Rzecznik generalny TSUE: Przeniesienie członków SN w stan spoczynku niezgodne z prawem UE

Siedziba Trybunału Sprawiedliwości UE, źródło: Flickr, fot. Cédric Puisney

Siedziba Trybunału Sprawiedliwości UE, źródło: Flickr, fot. Cédric Puisney

Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) ocenił, że obniżenie wieku emerytalnego członków Sądu Najwyższego i przeniesienie ich w związku z tym w stan spoczynku było niezgodne z unijnymi przepisami. Opinia rzecznika poprzedza wyrok TSUE i rzadko odbiega od niego treścią.

 

Oddelegowany do sprawy dotyczącej oceny reformy polskiego Sądu Najwyższego pod kątem przestrzegania praworządności Rzecznik Generalny Jewgienij Tanczew stwierdził w swojej opinii, że zaskarżone przez Komisję Europejską przepisy „naruszają zasadę nieusuwalności sędziów”, której przestrzeganie jest niezbędne do zapewnienia uczciwości procesów, która gwarantowana jest przez podpisane przez wszystkie państwa członkowskie unijne traktaty.

Co znajduje się w opinii rzecznika?

W ocenie Tanczewa taki kształt spornej ustawy może „narazić Sąd Najwyższy i jego sędziów na ingerencję i naciski zewnętrzne ze strony Prezydenta RP w kontekście możliwości podwójnego przedłużenia ich czynnej służby, co podważa obiektywną niezależność tego sądu oraz wpływa na niezależność osądu sędziów i na ich rozstrzygnięcia”. A to może zdaniem Rzecznika Generalnego „naruszać wymogi niezawisłości sędziowskiej”.

Tanczew stwierdził, że zarzuty o naruszenie przez Polskę art. 19 unijnego traktatu są uzasadnione. „Ochrona przed usunięciem z urzędu jest bowiem podstawą i odzwierciedleniem niezawisłości sędziowskiej i oznacza, że sędziowie mogą być odwoływani, zawieszani, przenoszeni lub przenoszeni w stan spoczynku wyłącznie z powodów określonych w ustawie i przy zachowaniu ustanowionych w niej gwarancji” – stwierdził w swojej opinii.

Opinie Rzeczników Generalnych poprzedzają ostateczne wyroki TSUE. Nie są prawnie wiążące, ale niezwykle rzadko odbiegają od ostatecznego wyroku Trybunału w Luksemburgu. Tym niemniej w niedawnej głośnej sprawie dot. czerwonych podeszew szpilek Louboutina, który chciał je zastrzec jako znak towarowy opinia rzecznika (stwierdzająca, że to niemożliwe) była inna niż ostateczny wyrok TSUE, który przyznał rację francuskiemu projektantowi.

Polska odpowiedziała KE w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym

Polska przekazała Komisji Europejskiej odpowiedź ws. ustawy o Sądzie Najwyższym, spełniając tym samym zobowiązanie Trybunału Sprawiedliwości UE. KE potwierdziła otrzymanie polskiego stanowiska.
 

Polski rząd zwlekał jednak do ostatniego dnia z przesłaniem informacji dotyczącej decyzji TSUE zobowiązującej Polskę do zawieszenia części przepisów …

Spór o Sąd Najwyższy

Nowa ustawa o Sądzie Najwyższym weszła w Polsce w życie 3 kwietnia 2018 r. Na jej mocy obniżono m.in. wiek przechodzenia sędziów w stan spoczynku do 65 lat. To skutkowało natychmiastowym emerytowaniem 27 z 72 członków składu orzekającego łącznie z prezes SN prof. Małgorzatą Gersdorf. Dzięki temu pojawiła się możliwość obsadzenia od nowa ponad 1/3 stanowisk w Sądzie Najwyższym. Opozycja uznała więc, że rząd Prawa i Sprawiedliwości przeprowadził „czystkę” w tej instytucji. Część polityków rządzącej partii nie ukrywała bowiem, że chodzi o usunięcie z SN osób, które zajmowały się orzekaniem jeszcze przed 1989 r. Sędziowie mogli dalej orzekać tylko jeśli pisemnie poprosiliby o zgodę prezydenta Andrzeja Dudę, a ten by jej udzielił.

Komisja Europejska uznała, że polska ustawa narusza zasady europejskiej praworządności i wszczęła wobec Polski procedurę przewidzianą w art. 7 unijnego traktatu. Wobec niesatysfakcjonujących Brukselę odpowiedzi przesyłanych przez władze w Warszawie, KE skierowała pozew do TSUE. Trybunał zdecydował zaś o rozpatrzeniu go w trybie pilnym oraz wydał decyzję o wprowadzenie tzw. tymczasowych zabezpieczeń, czyli zamrożeniu obowiązywania spornych przepisów do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy.

Polskie władze zdecydowały więc o kolejnych zmianach w ustawie i złagodzeniu spornych przepisów. KE jednak nie wycofała swojego pozwu. Przedstawiciele Komisji Europejskiej argumentowali podczas wysłuchań stron przed TSUE, że nie mają pewności, czy kolejna nowelizacja ustawy kończy z naruszaniem praworządności i dalej chcą, aby ustawę ocenił Trybunał.

Polskie władze sugerowały już, że uszanują ewentualny wyrok TSUE. Jego nieuszanowanie grozi bowiem opisanymi w unijnym traktacie karami, m.in. zablokowaniem części funduszy z UE.

KE wszczyna wobec Polski kolejne postępowanie o naruszenie prawa

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans poinformował, że Bruksela wysłała do Warszawy oficjalne pismo informujące o wszczęciu kolejnej procedury naruszenia praworządności. Tym razem chodzi o nowy system dyscyplinowania polskich sędziów.
 

Komisja Europejska uznała, że nowy system podważa niezawisłość polskich sędziów, ponieważ nie …