Siedziba nowej unijnej agencji ds. cyberbezpieczeństwa będzie w Rumunii. Polska odpadła w głosowaniu

Nowa unijna agencja ds. cyberbezpieczeństwa znajdzie się w Rumunii, a nie w Polsce, źródło: Flickr/École polytechnique, fot. J.Barande

Nowa unijna agencja ds. cyberbezpieczeństwa znajdzie się w Rumunii, a nie w Polsce, źródło: Flickr/École polytechnique, fot. J.Barande

Siedzibą Europejskiego Centrum Kompetencji w Dziedzinie Cyberbezpieczeństwa w Przemyśle, Technologiach i Badaniach Naukowych (ECCC) będzie Bukareszt. Polska zaproponowała Warszawę, ale ta kandydatura uzyskała tylko dwa głosy.

 

O goszczenie u siebie siedziby ECCC rywalizowały oprócz Polski i Rumunii także Belgia, Niemcy, Litwa, Luksemburg i Hiszpania. Głosowanie zdecydowanie wygrała jednak kandydatura rumuńska, za którą opowiedziało się 15 z 27 państw członkowskich. Polski wniosek poparły zaś tylko dwie europejskie stolice, w tym… Warszawa.

Wybór miejsca na siedzibę unijnej agencji związany jest zwykle z kwestiami logistycznymi. Oceniane są możliwości logistyczne i transportowe, tak aby funkcjonowanie danej instytucji było możliwie łatwe.

Ważnymi elementami są także dostępność służby zdrowia, możliwości edukacyjnych czy rynek pracy. Zasadą jest bowiem to, że każda unijna agencja, bez względu na to, gdzie ma swoją siedzibę, zatrudnia obywateli wszystkich państw członkowskich UE (choć zwykle najwięcej jest obywateli państwa-gospodarza).

Atrakcyjna baza edukacyjna czy możliwość znalezienia zatrudnienia przez współmałżonków zagranicznych pracowników danej agencji grają więc równie istotną rolę co bliskość dużego lotniska czy dobrze rozbudowana sieć kolejowa.

Polska chce mieć siedzibę nowej unijnej agencji ds. cyberbezpieczeństwa

Rywalami są Niemcy, Hiszpania, Litwa, Belgia, Rumunia i Bukareszt.

Rumunia dotąd bez unijnej agencji

Rumunia miała jednak jeszcze jeden argument w tej rywalizacji – do tej pory była jednym z niewielu państw członkowskich, które nie gości na swoim terenie żadnej unijnej agencji. Tymczasem w Warszawie mieści się już główna siedziba FRONTEX-u, czyli Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej.

Z drugiej jednak strony – możliwe jest, że dane państwo członkowskie gości więcej niż jedną unijną agencję. Najwięcej mieści się ich rzecz jasna w stolicy Belgii – Brukseli, ale aż trzy agencje mają swoje siedziby w Holandii – Europol i Eurojust w Hadze oraz Europejska Agencja Leków (EMA) w Amsterdamie. Po trzy agencje mają też Grecja czy Hiszpania, a po dwie Portugalia czy Włochy.

Dlatego opozycja w Polsce przekonuje, że niskie poparcie dla polskiego wniosku może mieć także związek z finiszem negocjacji nad nowymi Wieloletnimi Ramami Finansowymi UE na lata 2021-2027 oraz Funduszem Odbudowy Gospodarczej. Polska – obok Węgier – groziła zawetowaniem wszystkich ustaleń, próbując zablokować powiązanie unijnych funduszy z kwestią praworządności.

Negocjacje ws. wyboru siedziby ECCC toczyły się bowiem równolegle do tych budżetowych. Według europosła Platformy Obywatelskiej i niegdyś ministra cyfryzacji Andrzeja Halickiego mogło to osłabić polską pozycję także w innych kwestiach. „Polska zmarginalizowała się na własne życzenie” – ocenił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Starania o siedzibę ECCC to nie jedyny tego typu wyścig przegrany przez Polskę w ostatnim czasie. W 2017 r. odbyły się konkursy dotyczące dwóch agencji, które do tej pory znajdowały się w Wielkiej Brytanii, ale brexit przyniósł konieczność zmiany ich siedzib.

Polska chciała na tej sytuacji skorzystać, ale się to nie udało. Europejska Agencja Leków (EMA) trafiła ostatecznie do Amsterdamu, a Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) do Paryża.

Europejska Agencja Leków celem cyberataku

Unijny organ zajmujący się bezpieczeństwem substancji leczniczych padł ofiarą cyberwłamania. Poinformowała o tym sama Europejska Agencja Leków (EMA). To właśnie tam trwa zatwierdzanie szczepionek przeciw COVID-19.

 

O próbie ataku cybernetycznego poinformowała na swojej stronie internetowej sama unijna instytucja. „EMA stała się …

Czym ma się zajmować ECCC?

Zaproponowana przez KE we wrześniu 2018 r. kolejna unijna agencja miałaby być częścią nowego ekosystemu unijnego cyberbezpieczeństwa. Dodatkowo – obok ECCC – powstać ma sieć krajowych ośrodków koordynacji oraz środowiska posiadające kompetencje w dziedzinie cyberbezpieczeństwa.

Wśród planowanych zadań Europejskiego Centrum Kompetencji w dziedzinie Cyberbezpieczeństwa w Przemyśle, Technologiach i Badaniach Naukowych są m.in. wzmacnianie badań naukowych i rozwoju w dziedzinie cyberbezpieczeństwa w UE, poprawa zrozumienia kwestii cyberbezpieczeństwa i ograniczanie niedoborów kwalifikacji w zakresie cyberbezpieczeństwa, zacieśnienie współpracy między kręgami cywilnymi i obronnymi w odniesieniu do technologii i aplikacji podwójnego zastosowania w dziedzinie cyberbezpieczeństwa czy zwiększanie synergii między wymiarem cywilnym i wymiarem obronnym cyberbezpieczeństwa w odniesieniu do Europejskiego Funduszu Obronnego.

Chodzi więc o wzmocnienie kwestii cyberbezpieczeństwa w połączeniu z bezpieczeństwem konwencjonalnym oraz nowymi technologiami, w tym obronnymi. Pieniądze na działanie ECCC miałyby zaś pochodzić z programu Cyfrowa Europa, który ma być elementem nowych WRF oraz z poświęconego innowacjom, badaniom oraz rozwojowi programu Horyzont Europa, który jest de facto przedłużeniem wcześniejszego programu Horyzont 2020.

Kwestia przyznania kompetencji nowej unijnej agencji budzi jednak w UE pewne kontrowersje. Istnieje już bowiem od 2004 r. Europejska Agencja Bezpieczeństwa Sieci i Informacji (ENISA). Ta mająca siedzibę Heraklionie w Grecji ma za zadanie zapewnianie bezpieczeństwa w sieciach i systemach informatycznych w UE. Funkcjonuje jednak głównie jako centrum doradcze i skupia się na sprawach bieżących oraz przede wszystkim na kwestiach cywilnych.

Sztuczna inteligencja: Polska nie zgadza się na gender w unijnym prawie

Polska zablokowała unijny dokument regulujący kwestię sztucznej inteligencji?

Zgoda PE i państw członkowskich ws. programu „Cyfrowa Europa”

Tymczasem negocjatorzy Parlamentu Europejskiego oraz państw członkowskich porozumieli się wczoraj (14 grudnia) na temat kształtu programu „Cyfrowa Europa”, na który w sumie w latach 2021-2027 ma być przeznaczonych 7,5 mld euro. Ustanowiono pięć kluczowych obszarów. To obliczenia superkomputerowe, sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo, zaawansowane umiejętności cyfrowe oraz szerokie wykorzystywanie technologii cyfrowych w całej gospodarce i przez wszystkie grupy społeczne.

Program ma „wypełnić lukę między badaniami nad technologiami cyfrowymi a ich wdrażaniem oraz wprowadzić wyniki badań na rynek”. „Pandemia uwypukliła konieczność inwestowania w nasze zdolności cyfrowe, od superkomputerów po cyberbezpieczeństwo. Ma to zasadnicze znaczenie dla realizacji dwojakiej transformacji: cyfrowej i zielonej, oraz dla promowania naszej suwerenności technologicznej i wzmocnienia naszych strategicznych zdolności cyfrowych” – mówił komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton.

To jednak tylko finał negocjacji. PE i Rada muszą teraz ów kompromis formalnie zatwierdzić. Jeśli europosłowie przyjmą wszystko w pierwszym czytaniu, możliwa będzie realizacja programu już od przyszłego roku, czyli wraz z początkiem nowych WRF.