Spór o praworządność w Parlamencie Europejskim

Wiceszef KE Frans Timmermans, źródło Rada UE

Wiceszef KE Frans Timmermans, źródło Rada UE

Wczorajsze posiedzenie połączonych komisji wolności obywatelskich i sprawiedliwości oraz komisji prawnej PE miało być poświęcone wzmocnieniu ochrony praworządności, ale przerodziło się w gwałtowny spór między wiceszefem KE Fransem Timmermansem i europosłami PiS.

 

Ten punkt czwartkowych (5 września) obrad nie dotyczył co prawda konkretnego państwa członkowskiego, ale przedstawiając swoje stanowisko, Timmermans wspomniał jednak m.in. o Polsce i Węgrzech. W rundzie pytań m.in. niedawni członkowie polskiego rządu zaatakowali Fransa Timmermansa zarzucając mu uporczywe i bezpodstawne ataki na Polskę oraz oskarżając o stronniczość. Bronili przy tym zmian w polskim wymiarze sprawiedliwości wprowadzonych przez PiS.

Finlandia chce wzmocnić nadzór nad przestrzeganiem praworządności

Antti Rinne, premier Finlandii, przewodniczacej w tym półroczu pracom Rady UE, oświadczył na corocznym zgromadzeniu fińskiej dyplomacji, że jego kraj zamierza w tym czasie “wzmocnić nadzór nad przestrzeganiem zasad państwa prawa” i zapewnił, że Finlandia będzie bronić unijnych wartości.

Timmermans: Poszanowanie praworządności we wszystkich państwach UE

“Nasz projekt polega na stałym poszanowaniu praworządności we wszystkich państwach członkowskich” – podkreślił wiceszef KE otwierając debatę. Przekonywał, że jest to nie tylko “podstawowy wymóg zapewnienia demokracji, podstawowych praw, ale też skutecznego stosowania prawa europejskiego”. Timmermans zwrócił także uwagę, że „wyzwania w dziedzinie praworządności dotykają rdzenia Unii Europejskiej i stanowią zagrożenie dla naszej tożsamości i dla wartości, na których nasz projekt się opiera”.

Zapewnił ponadto, że „Komisja Europejska chce spełniać swoją rolę strażnika traktatów”, a „Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w swoich orzeczeniach mówi, jak ważna jest niezależność wymiaru sprawiedliwości”. Wiceszef KE podał przy tym przykład – w jego ocenie „historycznego” – orzeczenia TSUE ws. obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku sędziów polskiego Sądu Najwyższego (Trybunał stwierdził, że przepisy te są sprzeczne z prawem UE).

Jak nie zmarnować problemów Europy z praworządnością?

Wydaje się, że polityczny klimat wokół ochrony praworządności oraz innych fundamentalnych wartości Unii Europejskiej przechodzi powolną, lecz pozytywną zmianę. W ostatnim czasie europarlamentarne frakcje polityczne zaczęły bowiem wywierać większą presję na partie narodowe, które nie przestrzegają europejskich wartości.
 

Frakcja europejskich socjalistów …

Wiśniewska: Był pan zagończykiem wyborczym KO

“Widzę, że nie wychodzi pan z formy” – zauważyła zwracając się do Timmermansa Jadwiga Wiśniewska (PiS/EKR) podkreślając, że liczyła na to, iż wiceszef KE zdystansował się w czasie wakacji od tego co robił przez ostatnie lata. Zarzuciła mu, że “ochoczo wspierał”  poprzednią ekipę rządzącą w Polsce, bo “nie słychać było głosu Unii Europejskiej, kiedy w Polsce kradziono pieniądze na ogromną skalę”.

Europosłanka PiS oskarżyła wiceszefa KE również o  stronniczość w kampanii do PE. “Był pan wręcz zagończykiem wyborczym Koalicji Obywatelskiej” – powiedziała.  Zarzuciła też Komisji Europejskiej stosowanie podwójnych standardów. Jako przykład podała Holandię, skąd pochodzi Timmermans, gdzie nie w ogóle nie ma Trybunału Konstytucyjnego, co wcale nie przeszkadza KE, ale przeszkadza jej reformowanie polskiego trybunału.

Kempa: Przeżyliśmy komisarzy sowieckich, przeżyjemy też pana

“Broni pan wymiaru sprawiedliwości, który nie był reformowany od czasu odzyskania przez nas niepodległości w 1989 roku” – zareagowała Beata Kempa (PiS/EKR) na wystąpienie wiceszefa KE. W jej ocenie Timmermans skupił się bowiem “na ataku na Polskę, na Węgry i inne kraje, które wychodzą z komunizmu”. “Przeżyliśmy komisarzy sowieckich, zapewniam, że przeżyjemy także pana” – oświadczyła była wiceminister sprawiedliwości i była szefowa Kancelarii Premiera  zwracając się do unijnego komisarza. “Proszę nie pokrzykiwać na kobiety” – apelowała.

Według Patryka Jakiego (PiS/EKR) Timmermans „oskarża Polskę, mówiąc, że procedura wyznaczania sędziów jest uzależniona politycznie”. “De facto teraz w Polsce sędziowie są wyznaczani przez radę złożoną głównie z sędziów. Natomiast w innych krajach, na przykład w Niemczech, Austrii, Czechach, politycy nie tylko bezpośrednio wyznaczają sędziów, ale politycy stają się sędziami” – przekonywał były wiceszef resortu sprawiedliwości.

Timmermans: Parlamentarna większość nie uprawnia do łamania praworządności

Według Timmermansa te porównania są nonsensowne, a dysponowanie większością parlamentarną, jak podkreślił,  nie daje mandatu do łamania praworządności. “Nie można wykorzystywać argumentu demokracji ze względu na posiadaną większość i nie zważać przy tym na zasady rządów prawa” – przekonywał.

Europa nie powinna się poddawać w walce o praworządność

Najpoważniejszą zapaścią, jakiej doświadcza obecnie Unia Europejska, jest kryzys demokracji w Europie Środkowo-Wschodniej. Ustępują jej kryzysy: migracyjny oraz strefy euro, a nawet brexit, który okazał się jedynie kosztownym wyzwaniem, a nie, jak się obawiano, głebokim kryzysem tożsamości UE.
 

 

Proces wycofywania się …

“Ten argument jest nie do przyjęcia, bo był wykorzystywany przez dyktatorów w latach 30. w Europie” – mówił zdenerwowany wiceszef KE. Przypomniał przy tym, że “każde podłe orzeczenie nazistowskich sądów było oparte na prawie”, choć pozostawały “w fundamentalnej sprzeczności z praworządnością, prawami podstawowymi”.

Timmermans zwrócił też uwagę, że polscy sędziowie “byli atakowani poprzez kampanię oszczerstw na bardzo wysokim szczeblu”. “Za to, że przyjechali do Brukseli i się ze mną spotkali. I to w oczach polskiego rządu jest niedozwolone” – podkreślił. “Jak daleko zabrnęliśmy?” – pytał wyraźnie wzburzony wiceszef KE.

Grupa Wyszehradzka: Od wzorcowych demokracji do autorytaryzmu?

W tym roku państwa Grupy Wyszehradzkiej świętują 30-lecie upadku komunizmu. Polska i Węgry nie mają jednak wielu powodów do zadowolenia, ciążą nad nimi bowiem unijne procedury dotyczące nieprzestrzegania zasad praworządności. W dodatku ostatnie dane dotyczące stanu demokracji na świecie …

Opozycyjni europosłowie ws. afery hejterskiej w resorcie sprawiedliwości

Zgodnie z przewidywaniami w debacie pojawił się wątek afery hejterskiej w ministerstwie sprawiedliwości. Europosłowie polskiej opozycji pytali właśnie m.in. o stosunek Komisji do tej afery. Już w zeszłym tygodniu do tzw. afery Piebiaka (od nazwiska sędziego, jej głównego “bohatera”) odniosła się bowiem KE. „Odnotowaliśmy z zaniepokojeniem sprawę opisaną w mediach. Śledzimy sprawę z bliska” – podało radio RMF FM powołując się na rzecznika Komisji.

Sylwia Spurek (Wiosna/S&D) przedstawiła sytuację w polskim resorcie sprawiedliwości w związku z aferą hejterską i rolą byłego wiceministra Łukasza Piebiaka. Pytała Timmermansa, czy KE zamierza w związku z tym podjąć jakieś kroki.

“Słyszałem o tym, śledzę sytuację, ale na razie nie chcę wydawać opinii” – powiedział wiceszef KE jeszcze przed posiedzeniem obu komisji w odpowiedzi na pytania polskich dziennikarzy o aferę hejterską w ministerstwie sprawiedliwości.

Natomiast Magdalena Adamowicz (Koalicja Europejska/EPL) – wdowa po zamordowanym w tym roku prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu – „z trwogą” oceniła, że „to właśnie w Polsce prawo jest łamane i nadużywane ciągle”. Również ona mówiła o „aferze w ministerstwie sprawiedliwości, na czele którego stoi w jednej osobie minister sprawiedliwości i prokurator generalny, pod którego nadzorem działała fabryka trolli”.

W jej ocenie “nie może być zgody na nadużywanie przez władzę środków represyjnych, poniżanie, budowanie atmosfery linczu”. “Kiedy kłamstwa, oszczerstwa i hejt stanowią narzędzie wykorzystywane przez urzędników państwowych i publiczne media, to wkraczamy do najczarniejszych kart historii” – podkreśliła. Przypomniała też, że przyczyną niedawnej śmierci jej męża była właśnie mowa nienawiści.

Mowa nienawiści: media społecznościowe pod unijnym nadzorem

Unia Europejska chce zwiększyć kontrolę nad mediami społecznościowymi. Mowa nienawiści ma być usuwana szybciej i skuteczniej z tego typu serwisów.
 

Do tej pory regulacje dotyczące mowy nienawiści w internecie, szczególnie w sieciach społecznościowych, podlegały regulacjom krajowym, które zresztą często nie były …

Bartosz Arłukowicz (Koalicja Europejska/EPL) oświadczył natomiast, że wobec informacji o “uwikłaniu członków rządu, ministerstwa sprawiedliwości w siatkę budowania hejtu i nienawiści wobec sędziów broniących praworządności, naszą odpowiedzialnością jest, by ludzie mogli czuć się bezpiecznie”. “To są zadania, które przed nami wszystkimi stoją. Nie ma wolności bez praworządności” – podkreślił były sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i były minister zdrowia.

Wiceszef KE: Nowa KE też będzie walczyła o praworządność

Jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia Timmermans zapewniał dziennikarzy, że jest „absolutnie pewny, że Komisja Europejska w nowym składzie będzie podążała tą samą drogą, co przez ostatnie pięć lat”. “Ursula von der Leyen (przewodnicząca-elekt nowej KE) powiedziała to wyraźnie i nie ma żadnych wątpliwości, że Komisja Europejska będzie stała na straży traktatów i w związku z tym walczyła na rzecz praworządności” – oświadczył wiceszef KE.

Věra Jourová zastąpi w KE Fransa Timmermansa w kwestiach praworządności?

Věra Jourová, która dotąd piastowała stanowisko komisarz ds. sprawiedliwości, spraw konsumenckich i równości płci, ma w nowej Komisji Europejskiej objąć portfolio związane z kwestiami praworządności, które dotąd należało do FransaTimmermansa. Taką propozycję Jourová miała otrzymać od nowej szefowej KE.
 

Informację taką …

Hejterska afera Piebiaka

Kulisy zorganizowanej akcji oczerniania sędziów, przeciwnym zmianom wdrażanym w wymiarze sprawiedliwości opisali niedawno dziennikarze Onetu w serii publikacji „Farma trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości”. W efekcie ze stanowiska zrezygnował wiceminister tego resortu Łukasz Piebiak, a współpracujący z nim sędzia Jakub Iwaniec został wyrzucony z pracy w ministerstwie. Nie jest to jednak koniec kłopotów Piebiaka, gdyż gwałtowny sprzeciw środowiska sędziowskiego wzbudziła decyzja o jego powrocie do orzekania w warszawskim sądzie rejonowym,  z którego był oddelegowany do pracy w ministerstwie.

Ponadto rzecznik dyscyplinarny Naczelnego Sądu Administracyjnego podjął w tym tygodniu czynności wyjaśniające ws. Dwóch kolejnych sędziów zamieszanych w aferę:  sędziego WSA Tomasza Szmydta (mężą “hejterki” Emi, która upubliczniła swoją korespondencję z Piebiakiem) i sędziego NSA Rafała Stasikowskiego, które – jak głosi komunikat zamieszczony na stronie NSA – mogą stanowić podstawę do wszczęcia w tej sprawie postępowania dyscyplinarnego wobec wymienionych sędziów.