Prezydenci państw UE apelują o udział w Konferencji w sprawie przyszłości Europy

Emmanuel Macron, Francja, prezydent

Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas uroczystej inauguracji Konferencji w sprawie przyszłości Europy, 9 maja 2021 r. / Zdjęcie: Unia Europejska, European Council and Council of the European Union Newsroom, https://newsroom.consilium.europa.eu/

Prezydenci państw członkowskich UE zaprosili obywateli do „otwartej dyskusji” o przyszłości Unii Europejskiej. Złożyli też życzenia z okazji Dnia Europy. Tymczasem Polacy tracą zaufanie do UE najszybciej w całej „27”.

 

 

Konferencja w sprawie przyszłości Europy ma być okazją do otwartej dyskusji o UE i wysłuchania obywateli, zwłaszcza młodych. Ma być „dialogiem, konwersacją i dyskusją” zarówno o oczekiwaniach kierowanych pod adresem Unii w przyszłości, jak i tego, co możemy do niej wnieść dziś.

„Musimy pomyśleć o naszej wspólnej przyszłości. Dlatego zapraszamy Państwa do dyskusji oraz pomocy we wspólnym znalezieniu drogi na przyszłość” – apelują prezydenci.

Rosja: Zaginął lekarz, który leczył Aleksieja Nawalnego / Europa i świat w skrócie

Aleksandra Murachowskiego nie widziano od piątku (7 maja).

Święto w cieniu pandemii

W opublikowanym wczoraj liście pt. „Porozmawiajmy o Europie” unijni przywódcy podkreślili, że w tym roku 9. maja jest dniem wyjątkowym. „Drugi rok z rzędu obchodzimy go w trudnych warunkach pandemii COVID-19” – przypomnieli, solidaryzując się ze wszystkimi, których dotknęły jej skutki.

„Tegoroczny Dzień Europy jest wyjątkowy również dlatego, że zbiega się z początkiem Konferencji w sprawie przyszłości Europy” – tłumaczyli prezydenci w swoim liście wzywając przy tym wszystkich obywateli UE do „skorzystania z tej unikalnej możliwości kształtowania naszej wspólnej przyszłości”.

Podkreślili, że właśnie pandemia przypomniała, „co w życiu jest naprawdę ważne: zdrowie, nasz stosunek do przyrody, relacje z bliźnimi, wzajemna solidarność oraz wspólna praca”, a także ujawniła zarówno siłę integracji europejskiej, jak i jej słabości.

Dzień Europy 2021. Czego potrzeba dziś Unii Europejskiej?

71 lat temu podpisana została historyczna deklaracja Schumana.

Im więcej osób będzie uczestniczyć w tej dyskusji, tym lepiej

Prezydenci państw Unii zwrócili uwagę na „różnorakie” wyzwania, z którymi muszą zmierzyć się obywatele: „począwszy od rozwiązania kryzysu klimatycznego i stworzenia zielonych gospodarek, przy jednoczesnym zachowaniu równowagi w obliczu rosnącej konkurencyjności globalnych aktorów, aż po transformację cyfrową naszych społeczeństw”.

Dlatego też wymagać będą opracowanie nowych metod i przygotowania nowych rozwiązań. „Siła naszych demokracji polega na włączeniu wielu głosów społecznych w celu znalezienia najlepszej drogi na przyszłość. Im więcej osób będzie uczestniczyć w szerokiej i otwartej dyskusji, tym lepiej dla naszej Unii” – ocenili przywódcy.

„Projekt europejski to projekt pokoju i pojednania. Był taki od samego początku i takim pozostaje również dzisiaj. Opowiadamy się za wspólną wizją strategiczną dla Europy, Europy całej, wolnej, zjednoczonej i pokojowej” – podkreślili.

Rozpoczęła się Konferencja w sprawie przyszłości Europy. UE oddaje głos swoim obywatelom

Rozpoczęta w Dniu Europy 2021 Konferencja zakończy się wiosną 2022 r. Następnie unijne instytucje przystąpią do analizy pomysłów przedstawionych przez obywateli.

Jak zachować podstawowe zasady integracji europejskiej i wzmocnić współpracę?

W ocenie sygnatariuszy listu także w dzisiejszych czasach aktualne pozostają fundamentalne zasady integracji europejskiej: wolność, równość, poszanowanie praw człowieka, praworządność i wolność słowa, solidarność, demokracja oraz lojalność wśród państw członkowskich.

Unijni przywódcy liczą, że wspólnie uda się odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób możemy zagwarantować ich aktualność także w przyszłości.

Choć prezydenci przyznali, że być może Wspólnota nie dysponuje wystarczająco skutecznymi mechanizmami, by sprostać wszystkim wyzwaniom ostatnich dziesięciu lat („począwszy od kryzysu gospodarczo-finansowego, poprzez wyzwania w działaniach na rzecz sprawiedliwego i godziwego systemu migracyjnego, po trwającą pandemię”), to – jak zaznaczyli – wszyscy zdają sobie sprawę, że każdemu z państw członkowskich oddzielnie byłoby jeszcze trudniej.

Ich zdaniem trzeba więc wspólnie dążyć do „wzmocnienia europejskiej współpracy i solidarności oraz zagwarantowania, że wyjdziemy z obecnego kryzysu zdrowotnego bardziej odporni na przyszłe wyzwania”.

„Potrzebujemy Unii Europejskiej, z którą wszyscy możemy się identyfikować, pewni tego, że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy dla dobra przyszłych pokoleń. Możemy to osiągnąć razem” – zachęcają do udziału w debacie.

Dokument podpisali prezydenci: Austrii Alexander Van der Bellen; Bułgarii Rumen Radew; Chorwacji Zoran Milanović; Cypru Nicos Anastasiades; Czech Miloš Zeman; Estonii Kersti Kaljulaid; Finlandii Sauli Niinistö; Francji Emmanuel Macron; Niemiec Frank-Walter Steinmeier; Grecji Katerina Sakellaropoulou; Węgier János Áder; Irlandii Michael D. Higgins; Włoch Sergio Mattarella; Łotwy Egils Levits; Litwy Gitanas Nausėda; Malty George Vella; Polski Andrzej Duda; Portugalii Marcelo Rebelo de Sousa; Rumunii Klaus Iohannis; Słowacji Zuzana Čaputová i Słowenii Borut Pahor. Na liście sygnatariuszy brak przedstawicieli Belgii, Szwecji, Danii, Hiszpanii, Holandii i Luksemburga, gdzie nie ma prezydentów, a głową państwa są monarchowie.

70 lat Deklaracji Schumana: "Integracja jest Europie po prostu potrzebna" – prof. Artur Nowak-Far

Deklaracja Schumana przyczyniła się do ułożenia na nowo relacji w powojennej Europie.

Sondaż: Tylko połowa Polaków ufa UE

Tymczasem już tylko połowa Polaków deklaruje zaufanie do UE – wynika z ostatniego badania Eurobarometru. Polska – wieloletni lider wśród unijnych euroentuzjastów – znalazła się daleko w tyle w stosunku do Portugalii (78 proc. zaufania do UE), Irlandii (74 proc.) czy Litwy (70 proc.).

Okazuje się, że tylko od zeszłego roku wskaźnik zaufania do Unii wśród Polaków spadł aż o 6 pkt. proc. To najwięcej w całej Wspólnocie, a spadek zaufania do Unii odnotowały jeszcze tylko dwa państwa członkowskie: Austria (o 3 pkt proc., do 41 proc.) i Dania (o 1 pkt proc., do 62 proc.).

Wytłumaczenia takich wyników można upatrywać w trwających od kilku lat konfliktach polskiego rządu ze wszystkimi już chyba europejskimi instytucjami. Rząd PiS spiera się m.in. o reformę sądownictwa czy powiązanie wypłaty unijnych funduszy z praworządnością.

Komisja Europejska od 1973 r. co pół roku publikuje kompleksową analizę stosunku obywateli państw członkowskich do integracji. Od czasu objęcia naszego kraju tymi badaniami Polacy należeli do najbardziej entuzjastycznie nastawionych do UE.