Procedura kontroli praworządności wobec Węgier?

Orbán Viktor; FAYMANN, Werner

Premier Węgier Viktor Orbán// Źródło: Werner Faymann via Kancelaria Premiera Węgier

Komisja Europejska wystosowała dziś ostrzeżenie dla Budapesztu. Powodem jest nie tylko głośna sprawa Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego, ale szersze podejście Węgier do wartości europejskich.

 

Dziś (12 kwietnia) na swoim cotygodniowym spotkaniu Komisja Europejska zajęła się po raz kolejny kwestią Węgier. Mimo że kraj ten trafił w ogień ostrej krytyki z uwagi na nowe przepisy dotyczące szkolnictwa wyższego, KE skrytykowała węgierski rząd za całą jego politykę.

CEU – Sprawa Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego

Podpisana przez prezydenta Jánosa Ádera w poniedziałek 10 kwietnia Ustawa o szkolnictwie wyższym zaostrza wymagania wobec zagranicznych szkół wyższych działających na Węgrzech. Od teraz ich funkcjonowanie będzie musiało być zatwierdzone przez umowę międzypaństwową między Węgrami a krajem ich pochodzenia. Dana instytucja będzie musiała mieć też placówkę w państwie, z którego pochodzi.

Zmiany zaproponowane przez rząd premiera Viktora Orbána zostały odebrane jako próba zamknięcia działającego na Węgrzech Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego. Jest to prywatna placówka, której działalność finansuje amerykański miliarder George Soros. Wydawane przez nią dyplomy mają amerykańską akredytację.

Orbán i Soros

Premier w dorocznym przemówieniu o stanie państwa z 10 lutego br. stwierdza, że Soros „atakuje” Węgry. Według niego Amerykanin finansuje działalność organizacji antyrządowych i krytykujących Orbána, potajemnie starając się o wpływ na węgierską politykę.

Długo przed objęciem władzy w kraju, Orbán sam jednak skorzystał z dobroczynności amerykańskiego miliardera. Dzięki stypendium sfinansowanym przez Sorosa, obecny premier Węgier mógł studiować na brytyjskim Uniwersytecie w Oksfordzie.

Sam CEU wyraził niepokój w związku z przyjętymi przepisami i brakiem możliwości przeprowadzenia konsultacji z rządem przed ich uchwaleniem. Rektor Michael Ignatieff nazwał je „dyskryminującymi”, a także „atakiem na wolność akademicką”.

Protesty

Ustawa wzbudziła wielotysięczne protesty – demonstracja w obronie Uniwersytetu w ostatnią niedzielę (9 kwietnia) miała przyciągnąć, według różnych szacunków, od 60 do 80 tys. osób. Zaniepokojenie wyraził też Departament Stanu Stanów Zjednoczonych. Swój sprzeciw wyraziła także Komisja Europejska.

Dziś pierwszy wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans zapowiedział, że Komisja przeprowadzi ocenę zgodności Ustawy z zasadą swobodnego przepływu usług oraz innych przepisów unijnych. Ocena ma być gotowa „jak szybko to będzie możliwe”, a Komisja „rozważy następne możliwe kroki prawne do końca miesiąca” – ostrzegł Timmermans.

Przepisy azylowe

Jednak nie tylko sprawa Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego skłoniła przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera do poruszenia tematu Węgier. Bruksela jest także zaniepokojona przyjętym pod koniec marca prawem azylowym.

Zgodnie z nim, osoby ubiegające się o azyl, w tym dzieci od 14. roku życia, są automatycznie umieszczane w przygranicznych kontenerach otoczonych drutem kolczastym. Nowe przepisy zostały już skrytykowane przez ONZ i organizacje broniące praw człowieka, a ONZ zaapelowało dodatkowo o to, by państwa unijne nie odsyłały na Węgry osób szukających azylu.

>> Czytaj więcej o nowych przepisach azylowych

Inne obawy

Komisja Europejska wyraziła także niepokój co do ochrony prawnej pracujących ciężarnych, a także traktowania mniejszości romskiej. KE ma też, według Timmermansa, przyglądać się planowanym zmianom przepisów, które mają ograniczyć możliwości finansowania „zagranicznych” organizacji pozarządowych.

Komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager oraz komisarz ds. sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci Věra Jourová wyraziły obawy co do podejścia Węgier do wartości unijnych określonych w artykule 2 Traktatu o Unii Europejskiej. Brzmi on następująco: „Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne Państwom Członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn”.

Działania KE

Timmermans zapewnił dziś, że „poszanowanie wartości artykułu 2 dotyczy państw członkowskich w sensie ogólnym, a nie tylko wtedy, kiedy implementują przepisy unijne […] dziś, patrząc na ducha artykułu 2 i literę poszczególnych praw, Komisja podjęła decyzję o użyciu wszystkich dostępnych nam instrumentów, by bronić wartości, na których opiera się Unia”.

Mimo tych słów, obecne działania KE będą ograniczone – nie rozpocznie się na razie procedura ochrony praworządności, zastosowana w zeszłym roku wobec Polski, a ewentualna decyzja o jej podjęciu ma zapaść do końca bieżącego miesiąca.  Komisja, zapowiedział Timmermans, chce rozpocząć „szerszy dialog”, ponieważ Węgry „w przeciwieństwie do Polski zawsze uznawały konieczność podtrzymywania dialogu”.