Rumunia: Śledztwo ws. kandydatki na szefową Prokuratury Europejskiej

Laura Codruta Kovesi (z prawej), źródło: Flickr/U.S. Embassy Romania/ fot. Octav Ganea/Inquam Photos

Laura Codruta Kovesi (z prawej), źródło: Flickr/U.S. Embassy Romania/ fot. Octav Ganea/Inquam Photos

Komisja Europejska chce dokładnie przyjrzeć się śledztwu ws. Laury Codruty Kovesi. Ta była szefowa rumuńskiej agencji antykorupcyjnej DNA typowana jest na nową szefową Prokuratury Europejskiej, ale  rumuńskie władze wszczęły wobec niej serię dochodzeń. Kovesi przekonuje, że to zemsta za jej walkę z korupcją.

 

45-letnia doktor prawa Laura Codruta Kovesi przez 5 lat stała na czele Krajowego Urzędu ds. Walki z Korupcją (DNA). To specjalna jednostka prokuratorska, której zadaniem było rozprawienie się z jednym z największych problemów trawiących przez lata rumuńskie państwo – wszechobecnym przekupstwem.

Skuteczna walka z korupcją w Rumunii

Odkąd Kovesi objęła w 2013 r. kierownictwo DNA, walka z korupcją w Rumunii nabrała tempa. Tylko w 2017 r. zapadło ponad tysiąc wyroków skazujących za przekupstwo, w tym wobec 6 parlamentarzystów czy 5 byłych oraz obecnych członków rządu. Ponad jedna trzecia wyroków zapadła w sprawach dotyczących defraudacji unijnych funduszy.

Dzięki tym działaniom Rumunia mocno awansowała w antykorupcyjnych rankingach, a Kovesi stała się jedną z najbardziej popularnych osób w kraju. KE uznała zaś rumuńską agencję antykorupcyjną za wzorcową dla innych państw członkowskich UE

Socjaldemokraci, którzy objęli władzę w 2017 r. starali się jednak odwołać Kovesi z pełnionej przez nią funkcji. Zarzucali jej nadużywanie władzy, samowolę w działaniu, ignorowanie decyzji parlamentu oraz łamanie konstytucji. Minister sprawiedliwości Tudorel Toader w kwietniu 2018 r. wnioskował o jej odwołanie, ale związany z centroprawicową opozycją prezydent Klaus Iohannis długo odwlekał zatwierdzenie jej dymisji. Zrobił to ostatecznie w lipcu pod presją Sądu Konstytucyjnego, do którego prezydencką odmowę zaskarżyła premier Viorica Dancila.

Sama Kovesi przekonywała, że oskarżenia pod jej adresem są bezpodstawne i stanowią zemstę za jej skuteczną działalność. Wśród osób skazanych za korupcję znalazło się wielu działaczy rządzącej Partii Socjaldemokratycznej (PSD). Wobec lidera tego ugrupowania Liviu Dragnei także toczy się kilka postępowań korupcyjnych.

PSD, odkąd objęło władzę, próbuje poluzować system antykorupcyjny, argumentując, że jest on tak restrykcyjny, że paraliżuje to funkcjonowanie państwa, a wiele osób staje się obiektem dochodzeń nawet w przypadku drobnych podejrzeń. Wielu Rumunów, zmęczonych skandalami korupcyjnym z ostatnich trzech dekad, stanęło po stronie pani Kovesi. Petycję do prezydenta o zablokowanie jej dymisji podpisało ponad 110 tys. osób. W jej obronie odbyło się też kilka wielotysięcznych manifestacji.

Rumunia: Sąd Konstytucyjny uznał, że prezydent nie ma prawa zablokować dymisji szefowej służb antykorupcyjnych

Spór o odwołanie dyrektor Krajowego Urzędu ds. Walki z Korupcją (DNA) ciągnie się od kwietnia. O zmianę na tym stanowisku zabiega socjaldemokratyczny rząd. Broni jej natomiast centroprawicowy prezydent. W tej sprawie odbywają się też uliczne protesty.
 
O dymisję szefowej DNA Laury …

Rumunka na czele EPPO?

Teraz Laura Codruta Kovesi jest poważnym kandydatem do objęcia szefostwa nowego europejskiego organu – powołanej w październiku 2017 r. Prokuratury Europejskiej (European Public Prosecutor’s Office – EPPO). Zadaniem EPPO będzie prowadzenie dochodzeń w przestępstwach przeciwko budżetowi UE oraz oszustw w zakresie podatku VAT. Prokuratura Europejska ma zacząć funkcjonować od przyszłego roku.

Rumuński rząd sprzeciwia się ewentualnemu powołaniu Kovesi na szefową EPPO i stara się zablokować jej kandydaturę. Minister Toader przekazał innym unijnym ministrom sprawiedliwości swoje wątpliwości co do jej osoby. Napisał, że „jej działania przywodzą na myśl to, jak do polityki, systemu prawnego oraz funkcjonowania służb wtrącano się w czasach rządów komunistycznych.”

Przeciwko Kovesi wszczęto też śledztwo w sprawie domniemanej korupcji, nadużywania urzędu oraz składania fałszywych zeznań. Wszystko to ma dotyczyć niedawnej afery z funkcjonowaniem urzędów w kilku miastach. Pierwsze przesłuchanie Kovesi wyznaczono na 26 lutego, czyli dokładnie na dzień, kiedy ma zostać przesłuchana jako kandydatka na szefową EPPO przez Komisję Wolności Obywatelskiej, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) w Parlamencie Europejskim.

Kovesi odrzuciła wszelkie oskarżenia. Jej zdaniem jest to zemsta za dotychczasową antykorupcyjną działalność. Przypomniała, że w trwającej 24 lata karierze zawodowej nigdy nie było żadnych podejrzeń co do niej, ani wszczynano wobec niej żadnych postępowań karnych lub dyscyplinarnych.

„Jest oczywiste, że chodzi o utrącenie mojej kandydatury. Zamierzam się nie poddawać. Zjawię się w Brukseli, aby wziąć udział w procedurze rekrutacyjnej do EPPO. Przedstawię tam również dowody mojej niewinności” – powiedziała Kovesi. Oprócz niej na krótkiej liście pozostało jeszcze dwóch innych kandydatów – Francuz i Niemiec. Ocenia się, że to jednak Kovesi ma największe szanse na objęcie kierownictwa EPPO.

Rumunia: Propozycja zmian w sądownictwie, na której skorzysta lider partii rządzącej

W rumuńskim parlamencie złożono projekt reformy systemu sądownictwa. Gdyby zaproponowane zmiany weszły w życie, można by od początku przeprowadzić proces lidera rządzącej Partii Socjaldemokratycznej. To z kolei pozwoliłoby mu wreszcie objąć urząd premiera.
 
Według złożonego wczoraj (18 kwietnia) przez członków parlamentarnej …

KE chce monitorować sytuację

Komisja Europejska poinformowała, że będzie bacznie przyglądać się postępowaniu prowadzonemu w Rumunii wobec Kovesi oraz procesowi rekrutacji na stanowisko dyrektora Prokuratury Europejskiej. „Jest kluczowe, aby wszyscy kandydaci, zaproponowani przecież przez niezależny komitet, byli przez cały czas traktowani w sposób uczciwy” – powiedział Rzecznik KE Margaritis Schinas. Przypomniał też, że „jeśli chodzi o rumuński system wymiaru sprawiedliwości, to jego profesjonalizm i niezależność są najważniejsze.”

Prokuraturę Europejską powołano na mocy Traktatu Lizbońskiego. Udział w jej funkcjonowaniu potwierdziło dotąd 20 państw członkowskich UE. Nie ma wśród nich Polski, Węgier, Malty, Szwecji i Holandii. Dodatkowo Irlandia, Dania oraz Wielka Brytania mają wynegocjowane tzw. klauzule opt-out dotyczące wspólnotowej polityki ds. wewnętrznych i sprawiedliwości. Oznacza to, że z założenia nie angażują się w żadne tego typu projekty.

Rumunia sprawuje natomiast obecnie rotacyjne przewodnictwo w pracach UE.

Rumunia: Rząd przetrwał głosowanie ws. wotum nieufności

Rumuński rząd wygrał w Izbie Deputowanych głosowanie ws. wotum nieufności. Opozycja krytykuje władze za reformę wymiaru sprawiedliwości, która zdaniem instytucji międzynarodowych mocno utrudni walkę z korupcją. Za kilka dni Rumunia przejmie unijną prezydencję.
 
Aby odwołać rząd w Rumunii, należy zgromadzić w …