Szef Rady Europejskiej: Polska też powinna wziąć na siebie odpowiedzialność za trwałość UE

Flaga UE. Źródło: vsaid via Flickr.com

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk podkreślił w sobotę (6 października) w Krakowie, że również na Polsce spoczywa odpowiedzialność za trwałość UE. Tymczasem wicepremier Włoch Luigi Di Maio zapowiedział tego samego dnia koniec obecnej Unii.

 

Donald Tusk uczestniczył tego dnia w konferencji „Rola Kościoła katolickiego w procesie integracji europejskiej”, a Luigi Di Maio w festynie krajowego związku rolników w Rzymie.

Nie ma dla Polaków lepszej alternatywy niż UE

“Polska, podobnie jak inne kraje, powinna wziąć na siebie także część odpowiedzialności za trwałość wspólnoty europejskiej. Zadaniem także Polaków jest to, aby Unia Europejska przetrwała w formie takiej, jaką znamy, do jakiej przystępowaliśmy” – oświadczył były premier w czasie wystąpienia poświęconego „Perspektywom rozwoju Polski w Unii Europejskiej”.

Polski premier w PE: Europa doświadcza demokratycznego przebudzenia

Premier Polski Mateusz Morawiecki jako ósmy przywódca państwa członkowskiego wziął udział w debacie z posłami do Parlamentu Europejskiego. Mówił m.in. o konieczności wzmocnienia polityki społecznej, napływie uchodźców i migrantów do UE oraz o koncepcji „Unii 4.0”. Europosłowie z kolei domagali …

Dodał, że po czterech latach przewodniczenia Radzie Europejskiej i siedmiu latach kierowania polskim rządem ma wiedzę zarówno na temat funkcjonowania UE, jak i Polski w UE. “Mam bardzo głębokie przekonanie (…), że nie ma alternatywy dla nas Polaków lepszej, jeśli w ogóle jakakolwiek istnieje, niż obecność w Europie rozumianej jako polityczna wspólnota” – podkreślił.

Ważne nie tylko pieniądze, ale i zakorzenienie w politycznej wspólnocie Zachodu

Szef Rady Europejskiej wyjaśniał, że nie chodzi tylko korzyści materialne, choć przyznał, że i tego aspektu unijnego członkostwa nie można lekceważyć. W jego ocenie ważniejsze jest bowiem „wyrwanie się z tej wschodniej rzeczywistości politycznej” i ponowne „zakorzenienie się na stałe w politycznej wspólnocie Zachodu”, czyli m.in. bezpieczeństwo geopolityczne i „najważniejsze standardy”, “to, co gwarantowało poprzez ustrój i tradycję te najcenniejsze wartości z wolnością i solidarnością na pierwszym miejscu”.

Szef niemieckiej dyplomacji: Wartości Europy nie są do negocjacji

– Te wartości to m.in. wolność, praworządność i poszanowanie praw człowieka – mówi przed dzisiejszą wizytą w Polsce Heiko Maas, minister spraw zagranicznych Niemiec.
 

51-letni Heiko Maas szefem dyplomacji jest od marca (wcześniej był ministrem sprawiedliwości), a do Polski przyjeżdża już po raz …

Tusk przypomniał przy tym “zachęty i słowa Jana Pawła II” z czasu, gdy rozstrzygały się losy miejsca Polski w Europie, gdy Polacy mieli zdecydować, czy chcą stać się częścią UE czy wolą  pozostawać “w tej przestrzeni pomiędzy”. “Mówił głośno i wyraźnie, momentami krzycząc, tłumacząc Polakom, jak wielką szansą jest uczestniczenie w tym być może najpiękniejszym w historii politycznym przedsięwzięciu, jakim jest dla Europy Unia Europejska” – powiedział były premier.

Nie ma bezpiecznej Europy bez pojednania

W sobotnim wystąpieniu Donald Tusk odniósł się m.in. do setnej rocznicy odzyskania niepodległości Polski. “Ta lekcja, podobnie jak lekcja II Wojny Światowej pokazuje, że nie ma bezpiecznej Europy i bezpiecznej Polski bez fundamentalnego pojednania” – ocenił, podkreślając, że bez pojednania Niemiec i Francji nie byłoby UE.

2018 będzie rokiem reformy UE i 100-lecia niepodległości Polski

Rok 2018 będzie rokiem reformy UE i 100-lecia niepodległości Polski – wynika z noworocznych orędzi prezydentów Francji i Polski oraz kanclerz Niemiec. Na ten rok prezydent Andrzej Duda zapowiada bowiem obchody 100-lecia niepodległości Polski i przygotowania do referendum konstytucyjnego, a prezydent Emmanuel Macron i kanclerz Angela Merkel deklarują chęć wspólnego reformowania Unii Europejskiej.

Szef Rady Europejskiej przyznał przy tym, że nie wierzy w przemianę  polskich polityków w aniołów, ale nie jest też w stanie zaakceptować tego, że ostrość podziałów politycznych w Polsce tak daleko odbiega od tego, co obserwuje w innych państwach Unii.

Di Maio: UE będzie „skończona” za pół roku

Włoski wicepremier Luigi Di Maio z Ruchu Pięciu Gwiazd powiedział w sobotę w Rzymie, że Unia Europejska z obecnymi władzami będzie „skończona” za pół roku. Polityk przewiduje bowiem, że przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego przyniosą polityczne „trzęsienie ziemi”.

“Nie przyszedłem tu, by podnosić głos przeciwko Unii, bo – powiedzmy prawdę – za pół roku obecna Europa będzie skończona” – oświadczył włoski minister rozwoju gospodarczego i pracy, a jednocześnie polityczny lider Ruchu Pięciu Gwiazd w czasie wystąpienia na festynie krajowego związku rolników.

Jego zdaniem UE z obecnymi władzami przetrwa jedynie „kilka miesięcy”, bo po majowych wyborach do PE dojdzie do takiego samego „trzęsienia ziemi, jakie przyniosły wybory we Włoszech” w marcu. “To zaś znaczy, że żądania, które były ignorowane i zdradzane, dotrą do Parlamentu Europejskiego z czterokrotnie większą siłą” – przewiduje włoski wicepremier.

Luigi Di Maio – nowy lider Ruchu Pięciu Gwiazd

Populistyczny, choć liberalny włoski Ruch Pięciu Gwiazd (M5S) przewodzi w sondażach przed przyszłorocznymi wyborami, nieznacznie wyprzedzając centrolewicową Partię Demokratyczną. Nominowany na lidera M5S na czas kampanii wyborczej ten bardzo młody polityk może zatem zostać przyszłym premierem Włoch.

Włochy nie ustąpią Brukseli ws. budżetu

Luigi Di Maio odniósł się także do wysłanego w piątek listu KE do włoskiego rządu. Komisja wyraziła w nim zaniepokojenie planem budżetu z powodu odejścia od wcześniejszych ustaleń z UE. Chodzi przede wszystkim o prognozowany na przyszły rok deficyt na poziomie 2,4 proc. PKB.

“Spodziewaliśmy się, że ten projekt nie spodoba się w Brukseli. Teraz rozpoczyna się dialog z Komisją Europejską, ale jasne musi być to, że nie ma mowy o zrobieniu kroku wstecz” – oświadczył wicepremier Włoch.