Saryusz-Wolski oficjalnym kandydatem polskiego rządu na szefa RE

Grupa EPP

Polski rząd oficjalnie zgłosił kandydaturę europosła Jacka Saryusz-Wolskiego na szefa Rady Europejskiej – poinformowało w sobotę MSZ. Platforma Obywatelska, której do tego czasu był członkiem, wykluczyła go z partii w trybie natychmiastowym, co ma być jednoznaczne z pozbawieniem członkostwa w Europejskiej Partii Ludowej, do której należy PO.

 

Wcześniej w sobotę (4 marca) rzecznik PiS Beata Mazurek poinformowała o uchwale podjętej przez komitet polityczny PiS, która zobowiązuje premier Beatę Szydło do sprzeciwienia się kandydaturze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej.

Kadencja byłego szefa polskiego rządu upływa z końcem maja, ale już w tym tygodniu unijni przywódcy mają zdecydować kto będzie szefem Rady Europejskiej przez kolejne 2,5 roku. Tusk był do czasu zgłoszenia kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego jedynym kandydatem na to stanowisko, choć politycy PiS od soboty przekonują, że jedynym oficjalnie zgłoszonym jest wyłącznie ich kandydat. Prezydencki minister Andrzej Dera zapewniał w niedzielę, że kandydatura byłego europosła PO na szefa RE została zgłoszona w uzgodnieniu z prezydentem Andrzejem Dudą.

Waszczykowski lobbuje w Brukseli za kandydaturą byłego europosła PO

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski poinformował w sobotę, że notą dyplomatyczną zgłosił Saryusz-Wolskiego jako kandydata polskiego rządu na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Jak wyjaśniał, powodem tej decyzji jest wysoki poziom merytoryczny rządowego kandydata, jego doświadczenie w polityce europejskiej i zasługi na rzecz integracji europejskiej. Saryusz-Wolski daje w ocenie szefa polskiej dyplomacji „rękojmię i gwarancję bezstronności” w przeciwieństwie do Tuska, który „był jednym z liderów totalnej opozycji w Polsce”.

Minister Waszczykowski zapowiedział w sobotę, że rozpoczyna w Brukseli lobbing za kandydatem polskiego rządu. Następnego dnia rzecznik rządu Rafał Bochenek potwierdził wcześniejsze doniesienia mediów, że szef polskiej dyplomacji już spotyka się właśnie w tej sprawie w stolicy Belgii ze swoimi odpowiednikami z państw Grupy Wyszehradzkiej i Beneluksu. Natomiast dziś (6 marca) odbywa się tam spotkanie szefów dyplomacji państw członkowskich, a jutro – ministrów ds. europejskich.

W ocenie Bochenka wybór Donalda Tuska na szefa RE wbrew Polsce „byłby czymś nienaturalnym” i stanowiłby „naruszenie dotychczasowych standardów europejskich”. „Wprost i jednoznacznie atakował polski rząd i szkodzi państwu polskiemu” – podkreślał wcześniej rzecznik rządu Beaty Szydło.

>> Czytaj więcej o zastrzeżeniach PiS wobec Tuska

Komunikat MSZ

„Ministerstwo Spraw Zagranicznych wystosowało dziś notę do MSZ Republiki Malty (kraj ten sprawuje obecnie półroczną, rotacyjną prezydencję w UE), w której formalnie zgłosiło kandydaturę polskiego europosła. W nocie MSZ poinformowało maltańską prezydencję, że ‚Rząd RP proponuje kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego na Przewodniczącego Rady Europejskiej’. Kadencja na stanowisku Przewodniczącego Rady Europejskiej potrwa od 1 czerwca 2017 do 30 listopada 2019 roku” – głosi komunikat resortu. Politycy PiS od dawna zarzucają Donaldowi Tuskowi „drastyczne łamanie zasady neutralności wobec państwa członkowskiego”, angażowanie się w „akcje organów UE skierowane przeciwko Polsce”, a także popieranie opozycji i „rozwiązań nieakceptowanych przez polski rząd”.

Saryusz-Wolski: „Nie po to wprowadzałem Polskę do UE”

„Potwierdzam. Nie akceptuję donoszenia na własny kraj i popierania przeciw niemu sankcji. Nie po to wprowadzałem Polskę do Unii Europejskiej” – napisał na Twitterze sam zainteresowany, tłumacząc dlaczego zdecydował się kandydować przeciwko Tuskowi. Dotychczas Saryusz-Wolski, unikał dziennikarzy i milczał lub udzielał im zdawkowych odpowiedzi. W serii wpisów opublikowanych wczoraj oskarżył swoich byłych kolegów partyjnych z PO o rozpętanie kampanii przeciw Polsce, a byłego premiera Donalda Tuska o nielojalność wobec kraju. „Wysiadam z Platformy na przystanku Polska” – napisał na swoim profilu.

Błyskawiczna reakcja PO

„Zarząd Platformy Obywatelskiej jednomyślne, w trybie natychmiastowym, na wniosek przewodniczącego Grzegorza Schetyny, usunął europosła Jacka Saryusz-Wolskiego z grona członków Platformy Obywatelskiej” – poinformował w sobotę rzecznik PO Jan Grabiec. Podkreślił przy tym, że jest to równoznaczne z wykluczeniem Saryusz-Wolskiego również z członkostwa w EPL i pozbawieniem go wszelkich funkcji w tej partii (był jej wiceprzewodniczącym).

„Próbowaliśmy w ostatnich dniach porozmawiać z panem posłem Jackiem Saryusz-Wolskim, niestety nie znalazł czasu na rozmowę z przedstawicielami Platformy Obywatelskiej – partii, w której od lat zdobywał mandat europosła” – podkreślił Grabiec w TVN 24. Zapowiedział także, że PO będzie żądać od rządu PiS informacji nt. strategii PiS w odniesieniu do przewodniczenia Radzie Europejskiej.

O ewentualnej kandydaturze Jacka Saryusz-Wolskiego na szefa RE jako pierwszy informował już kilka dni temu brytyjski dziennik „Financial Times” wywołując w Polsce gwałtowną dyskusję polityczną. Prezes PiS Jarosław Kaczyński uznał, że Tusk „łamie elementarne zasady UE”, wobec czego nie może być przewodniczącym RE i „w żadnym razie nie może liczyć na poparcie PiS i brak sprzeciwu”.

>> Czytaj więcej o doniesieniach „FT”

Zamieszanie wokół wyboru szefa RE

Na razie jednak kandydat polskiego rządu nie może liczyć na większe poparcie. Odmawia mu go bowiem nawet Grupa Wyszehradzka.

>> Czytaj więcej o ostatnim szczycie V4 w Warszawie

Tymczasem szef PO jeszcze w środę (1 marca) informował, że nie tylko chadecy (których były szef polskiego rządu jest kandydatem), ale również socjaliści i konserwatyści zapewniają go, że nie ma żadnej innej możliwości, niż wsparcie Donalda Tuska na drugą kadencję na stanowisku szefa RE.

O poparciu chadeków dla Tuska zapewnił w sobotę na Twitterze szef EPL Joseph Daul. „Kandydatem EPL na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej jest jej obecny przewodniczący Donald Tusk” – napisał. Poinformował też, że na dziś zaprosił Saryusz-Wolskiego na spotkanie wyjaśniające.

Poparcie dla byłego premiera Polski potwierdził także przewodniczący frakcji chadeckiej w Parlamencie Europejskim (należą do niej m.in. europosłowie PO i PSL) Manfred Weber. „Donald Tusk jest jedynym kandydatem EPL na przewodniczącego RE. Ma on jednomyślne poparcie całej rodziny partii” – napisał na Twitterze.

Weber skrytykował też polskie władze za wystawienie kontrkandydata i poinformował, że w tym tygodniu zapadnie decyzja ws. dotychczasowego europosła PO. „Pan Saryusz-Wolski zostanie wykluczony, jeśli podtrzyma swoją kandydaturę” – zapowiedział szef chadeków w PE. Wcześniej sam zainteresowany deklarował, że zostaje w Europejskiej Partii Ludowej, mimo że został wykluczony z PO.

Szansa dla tego trzeciego

Unijni przywódcy mogą jednak, nie chcąc angażować się w wewnętrzne spory polityczne w Polsce, zdecydować się na trzeciego kandydata – spoza Polski. Szczyt UE, na którym ma zapaść decyzja w tej sprawie zaplanowano na 9 i 10 marca. Jednak wobec nowej sytuacji może zostać przełożona na później, by umożliwić negocjacje, w wyniku których wyłoniona zostanie nowa kandydatura na szefa Rady Europejskiej nas najbliższe dwa i pół roku. Wymagałoby to jednak zwołania w tej sprawie nadzwyczajnego szczytu UE jeszcze przed końcem maja.

Nie ma formalnej procedury zgłaszania kandydatur na szefa RE, ale to rządy deklarują swoje poparcie dla konkretnego kandydata. Jednak obecnie w przypadku Tuska nie było to konieczne, bo traktat lizboński stwierdza, że mandat przewodniczącego może być odnowiony nie opisując procedury zgłaszania (jedyny dotychczas, poza Tuskiem, szef RE Herman Van Rompuy uzyskał przedłużenie swojej kadencji niemal automatycznie). Minister ds. europejskich Konrad Szymański uważa, że traktat ws. wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej jest specjalnie wyjątkowo ogólnie napisany, po to, aby szefowie rządów „w rozmaitych sytuacjach wybrali rozsądne rozwiązania”. „Dajmy czas wszystkim, aby zorientowali się, w jaki sposób wobec tej sprawy się zachować” – powiedział w niedzielę w TVP Info.

Wiceszef MSZ podkreślił także, że „Europa naprawdę potrzebuje poważnych zmian”, co też przemawia jego zdaniem na rzecz Jacka Saryusz-Wolskiego. „Donald Tusk jest kandydatem powstrzymującym zmiany, jest kandydatem status quo, niechętnym temu, by realne zmiany zaszły w Europie” – ocenił Szymański.

Nie ma jasnej procedury wyboru szefa RE

Donald Tusk zadeklarował podczas szczytu UE na Malcie na początku lutego, że jest gotów pełnić urząd przez kolejną kadencję.

>> Czytaj więcej o deklaracji Tuska ws. przedłużenia kadencji

Konsultacje w sprawie wyboru osoby, która zostanie szefem RE prowadzi prezydencja – czyli w tym półroczu właśnie Malta – i to jej przedstawiciel ogłosi w czasie szczytu, kto ma jakie poparcie. Zarządzenie głosowania szefów państw i rządów jest przewidziane procedurą, ale zależy od tego, czy wystąpił wyraźny podział ws. wyboru na to stanowisko.

Malta może więc poinformować na szczycie w tym tygodniu, że co prawda Polska sprzeciwia się przedłużeniu mandatu Tuska, ale pozostałe kraje wyrażają poparcie i wtedy pozostawienie go na dotychczasowym stanowisku nie wymagałoby głosowania. Gdyby jednak kilku unijnych przywódców zdystansowało się od byłego lidera PO, to wtedy bardziej prawdopodobne staje się głosowanie większościowe.

Na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej Donald Tusk, jak i każdy inny kandydat, musi zostać wybrany większością kwalifikowaną – to znaczy musi go poprzeć przynajmniej 55 proc. państw członkowskich, które reprezentują co najmniej 65 proc. ludności UE. W praktyce oznacza poparcie 16-20 państw (zależnie od rozkładu głosów na poszczególnych kandydatów). Państwom UE zależy jednak w tym wypadku na jednomyślności i wobec kontr-kandydatury Saryusz-Wolskiego, przez aklamację może wygrać ten trzeci. Spekuluje się już m.in. o kandydaturze odchodzącego premiera Irlandii Endzie Kennym czy byłej szefowej duńskiego rządu Helle Thorning-Schmidt.