Premier Rumunii broni strategii KE ws. szczepionek. „Zakup na własną rękę doprowadziłby do chaosu”

Rumunia, Florin Cîțu, premier

„Gdyby każde państwo miało własne bilateralne umowy z producentami, powstałby chaos, doszłoby do prawdziwej rywalizacji o szczepionki”, podkreśla premier Rumunii Florin Cîțu. / Zdjęcie: Twitter, @florincitu

Szef rumuńskiego rządu Florin Cîțu odpiera pojawiającą się z wielu stron krytykę pod adresem Komisji Europejskiej za jej strategię zakupu szczepionek przeciwko COVID-19. Podkreślił, że gdyby nie kontrakty zawierane odgórnie przez KE, biedniejsze państwa, takie jak Rumunia, miałyby utrudniony dostęp do szczepionek.

 

Komisja Europejska spotkała się w ostatnim czasie z masową krytyką w związku z problemami z dostawami szczepionek przeciwko COVID-19. Wiele krajów narzeka na niedobór dawek, a sytuację pogarszają zapowiedzi firm mniejszych dostaw niż uzgodnione z Komisją z powodu ograniczonych możliwości produkcyjnych.

Pięciu przywódców – premier Belgii Alexander De Croo, premier Danii Mette Frederiksen, prezydent Litwy Gitanas Nauséda, premier Polski Mateusz Morawiecki oraz premier Hiszpanii Pedro Sánchez wystosowało list do przewodniczącego Rady Europejskiej Charles’a Michela, w którym domagają się lepszego zabezpieczenia europejskich możliwości produkcji szczepionek.

Pojawiają się wręcz głosy, że unijna strategia szczepień poniosła porażkę i że lepiej byłoby, gdyby każde z państw zaopatrywało się w szczepionki we własnym zakresie. Rumuński premier Florin Cîțu stanowczo sprzeciwia się jednak takiemu postawieniu sprawy. Podkreśla on, że wspólne zakupy szczepionek bardzo pomogły mniej zamożnym państwom w uzyskaniu dostępu do tego typu preparatów.

Morawiecki i przywódcy czterech państw UE apelują do Charlesa Michela ws. zwiększenia dostaw szczepionek

Autorzy listu sugerują, że UE powinna zwiększyć swoje własne możliwości produkcyjne.

Cîțu: Unijna strategia szczepionkowa pomogła Rumunii

W udzielonym wczoraj (25 lutego) wywiadzie Cîțu stwierdził, że dzięki strategii szczepionkowej UE opóźnienie w programie szczepień w Rumunii jest niewielkie w porównaniu do tego, z jakimi problemami mierzyłby się Bukareszt, gdyby zmuszony był do zakupu szczepionek „na własną rękę”.

„Wspólne unijne kontrakty na szczepionki to zdecydowanie najlepsze z możliwych rozwiązań”, ocenił premier. Jak dodał, „gdyby każde państwo miało własne bilateralne umowy z producentami, powstałby chaos, doszłoby do prawdziwej rywalizacji o szczepionki”.

Jak podkreślił, dzięki 4 mln dawek szczepionki, które do marca ma otrzymać Rumunia możliwe było „znaczące przyspieszenie” procesu szczepień. Kraj o 19-milionowej populacji planuje do lata zaszczepić ponad połowę obywateli. Rumunia jest jednym z unijnych liderów pod względem szczepień, wyprzedzającym w tym aspekcie znacznie bogatsze państwa.

Cîțu zwrócił jednak uwagę na wyjątkowo szybkie tempo, w jakim firmom farmaceutycznym udało się opracować szczepionkę na COVID-19. „Trzeba uczciwie przyznać, że nikt nie spodziewał się szczepionki mniej niż rok po wybuchu pandemii. Zawsze są jakieś trudności”, wskazał.

Wyraził także opinię, że Unia Europejska powinna znaleźć sposoby na większe wsparcie własnego sektora farmaceutycznego, by uniknąć aż tak dużej zależności od koncernów spoza bloku, która mogła być jedną z przyczyn opóźnień w dostawie szczepionek.

900 mln dawek szczepionki na koronawirusa od podejrzanych pośredników

Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) poinformował, że państwa członkowskie coraz częściej zgłaszają mu przypadki otrzymania ofert zakupu szczepionek na koronawirusa z niepewnych źródeł.

 

W sumie chodzi o oferty sprzedaży 900 mln dawek za łączną kwotę 12,7 mld euro. Nie …

Sassoli: Wspólne podejście ws. szczepionek zapobiegło rywalizacji

Podobnego zdania, co rumuński premier, jest przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli. „To nasze wspólne podejście zapobiegło rywalizacji między krajami europejskimi i wykupieniu większości szczepionek przez bogate kraje”, podkreślił Włoch podczas rozpoczętego wczoraj (25 lutego) dwudniowego wideoszczytu Rady Europejskiej.

Powiedział także, że osobiście jest przeciwnikiem umów bilateralnych w sprawie zakupu szczepionek. Zaapelował szefów państw i rządów o „stanowczą postawę i oparcie się pokusie szczepionkowego nacjonalizmu”. Jak zaznaczył, „wspólne podejście pozwala nam monitorować, badać i ostro zwalczać wszelkie oszustwa wymierzone w państwa członkowskie”.

„Firmy farmaceutyczne muszą dotrzymywać swoich zobowiązań umownych, ale powinniśmy również torować drogę wszystkim praktycznym rozwiązaniom licencyjnym, które umożliwią nam przyspieszenie szeroko zakrojonej publicznej kampanii szczepień”, ocenił szef PE, dodając, że najwyższym celem jest zapobiec niedoborom szczepionek poprzez zwiększenie ich produkcji. Dodał, że od tego zależeć będzie, jak szybko uda się odbudować unijną gospodarkę.

„Kampanie szczepień okażą się sukcesem jedynie pod warunkiem zaufania społecznego. Nasza reakcja na trwający kryzys musi być bardziej demokratyczna”, stwierdził.