Sąd nakazał firmie AstraZeneca dostarczenie do UE 50 mln dawek szczepionki na koronawirusa

Szczepionka AstraZeneca. Źródło: Flickr, fot. Marco Verch (CC BY 2.0)

Szczepionka AstraZeneca. Źródło: Flickr, fot. Marco Verch (CC BY 2.0)

Sąd w Brukseli uznał, że brytyjsko-szwedzki koncern farmaceutyczny nie może się zasłaniać kłopotami w jednej ze swoich fabryk i musi przekazać państwom Unii Europejskiej 50 mln zaległych dawek szczepionki na koronawirusa do 27 września.

 

Spór między Komisją Europejską z firmą AstraZeneca ciągnie się od lutego. To wtedy okazało się, że brytyjsko-szwedzki koncern nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań i dostarcza do UE mniej dawek swojej szczepionki przeciw COVID-19. Dotąd nie wypełniła nawet połowy kontraktu.

W tym samym czasie bez kłopotów szczepionki były dostarczane władzom Wielkiej Brytanii. Firma AstraZeneca zasłaniała się kłopotami w belgijskiej fabryce, która miała produkować na unijny rynek. A szczepionki dla Brytyjczyków dostarczały dwa brytyjskie zakłady.

KE żądała, aby w takiej sytuacji przekierować część produkcji z Wielkiej Brytanii na kontynent. AstraZeneca zaś nie zamierzała tego zrobić, twierdząc, że kontrakt zobowiązuje ją jedynie do „dołożenia wszelkich starań”, a wobec kłopotów w Belgii to niemożliwe.

Komisja pozwała więc brytyjsko-szwedzki koncern farmaceutyczny do sądu, żądając natychmiastowego wypełnienia zawartego już kontraktu i zrezygnowała z zawierania kolejnej umowy na II połowę 2021 r.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

KE triumfuje

Dziś (18 czerwca) sąd w Brukseli nakazał AstraZenece dostarczenie do państw członkowskich UE 50 mln dawek szczepionki. Sędziowie ustalili też harmonogram obowiązkowych dostaw. 15 mln dawek do 26 lipca do godz. 9.00, 20 mln dawek do 23 sierpnia i 15 mln dawek na dzień 27 września. W przypadku nieprzestrzegania tych terminów, AstraZeneca będzie musiała zapłacić karę w wysokości 10 euro za każdą niedostarczoną dawkę.

Piątkowa decyzja sądu nie jest jeszcze wyrokiem, ale oznacza zastosowanie tzw. środków tymczasowych. Sędziowie uznali bowiem, że AstraZeneca dopuściła się „poważnego naruszenia swoich zobowiązań kontraktowych wobec UE”. I wezwali firmę farmaceutyczną do naprawienia owego naruszenia.

„Ta decyzja potwierdza stanowisko Komisji: AstraZeneca nie spełniła zobowiązań zawartych w kontrakcie. Dobrze, że potwierdza to niezależny sędzia” – cieszyła się przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

Koronawirus: Szczepionka CureVac na razie bez sukcesu

Skuteczność europejskiej szczepionki opartej o technologię mRNA okazała się tylko 47-procentowa.

AstraZeneca też zadowolona

Ale i AstraZeneca triumfowała. Firma wskazywała bowiem na odrzucenie przez sąd wniosku o natychmiastowe dostarczenie do UE aż 120 mln dawek i to do końca czerwca. Sąd uznał, jednak, że kłopoty produkcyjne to uniemożliwią.

Ale i tak AstraZeneca musi w sumie dostarczyć do września 80,2 mln dawek swojej szczepionki. Bo oprócz 50 mln zasądzonych dawek, 30,2 mln powinno dotrzeć zgodnie z czerwcową częścią umowy.

W sumie KE zamówiła na I półrocze 2020 r. 300 mln dawek szczepionki AstraZeneca.