Szczyt UE: Bruksela czeka aż Donald Trump oficjalnie wypowie się w sprawie ceł

Jean-Claude Juncker i Donald Tusk, źródło European Council

Jean-Claude Juncker i Donald Tusk, źródło European Council

Kwestia relacji handlowych UE z USA miała być jednym z głównych tematów pierwszego dnia szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Gdy jednak z Waszyngtonu napłynęły informacje o tym, że „sojusznicy USA”, a wśród nich m.in. UE, mają być wyłączeni z amerykańskich ceł na stal i aluminium, temat ten został przeniesiony na późniejszą część obrad. Bruksela czeka bowiem na oficjalną wypowiedź Donalda Trumpa.

 

O planach wyłączenia „amerykańskich sojuszników” z planu wprowadzenia ceł na stal i aluminium mówił w Kongresie Przedstawiciel USA ds. Handlu Zagranicznego Robert Lighthizer. „Ideą prezydenta jest to, aby opierając się na zbiorze pewnych kryteriów, wyłączyć z tego projektu część krajów. Stąd decyzja prezydenta o wstrzymaniu się z wdrażaniem ceł wobec niektórych państw” – mówił wysoki rangą amerykański urzędnik. W tym kontekście wymienił Unię Europejską oraz Argentynę, Australię, Brazylię i Koreę Południową.

Wcześniej z planów wprowadzenia ceł na stał i aluminium wyłączone zostały państwa zrzeszone z USA w NAFTA (Północnoamerykańskiej Strefie Wolnego Handlu), czyli Kanada oraz Meksyk.

Decyzja na temat ceł dopiero w piątek

Unia Europejska miała dać swoją odpowiedź wobec amerykańskich reform taryfowych po spotkaniu unijnych przywódców na szczycie w Brukseli. Wobec informacji płynących z Waszyngtonu zapadła jednak decyzja o przeniesieniu tego punktu dyskusji na później. Poinformował o tym na podsumowującej pierwszy dzień szczytu konferencji prasowej przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. „Zaprezentujemy szczegóły stanowiska UE dopiero w piątek, gdy już zakończymy naszą debatę” – powiedział. Dodał, że w Brukseli wszyscy oczekują teraz na oficjalną wypowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa na temat zmian w amerykańskiej polityce celnej.

Jak poinformował przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, kwestia relacji handlowych z USA została przeniesiona na późnowieczorną roboczą kolację, po której nie planowano już w czwartek żadnych wypowiedzi dla mediów. Zapewnił jednak, że Bruksela liczy na to, że nie będzie trzeba wchodzić z Waszyngtonem w gospodarcze zwarcie. „Jako KE już dawno jasno daliśmy do zrozumienia, że nie chcemy żadnych wojen handlowych. One nie służą nikomu. Jesteśmy jednak gotowi podjąć odpowiednie przeciwdziałania i wiemy jak to zrobić” – zapewnił.

Wojna handlowa USA z całym światem?

UE zamierza nałożyć odwetowe taryfy na stal i aluminium z USA, grozi też cłami na inne produkty eksportowane stamtąd, a Kanada, Meksyk Brazylia i Chiny zapowiadają „stanowcze reakcje”. To odpowiedź na decyzję Donalda Trumpa o wprowadzeniu w tym tygodniu ceł na import stali i aluminium.

Kolacja ze szpiegiem

Podczas czwartkowej roboczej kolacji przywódcy państw członkowskich UE mieli także w planach rozmowę o możliwej reakcji Unii Europejskiej na niedawny incydent w południowoangielskim Salisbury. Otruto tam za pomocą neurotoksyny mieszkającego na stałe w Wielkiej Brytanii byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala, który od lat 90. XX wieku współpracował z brytyjskim wywiadem. Rosjanin wciąż walczy o życie w szpitalu. Londyn oskarżył o związek z tym wydarzeniem Rosję. Kreml konsekwentnie jednak zaprzecza. Wielka Brytania otrzymała już oficjalne słowne wsparcie m.in. ze strony USA, Francji, Niemiec czy Polski.

Brytyjska premier Theresa May jeszcze przed rozpoczęciem szczytu mówiła, że zaprezentuje unijnym przywódcom pełną informację na temat ustalonych już szczegółów incydentu w Salisbury. Zapowiedziała też, że oficjalnie ostrzeże wszystkich przed możliwością powtórzenia się gdzie indziej wydarzeń „zgodnych z wzorami rosyjskiej agresji”. Brytyjska prasa spekulowała, że podczas szczytu UE może paść propozycja nałożenia na Rosję jakiegoś rodzaju sankcji. Według gazet z Wielkiej Brytanii premier May miałaby zasugerować np. wydalenie przez wszystkie państwa członkowskie UE pewnej liczby rosyjskich dyplomatów, którzy są pracującymi pod dyplomatycznym przykryciem funkcjonariuszami wywiadu. Londyn wydalił już wcześniej 23 rosyjskich dyplomatów. Jednak szerokie unijne sankcje dyplomatyczne wobec Rosji są mało prawdopodobne, ponieważ sprzeciwiają im się m.in. Grecja i Bułgaria.

UE jest "bezwarunkowo solidarna" z Wielką Brytanią ws. otrucia Siergieja Skripala

Bruksela wezwała Moskwę, aby natychmiast odpowiedziała na wystosowane przez Londyn pytania wiążące się z użyciem w Salisbury broni chemicznej wobec byłego funkcjonariusza rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala. Od lat 90. Rosjanin współpracował z brytyjskim wywiadem. Wielką Brytanię poparł w sporze …

UE za większą ochroną danych w internecie

Podczas pierwszego dnia szczytu unijni przywódcy zgodzili się, że UE musi lepiej chronić cyfrowe dane swoich obywateli. Ma to związek z ujawnionym kilka dni temu skandalem wokół firmy Cambridge Analytica, która nielegalnie pozyskała dane 50 mln użytkowników Facebooka i wykorzystała je przygotowując narzędzia dla sztabów wyborczych w różnych krajach. Chodzić miałoby m.in. o kampanię prezydencką Donalda Trumpa w USA oraz kampanię zwolenników brexitu w Wielkiej Brytanii. „Omawialiśmy ostatnie informacje związane z Facebookiem i Cambridge Analytica. Wszyscy liderzy UE zgodzili się co do tego, że prywatność obywateli i dane osobowe muszą być w pełni chronione. Traktujemy tę sprawę bardzo poważnie. Unijne i krajowe prawodawstwo musi być respektowane” – mówił Donald Tusk.

W pisemnych wnioskach zaakceptowanych w czwartek przez przywódców 28 państw członkowskich UE zapisano, że „platformy społecznościowe muszą gwarantować transparentność oraz pełną ochronę danych i prywatności użytkowników”. Sprawa ta ma być omawiana dokładniej jeszcze raz podczas nieformalnego szczytu w Sofii, który zaplanowany jest na maj.

W piątek, już bez udziału premier Wielkiej Brytanii, omawiane będą w Brukseli postępy w negocjacjach na temat unijno-brytyjskiej umowy dotyczącej warunków brexitu. Odbędzie się także osobny szczyt strefy euro.

Mark Zuckerberg pierwszy raz mówi o aferze z Cambridge Analytica: "Popełniliśmy błędy"

Założyciel Facebooka Mark Zuckerberg opublikował na swoim portalu oświadczenie, w którym odniósł się do afery Cambridge Analytica. „Popełniliśmy błędy” – napisał. „Jest jeszcze wiele do zrobienia. Musimy przyspieszyć” – zapowiedział.
 
„Stworzyłem Facebooka i do samego końca jestem odpowiedzialny za to, co …