Dziś szczyt Rady Europejskiej. O czym będą rozmawiać przywódcy?

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel [Twitter, @eucopresident]

Cele w sprawie neutralności klimatycznej będą jednym z głównych tematów rozpoczynającego się dzisiaj w Brukseli szczytu Rady Europejskiej. W agendzie spotkania znajdzie się także kwestia umowy brexitowej, relacje UE z Afryką, jak również antyrosyjskie sankcje i konflikt między Turcją a Grecją i Cyprem.

 

„Spotkamy się w trudnych okolicznościach”, stwierdził w wystosowanym we wtorek do unijnych stolic zaproszeniu przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, zwracając uwagę na rozwój pandemii koronawirusa w ostatnim czasie w większości krajów Wspólnoty, jak również na wiele „pilnych spraw”, wymagających niezwłocznej reakcji UE.

Odbywające się dziś i jutro (15/16 października) spotkanie będzie trzecim fizycznym spotkaniem liderów od rozpoczęcia pandemii. Jak zapewniają służby Rady będą stosowane wszelkie środki bezpieczeństwa, takie jak maski, ograniczenie wielkości delegacji czy dystans społeczny.

USA: Kto prowadzi w najnowszym sondażu prezydenckim? / Europa i świat w skrócie.

Czy Joe Biden może czuć się pewny zwycięstwa w wyborach prezydenckich? / Europa i świat w skrócie.

Brexit: szybkie porozumienie „w interesie wszystkich, ale nie za wszelką cenę”

Tematem, od którego unijna 27-ka rozpocznie spotkanie, są trwające rozmowy na linii Bruksela – Londyn dotyczące przyszłych relacji. Z końcem roku zakończy się okres przejściowy, ale strony jak dotąd nie wyszły z impasu negocjacyjnego.

„W interesie obu stron jest zawarcie porozumienia przed końcem okresu przejściowego. Nie może się to jednak stać za wszelką cenę. Nadchodzące dni będą decydujące”, napisał w liście do przywódców Charles Michel.

W czwartkowych rozmowach weźmie udział główny unijny negocjator ds. brexitu Michel Barnier. Jak wskazują nieoficjalne medialne doniesienia, liderzy mają uznać, że „postęp w kluczowych kwestiach będących przedmiotem zainteresowania Unii wciąż nie jest wystarczający do osiągnięcia porozumienia”. Mają także zaapelować o przyspieszenie procesu negocjacyjnego, tak, by nowa umowa mogła wejść w życie z dniem 1 stycznia 2021 r.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson ponad miesiąc temu powiedział, że jeżeli do 15 października porozumienie z Unią Europejską nie zostanie zawarte, to Londyn zerwie negocjacje i skoncentruje się na przygotowaniach do realizacji scenariusza zakończenia okresu przejściowego bez umowy. Ostatnio jednak szef brytyjskiego rządu mówił nie o konieczności osiągnięcia ostatecznego porozumienia do połowy października, a jedynie o dokonaniu znaczącego postępu w negocjacjach.

Pojawiają się spekulacje, jakoby w razie braku owego postępu pod uwagę brana była możliwość zwołania przez szefa RE nadzwyczajnego szczytu w sprawie negocjacji z Wielką Brytanią w listopadzie.

UE: Darmowy roaming w Wielkiej Brytanii po brexicie?

W czerwcu 2017 r. w UE zaczęła obowiązywać zasada tzw. darmowego roamingu, w ramach której operatorzy nie mogą pobierać dodatkowych opłat za połączenia oraz wiadomości tekstowe.

Trzy główne punkty sporne między UE a Wielką Brytanią

Pierwszą sprawą, która dzieli Wspólnotę i Zjednoczone Królestwo, jest sprawa rybołówstwa. Unia chce utrzymać prawo do połowu na brytyjskich wodach na dotychczasowych zasadach, argumentując, że jest to warunkiem pełnego dostępu do jej rynku dla brytyjskich ryb i produktów rybnych i naciskając na 10-letnią umowę zachowującą obecne kwoty połowowe.

Obecnie więcej niż połowa kwot połowowych na brytyjskich wodach przypada na firmy zarejestrowane w UE. Wielka Brytania chce, aby były one negocjowane co roku, tak jak robią to UE i Norwegia.

Inną kwestią sporną są tzw. równe warunki gry. Bruksela obawia się rozpoczęcia przez Wielką Brytanię praktyk „dumpingu regulacyjnego” i obniżania standardów w zakresie praw pracowniczych, ochrony środowiska czy praw konsumenckich w celu zyskania przewagi konkurencyjnej. Unia Europejska nalega więc, by w zamian za dostęp do unijnego rynku  Brytyjczycy dostosowywali się do unijnych regulacji, także tych przyjętych w przyszłości.

Zdaniem Londynu byłoby to zaprzeczeniem samej idei brexitu, zakładającego uwolnienie się od unijnych regulacji. Wielka Brytania wskazuje przy tym wiele przykładów, gdzie brytyjskie regulacje są bardziej wyśrubowane niż unijne i gdzie wcale nie zamierza tego zmieniać.

Trzeci problem dotyczy zarządzania przyszłymi umowami, czyli tego, kto będzie rozstrzygał ewentualne spory i jaka ma być w tym rola Trybunału Sprawiedliwości UE. Wielka Brytania nie zgadza się, by rozstrzyganiem sporów zajmował się TSUE, poddając w wątpliwość bezstronność tego organu.

Michel do Johnsona: Karty na stół w sprawie pobrexitowej umowy handlowej!

Przewodniczący Rady Europejskiej wezwał w rozmowie telefonicznej premiera Wielkiej Brytanii do natychmiastowego powrotu do negocjacji nad nową unijno-brytyjską umową handlową. W ubiegłym tygodniu dzwoniła też w tej sprawie do Borisa Johnsona przewodnicząca Komisji Europejskiej.

 

Po tym jak w ubiegłym tygodniu rozmowę …

Ambicje klimatyczne UE

Sprawą, którą przywódcy mają omawiać przy kolacji, będzie droga do osiągnięcia unijnych celów dotyczących neutralności klimatycznej.

„W grudniu ubiegłego roku uzgodniliśmy, że UE osiągnie neutralność klimatyczną do 2050 r. Teraz musimy zwiększyć nasz cel redukcji emisji do 2030 r., aby zapewnić wypełnienie tego celu”, stwierdził przewodniczący RE.

Propozycja przedstawiona przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen zakłada cel obniżenia do 2030 r. emisji przez UE gazów cieplarnianych do atmosfery o „przynajmniej” 55 proc. z porównaniu z 1990 r., a więc znacznie więcej, niż ustalony sześć lat temu cel 40 proc.

Zdaniem Parlamentu Europejskiego to wciąż jednak za mało. PE przegłosował tydzień temu projekt redukcji emisji aż o 60 proc. w ciągu dekady w porównaniu ze stanem sprzed 30 lat. Parlament zapowiada, że będzie naciskać na cel nie niższy niż obniżka w wysokości 55 proc.

Temat celów neutralności klimatycznej wywołuje wiele emocji w stolicach państw członkowskich. O ile kraje Europy Północnej i Zachodniej są w stanie zaakceptować projekt zmniejszenia emisji gazów o 55 proc. (tak, jak proponowała dotychczas KE), to kraje wciąż opierające swoją energetykę na węglu, takie jak Bułgaria czy Polska, zwracają natomiast uwagę na koszty, z jakimi będzie się dla nich wiązać zmuszenie do osiągnięcia tak wysokiego celu.

W liście do przywódców Michel wyraził nadzieję na „konstruktywną dyskusję” na temat planu redukcji emisji gazów, która to dyskusja „utoruje drogę do osiągnięcia porozumienia w tej sprawie jeszcze przed końcem roku”.

Parlament Europejski ambitniejszy niż Komisja w kwestii klimatu? PE podjął decyzję ws. redukcji emisji gazów

Część państw członkowskich nie zgadza się jednak na tak wysoką obniżkę w tak krótkim czasie.

Relacje z Afryką

Drugi dzień szczytu zostanie poświęcony głównie sprawom międzynarodowym. Szef Rady Europejskiej zapowiada dyskusję na temat unijnych stosunków z Afryką w kontekście zbliżającego się szczytu z przywódcami Unii Afrykańskiej. „Naszym celem jest odnowienie i pogłębienie naszych relacji politycznych, wprowadzając je na wyższy poziom, w oparciu o wzajemny szacunek i wolę uwzględnienia interesów obu stron”, oświadczył.

Sankcje przeciwko Moskwie

Perspektywa zacieśnienia stosunków z Afryką to jednak najbardziej optymistyczna kwestia, jaką 27-ka zajmie się jutro. Choć Charles Michel w swoim zaproszeniu wspomniał jedynie o „innych sprawach polityki zagranicznej, które wymagają uwagi”, to wiadomo, że unijni liderzy poruszą temat nałożenia sankcji na Rosję w związku z otruciem opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Podczas poniedziałkowego (12 października) posiedzenia Rady UE ds. Zagranicznych w Luksemburgu szefowie dyplomacji państw UE podjęli decyzję, że sankcje zostaną nałożone, nie ustalono jednak szczegółów. Nawalny mówił ostatnio w rozmowach z dziennikiem „Bild” i niezależną rosyjską telewizją Dożd, że unijne restrykcje powinny być wymierzone przede wszystkim w oligarchów z otoczenia Kremla, którzy według niego mogli mieć związek z zamachem na jego życie

„Sankcje na cały kraj nie działają. Najważniejsze jest nałożenie zakazów wjazdu na spekulantów reżimu i zamrożenie ich aktywów”, mówił niemieckiemu „Bildowi”. „Oni defraudują pieniądze, kradną miliardy, a w weekendy latają do Berlina lub Londynu, kupują drogie mieszkania i siedzą tam w kawiarniach”, wyjaśniał. W wywiadzie z rosyjską telewizją informował z kolei, że nikt z unijnych liderów nie kontaktował się z nim w sprawie opinii na temat sankcji.

Nawalny udzielił wywiadu i oskarżył Putina o zlecenie otrucia

Nawalny wprost oskarżył prezydenta Rosji Władimira Putina o to, że zlecił zamach na niego.

Tureckie działania na Morzu Śródziemnym

Przywódcy będą także rozmawiać o możliwości podjęcia kroków przeciwko Turcji, która w poniedziałek wznowiła prace sejsmiczne w poszukiwaniu ropy i gazu we wschodniej części Morza Śródziemnego, na terytorium będącym przedmiotem sporu z dwoma członkami UE: Grecją i Cyprem. Według wstępnych założeń odbywające się na południe od greckiej wyspy Kastelorizo poszukiwania mają potrwać do 20 października.

Turcja i Grecja, dwaj sojusznicy w ramach NATO, prowadzą pod auspicjami Sojuszu negocjacje robocze w celu deeskalację napięć i stworzenia gruntu pod rozmowy dyplomatyczne. Rozmowy doprowadziły do wypracowania porozumienia w sprawie mechanizmu dekonfliktacji, na mocy którego strony zobowiązały się m.in. do utworzenia specjalnej linii telefonicznej między obiema stolicami.

W związku ze wznowieniem działań na spornych wodach przez Turcję Rada Europejska powróci do tematu. Nie oznacza to jednak, że należy spodziewać się wiążących decyzji. Obawy o pogorszenie relacji z Turcją sprawiają, że wiele państw członkowskich pozostaje niechętnych wprowadzeniu sankcji na Ankarę.

Według nieoficjalnych informacji sprawujące obecnie unijną prezydencję Niemcy, przy cichym poparciu Włoch i Hiszpanii, miały odrzucić grecki postulat automatycznego wdrożenia sankcji, gdy tylko Turcja dopuści się następnej prowokacji. Tymczasem Ateny obawiają się ponoć, że w razie kolejnych napięć UE zmusi je do skorzystania z mechanizmu wypracowanego na forum NATO i w konsekwencji do podjęcia rozmów z Turcją – mimo że ta utrzymuje swoje jednostki na w uważanym przez Grecję za własne wody terytorialne.

Walka z pandemią COVID-19

Na koniec członkowie Rady Europejskiej omówią kwestię przeciwdziałania rozwojowi pandemii SARS-CoV-2. Przywódcy będą rozmawiać o koordynacji działań na rzecz walki z koronawirusem, zwłaszcza w kontekście podjętej we wtorek przez Radę UE ds. Ogólnych decyzji w sprawie wspólnych standardów ograniczeń w ruchu.

Ministrowie ustalili podczas wtorkowego posiedzenia, że decyzje o restrykcjach pozostaną w rękach państw członkowskich. Te jednak zobowiążą się do regularnego przekazywania Europejskiemu Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) informacji na temat aktualnej sytuacji epidemicznej, a ECDC będzie co tydzień aktualizować mapę obrazującą sytuację w poszczególnych regionach. Mapa ta będzie podstawą dla rządów do wprowadzania ograniczeń.

Rada będzie też dyskutować o zakupie przez Unię Europejską szczepionek przeciwko COVID-19, a także o innych działaniach związanych z pandemią.