Puigdemont będzie mógł zacząć sprawować mandat. Ale jest poważny haczyk

Carlos Puigdemont, źródło Flickr/Salvador García Bardón/fot. Carles Ribas

Carlos Puigdemont, źródło Flickr/Salvador García Bardón/fot. Carles Ribas

Były premier Katalonii i jeden z najważniejszych liderów katalońskiego ruchu proniepodległościowego Carles Puigdemont może rozpocząć sprawowanie swojego mandatu jako europoseł. Musi jednak w tym celu pojechać do Madrytu i odebrać odpowiednie poświadczenia. Kiedy jednak przekroczy hiszpańską granicę, grozi mu aresztowanie.

 

Carles Puigdemont oraz inny wybrany do Parlamentu Europejskiego z list ruchu „Junts per Catalunya” („Razem dla Katalonii”) działacz niepodległościowy Antoni Comín nie zostali w środę (29 maja) wpuszczeni do budynku PE. Okazało się, że administracja Parlamentu nie otrzymała z Hiszpanii odpowiednich dokumentów, które potwierdzałyby ich wybór na europosłów. Dlatego nie można im było wydać nawet tymczasowych przepustek.

Puigdemont musi pojechać do Madrytu

Hiszpański dziennik „ABC” ujawnił, że sprawa jest mocno skomplikowana. Obaj katalońscy politycy muszą się osobiście stawić w Madrycie i odebrać urzędowe poświadczenia o uzyskaniu wyboru do PE, co oznacza ich zgodę na objęcie mandatu. Dopiero wtedy Madryt przekaże do Brukseli oficjalne zawiadomienie o tym, że zostali hiszpańskimi europosłami.

Jednak przyjazd Puigdemonta i Comína do Hiszpanii zakończy się niemal na pewno natychmiastowym ich aresztowaniem, ponieważ obaj są tam poszukiwani w związku z organizacją nielegalnego referendum niepodległościowego w Katalonii z października 2017 r. oraz późniejszym ogłoszeniem przez region niepodległości, do zrealizowania czego Madryt ostatecznie nie dopuścił.

Obaj katalońscy politycy zbiegli do Belgii w obawie przed więzieniem. Taki los spotkał bowiem wielu innych separatystycznych katalońskich działaczy, a konkretnie tych, którzy jako osoby sprawujące urzędowe funkcje podejmowali decyzji dot. referendum czy ogłoszenia niepodległości. Grożą im wysokie wyroki za „wszczęcie rebelii i podburzanie do niej” oraz „sprzeniewierzenie funduszy publicznych”, jak Madryt potraktował wydanie z kasy regionu pieniędzy na organizację referendum.

Lider katalońskich separatystów niewpuszczony do PE

Były premier Katalonii i lider katalońskiego ruchu separatystycznego nie został wpuszczony do budynku Parlamentu Europejskiego w Brukseli. W ubiegłą niedzielę (26 maja) został jednak wybrany na europosła. Ale administracja PE tłumaczy, że nie mogła jeszcze mu wystawić przepustki. Nie wiadomo …

Katalońscy separatyści wciąż ścigani

Władze Hiszpanii nie zrezygnowały jednak ze ścigania Puigdemonta, Comína i innych katalońskich polityków, którzy uciekli za granicę. Wystawiono nawet za nimi Europejskie Nakazy Aresztowania. Dlatego Puigdemont został w ubiegłym roku zatrzymany w Niemczech, gdy przejeżdżał przez ten kraj samochodem w drodze z Finlandii do Belgii. Niemiecki sąd oddalił jednak hiszpański wniosek o ekstradycję Puigdemonta.

Gdy były kataloński premier ogłosił zamiar ubiegania się o miejsce w PE, hiszpańska Komisja Wyborcza postanowiła to zablokować. Odmówiono rejestracji jego kandydatury, powołując się na to, że nie mieszka on już na stałe w Hiszpanii. Ale hiszpański sąd, gdzie prawnicy Puigdemonta zaskarżyli decyzję Komisji Wyborczej, przyznał im rację i nakazał odblokowanie jego kandydatury. Ostatecznie Puigdemont otrzymał bardzo wysokie poparcie (ok. 28 proc. głosów w swoim okręgu), a w PE znalazło się jeszcze dwóch innych katalońskich separatystów. Oprócz Comína, który startował z listy tego samego co Puigdemont ugrupowania „Junts per Catalunya”, wybrany został również były wicepremier Katalonii Oriol Junqueras, który reprezentował koalicję Ahora Republicas (Teraz Republiki).

Bruksela jednak dla Carlesa Puigdemonta

Carles Puigdemont odniósł pierwsze zwycięstwo przed hiszpańskim wymiarem sprawiedliwości. Przebywający obecnie w Belgii były premier rządu Katalonii uzyskał prawo startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego, pomimo ciążących na nim w Hiszpanii zarzutów.

 

Dokładnie tydzień. Tyle trwała niepewność Carlesa Puigdemonta. 29 kwietnia Hiszpańska Centralna …

Puigdemont chce iść do sądu

Puigdemont i Comín nie zamierzają stawiać się w Madrycie po odbiór dokumentów. Przekonują, że odmowa wysłania im ich do Belgii jest dyskryminacją. Puigdemont zapowiedział już, że zamierza walczyć o potwierdzenie swojego wyboru na europosła na drodze sądowej, aby uzyskać zgodę na rozpoczęcie sprawowania mandatu. Sprawa jest też o tyle istotna, że jako europosłowi, Puigdemontowi przysługiwałby immunitet, co ułatwiłoby mu podróżowanie po świecie, gdzie zabiega o poparcie dla katalońskiej niepodległości. Obecnie, z powodu obaw o powtórzenie się sytuacji z Niemiec, były kataloński premier ograniczył zagraniczne podróże.

Ale sukces sądowej walki Puigdemonta jest bardzo niepewny. Barceloński dziennik „La Vanguardia” dotarł bowiem do opinii prawnej przygotowanej w kwietniu przez zespół prawny PE na polecenie przewodniczącego Antonio Tajaniego. W analizie stwierdzono, że przebywający w Belgii katalońscy separatyści mogą się ubiegać o wybór do PE, ale „wizyta w Madrycie i uregulowanie sytuacji prawnej, jako poszukiwanych przez hiszpański wymiar ścigania, jest nieodzowna dla sprawowania mandatu w PE”.

Wybory do PE: Le Pen triumfuje we Francji, Zieloni drugą siłą w Niemczech

Wybory do Parlamentu Europejskiego zakończyły się we wszystkich państwach członkowskich. W niektórych z nich sondażowe wyniki okazały się zaskakujące. PE opublikował też prognozę rozkładu miejsc między frakcjami.
 

Według analityków PE, którzy oparli się na sondażach exit poll bądź na nieoficjalnych wynikach, …