Sąd UE odrzucił skargę katalońskich separatystów

Puste miejsca Carlesa Puigdemonta i Toniego Comina na sali obrad PE w Strasbourgu, źródło: Twitter/Martin Sonneborn (@martinsonnenborn)

Carles Puigdemont i Toni Comin zaskarżyli decyzję o unieważnieniu ich mandatów europosłów. Zdobyli je w majowych wyborach, ale nie dopełnili formalności związanych z potwierdzeniem ich wyboru. Gdy nie pozwolono im zasiąść w parlamentarnych ławach, złożyli skargę do Sądu UE. Ten ją odrzucił.

 

Dwaj byli członkowie lokalnych władz Katalonii ukrywają się zagranicą. Po tym, jak hiszpański sąd nakazał aresztowanie osób odpowiedzialnych za organizację referendum niepodległościowego z października 2017 r., Carles Puigdemont i Toni Comin zbiegli do Belgii. Pierwszy z nich był przewodniczącym lokalnych katalońskich władz, drugi ministrem w jego rządzie.

Separatyści z sukcesem w wyborach

Obaj politycy zdobyli miejsca w Parlamencie Europejskim, startując z listy separatystycznego komitetu Junts Per Catalunya (Razem dla Katalonii). Hiszpańska komisja wyborcza usiłowała zablokować im możliwość startowania, ale musiała ulec, gdy po stronie Katalończyków opowiedział się sąd.

Według hiszpańskiego prawa warunkiem objęcia mandatu europosła jest nie tylko otrzymanie odpowiedniej liczby głosów, ale także wyrażenie zgody poprzez osobiste złożenie odpowiednich dokumentów w komisji wyborczej. Trzecim wymogiem jest złożenie przed wyjazdem do Brukseli i Strasburga specjalnej przysięgi parlamentarzysty.

Ani Puigdemont, ani Comin nie mogli się jednak stawić osobiście w komisji wyborczej, ani osobiście wygłosić roty ślubowania. Obaj są bowiem poszukiwani listem gończym za „wzniecenie rebelii” oraz „sprzeniewierzenie środków publicznych”, jak zakwalifikowano organizację referendum w regionalnej katalońskiej kasy. Grozi im za to więzienie nawet w wymiarze 25 lat.

Lider katalońskich separatystów niewpuszczony do PE

Były premier Katalonii i lider katalońskiego ruchu separatystycznego nie został wpuszczony do budynku Parlamentu Europejskiego w Brukseli. W ubiegłą niedzielę (26 maja) został jednak wybrany na europosła. Ale administracja PE tłumaczy, że nie mogła jeszcze mu wystawić przepustki. Nie wiadomo …

Tajani wygasił mandaty trzech Katalończyków

Hiszpańskie sądy odrzuciły wniosek Puigdemonta i Comina, aby we wszystkich sprawach na terenie Hiszpanii, które związane są z wyborem do PE, wykonywali za nich pełnomocnicy. Na przekazanej do kierownictwa Parlamentu Europejskiego 17 czerwca liście hiszpańskich europosłów nazwisk Puigdemonta i Comina nie było. W związku z tym przewodniczący PE Antonio Tajani nie miał wyboru i musiał wygasić ich mandaty.

Na liście nie było też nazwiska innego separatystycznego katalońskiego polityka Oriola Junquerasa, który również zdobył mandat do PE. On jednak znajduje się obecnie w areszcie i czeka na wyrok w tej samej sprawie, w której poszukiwani są Puigdemont i Comin. Junqueras był zastępcą Puigdemonta w katalońskim rządze, ale reprezentował inne ugrupowanie – Republikańską Lewicę Katalonii.

Zamiast nazwisk trzech Katalończyków na hiszpańskiej liście europosłów znajdowały się wolne miejsca. Gdy zakończy się cała procedura odwoławcza w tej sprawie, mandaty będą mogły objąć osoby, które zajęły kolejne miejsca w wyborach. Ale Puigdemont i Comin postanowili się odwołać od decyzji Tajaniego w sprawie wygaszenia ich mandatów.

Sąd Unii Europejskiej (to w uproszczeniu rodzaj niższej instancji Trybunału Sprawiedliwości UE) zdecydował jednak, że przewodniczący PE postąpił zgodnie z prawem. „Przekazany 17 czerwca władzom PE spis eurodeputowanych przygotowany przez władze Hiszpanii nie zawiera nazwisk obu skarżących, co oznacza, że nie zostali oni uznani za oficjalnie wybranych” – napisano w orzeczeniu sądu.

Zakończył się proces katalońskich niepodległościowców

Po czterech miesiącach przesłuchań, w środę zakończył się najważniejszy proces w nowożytnej historii Hiszpanii. Na ławie oskarżonych znalazło się 12 katalońskich działaczy niepodległościowych oskarżonych o bunt i podżeganie do rebelii. Sąd wyda orzeczenie w ciągu najbliższych kilku miesięcy.
 

Oskarżeni byli sądzeni za …

Inauguracja PE nowej kadencji

Puigdemont i Comin próbowali dowodzić, że ich mandaty nabrały mocy prawnej już w chwili wskazania ich przez wyborców, a reszta jest tylko formalnościami. Ale Sąd UE przypomniał, że procedura potwierdzania wyboru jest obowiązkiem, ponieważ każdy kandydat ma prawo mandatu z takich czy innych powodów nie przyjąć. Prawo natomiast nie przewidziało sytuacji, w której do PE może zostać wybrana osoba, która jest w swoim ojczystym kraju poszukiwana i mieszka na stałe zagranicą. Nie istnieją więc rozwiązania na sytuację w której europoseł-elekt nie może osobiście złożyć odpowiednich dokumentów w krajowej komisji wyborczej.

Decyzja Sądu UE zapadła wczoraj (1 lipca), czyli dokładnie dzień przed tym jak na inauguracyjnej sesji zebrali się europosłowie wybrani na nową kadencję. Miejsca przewidziane dla trzech Katalończyków pozostały dziś w Strasbourgu puste. Kilkoro europosłów zjawiło się też na sali obrad z przypiętymi do piersi żółtymi wstążeczkami, które stały się symbolem solidarności z przebywającymi w hiszpańskich więzieniach katalońskimi separatystycznymi politykami.

Hiszpania zwalnia dyplomatę za opinię o niepodległości Szkocji

Hiszpańskie władze odwołały konsula generalnego w Edynburgu po tym jak ujawniona została treść listu, jaki dyplomata napisał do jednej ze szkockich gazet. W liście tym hiszpański konsul stwierdził, że gdyby Szkoci wybrali w referendum niepodległość, ich kraj miałby prostą drogę …