Dziś działalność rozpoczyna Prokuratura Europejska. Bez Polski i Węgier

prokuratura-europejska-eppo-kovesi-polska-wegry-praworzadnosc-korupcja-fundusze-ue-Unia Europejska, budżet, fundusz odbudowy, Warchoł, Ziobro

Laura Kovesi, nowa Europejska Prokurator Generalna. / Foto via FB [facebook.com/]

Dziś (1 czerwca) działalność rozpoczyna Prokuratura Europejska (EPPO). Nowy urząd zajmować się będzie ściganiem nadużyć finansowych i innych przestępstw naruszających interesy budżetowe UE. Do EPPO nie przystąpiły m.in. Polska i Węgry. Oczekuje się, że Prokuratura będzie badać około 3 tys. przypadków przestępstw rocznie.

 

 

Prokuratura Europejska to pierwsza prokuratura ponadnarodowa. Będzie odpowiedzialna za prowadzenie dochodzeń i wnoszenie oskarżeń w sprawach dotyczących przestępstw przeciwko budżetowi UE. 

„Utworzenie Prokuratury Europejskiej otworzy nowy etap w historii integracji europejskiej. Podstawową misją tego europejskiego organu jest ochrona środków finansowych UE przed przestępcami we wspólnym interesie naszych obywateli”, powiedział komisarz ds. wymiaru sprawiedliwości Didier Reynders. 

Belg podkreślił, że organ ten będzie uważnie obserwował wdrażanie Funduszu Odbudowy (NextGenerationEU), „aby zapewnić wykorzystanie unijnych środków w pełnym zakresie na potrzeby ożywienia gospodarczego po kryzysie”.

Laura Kövesi, nowa Europejska Prokurator Generalna: Nie stresują mnie naciski polityczne

Rozmowa EURACTIV z szefową Europejskiej Prokuratury Generalnej Laurą Codruțą Kövesi

Czym będzie się zajmować EPPO?

Rozporządzenie o powstaniu Prokuratury Europejskiej przyjęto w 2017 r. Będzie ona prowadzić dochodzenia m.in. w sprawach dotyczących nadużyć związanych z wydatkami i dochodami, oszustw związanych z VAT (jeśli dotyczą co najmniej dwóch państw), prania pieniędzy wyłudzonych z budżetu UE, korupcji kosztem funduszy unijnych czy udziału w organizacji przestępczej, która działa przeciwko budżetowi UE. 

EPPO będzie funkcjonować w sposób w pełni niezależny od instytucji unijnych i państw członkowskich. Będzie natomiast współpracować z innymi organami i agencjami UE, takimi jak Europejski Urząd ds. Nadużyć Finansowych (OLAF), Eurojust i Europol oraz z właściwymi organami krajów, które nie uczestniczą w tworzeniu Prokuratury.

Na stanowisku Europejskiego Prokuratora Generalnego znajdzie się Rumunka Laura Codruța Kövesi, która pełniła urząd prokuratora generalnego Rumunii w latach 2006-2012. Następnie była główną prokurator Krajowego Biura Antykorupcyjnego, które pod jej kierownictwem podniosło wykrywalność przestępstw korupcyjnych m.in. wśród polityków o kilkaset procent.

Kadencja Kövesi trwać będzie 7 lat, a siedziba urzędu mieści się w Luksemburgu. W skład Prokuratury Europejskiej wchodzi po jednym prokuratorze z każdego kraju członkowskiego. Oprócz tego w każdym państwie działać będą prokuratorzy delegowani.

Oczekuje się, że Prokuratura będzie badać około 3 tys. przypadków przestępstw rocznie.

Prof. Nikos Passas: Tylko od nas zależy, czy po pandemii zaleje nas fala wielkiej korupcji

„Walka z korupcją jest konieczna, by chronić interesy Unii Europejskiej w kwestii praworządności”, podkreśla prof. Nikos Passas.

Polska i Węgry przeciwne EPPO

Nie wszystkie państwa członkowskie Unii zdecydowały się przystąpić do EPPO. Taką decyzję podjęły 22 kraje – z wyjątkiem Polski, Węgier i Szwecji oraz Irlandii i Danii, które skorzystały z klauzuli opt-out dla działań związanych z przestrzenią wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości.

Polska i Węgry, argumentując decyzję o nieprzystąpieniu do Prokuratury, powoływały się na swoją suwerenność. Tłumaczono, że EPPO stwarzałaby ryzyko ingerencji w uprawnienia państw członkowskich oraz że w zupełności wystarczają prokuratury krajowe.

Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro twierdził, że „Prokuratura Europejska powoli zagarniałaby obszar działalności polskiej prokuratury. Nasza prokuratura stałaby się pachołkiem Prokuratury Europejskiej”.

Z kolei wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł przekonywał, że „zwalczanie przestępczości jest kompetencją państw członkowskich”, a „Europejska Prokuratura miałaby niewielką wartość dodaną” ponieważ „mamy już wystarczająco rozwinięty system współpracy międzynarodowej w sprawach karnych (…)”.

Zaznaczał też, że „państwa członkowskie mają inne modele postępowania karnego” i sprawia to, że wspólny prokurator nie byłby w stanie działać „w sposób równy i sprawiedliwy dla wszystkich”.

Innego zdania jest profesor kryminologii i sądownictwa karnego na Uniwersytecie Northeastern Nikos Passas, który w niedawnej rozmowie z EURACTIV.pl przekonywał, że „jeśli niektóre państwa nie biorą udziału we wspólnych działaniach na tym polu, to w przypadku śledztwa, które może przynieść użyteczne rezultaty, dane państwo nie odniesie z niego korzyści. Z kolei w sytuacji, gdy w tym państwie dochodzi do naruszeń, inne kraje nie mogą pociągnąć go do odpowiedzialności. Tak więc pozostawanie poza jurysdykcją EPPO nie przynosi państwom członkowskim niczego dobrego”.

Z kolei Laura Codruța Kövesi zapewniła w ubiegłorocznej rozmowie z EURACTIV, że „rolą Prokuratury Europejskiej będzie prowadzenie dochodzeń w skomplikowanych, zwłaszcza transgranicznych, sprawach. Istnieje możliwość, że będą one związane z ludźmi  na „ważnych stanowiskach” czy też osobami bogatymi i wpływowymi. Ale jeśli nie będziemy musieli ograniczać swojej działalności z powodu niewystarczających środków, wykonamy swoją robotę”, podkreśliła.