmieszył Francję”. Na ubiegłotygodniowym szczycie w Brukseli miał też proponować, aby po następnych wyborach europejskich w 2024 r. kandydatów do KE oceniali nie europosłowie, a powołana w tym celu specjalna komisja złożona z „niezależnych ekspertów).

Kandydatka Francji do nowej KE bez poparcia Parlamentu Europejskiego

Francuska kandydatka do nowej Komisji Europejskiej przegrała głosowanie w Parlamencie Europejskim. Paryż – podobnie jak Rumunia i Węgry – będzie zmuszony przedstawić nowego kandydata.

 

 

Francuzka Sylvie Goulard stanęła dziś przed drugą szansą przekonania członków komisji ds. rynku wewnętrznego oraz przemysłu do swojej …

KE ruszy z opóźnieniem?

Ponieważ Pałac Elizejski wciąż nie podał oficjalnie nazwiska kolejnego kandydata do KE, na medialnej giełdzie krążą jeszcze inne nazwiska m.in. francuskiego przedstawiciela w zarządzie Europejskiego Banku Centralnego Benoîta Cœurégo, doradcy francuskiego prezydenta ds. europejskich Clementa Beaune’a czy ekonomistce pracującej w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) Laurence Boone. Akcje Bretona mają jednak stać zdecydowanie najwyżej.

Problem z wyłonieniem francuskiego przedstawiciela w KE rodzi problem dla zatwierdzenia całej Komisji. Europosłowie mieli to zrobić na posiedzeniu plenarnym dziś (23 października), ale wciąż nie ma zatwierdzonego nie tylko przedstawiciela Francji, ale także przedstawicieli z Węgier i Rumunii. Kandydaci z tych dwóch ostatnich krajów zostali odrzuceni jeszcze na etapie wstępnym, gdy Komisja Prawa w PE weryfikowała ich oświadczenia finansowe. W międzyczasie w Rumunii doszło do odwołania lewicowego rządu. Nowy tworzy opozycyjna centroprawica i to właśnie nowy gabinet wysunie kolejnego kandydata na rumuńskiego przedstawiciela w KE.

Z tych powodów nieuniknione wydaje się przesunięcie inauguracji nowej Komisji. Pierwotnie miała ona zacząć swój mandat 1 listopada, ale teraz mówi się już o 1 grudnia. Oznacza to, że przedłużony (ale tylko technicznie) byłby mandat poprzedniej Komisji pod wodzą Jean-Claude’a Junckera.

Nowa Komisja Europejska miesiąc później?

Komisja Europejska w nowym składzie rozpocznie pracę prawdopodobnie nie pierwszego listopada – jak planowano – ale nie wcześniej niż pierwszego grudnia. Szefowa-elekt nowej KE Ursula von der Leyen ma bowiem kłopot ze skompletowaniem swojego zespołu w planowanym terminie.