Polska zawetuje unijny budżet?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, źródło pis.org

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, źródło pis.org

Premier Mateusz Morawiecki odbył wczoraj wideokonferencję z szefem Rady Europejskiej Charlesem Michelem, której tematem był m.in. przyszły budżet UE. Tymczasem prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński zapowiedział, że Polska zawetuje ten budżet “jeśli groźby i szantaże będą utrzymane”.

 

Na rozpoczynającym się w najbliższy czwartek szczycie unijni przywódcy zajmą się właśnie m.in. przyszłymi ramami wieloletniego budżetu Wspólnoty.

Szczyt UE w tym tygodniu

Wtorkowa (13 października) wideokonferencja premiera polskiego rządu Mateusza Morawieckiego i przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela poświęcona była przygotowaniom do zbliżających się obrad Rady Europejskiej. Podczas planowanego na dwa dni spotkania unijni przywódcy mają zająć się właśnie przyszłym, wieloletnim budżetem Unii, w tym mechanizmem praworządności, wspólną walką z pandemią koronawirusa i zmianami klimatycznymi, a także stosunkami zewnętrznymi, m.in. relacjami UE-Wielka Brytania po Brexicie i stosunkami z Afryką oraz – prawdopodobnie – również sytuacją na Białorusi.

Kto najskuteczniej negocjował Fundusz Odbudowy UE? [ZESTAWIENIE]

We wtorek Rada Europejska przyjęła projekt Funduszu Odbudowy unijnej gospodarki po kryzysie. Jak zmieniły się kwoty bezpośrednich grantów w ramach funduszu w porównaniu z propozycją przedstawioną w maju przez Komisję Europejską? Polska zyskała czy straciła?

Wideokonferencja Morawiecki-Michel

“Podczas rozmowy omówiono kwestie dotyczące relacji Unii Europejskiej z Wielką Brytanią oraz bieżącą sytuację związaną z pandemią koronawirusa. Rozmowa była okazją do przedstawienia polskiego punktu widzenia na najważniejsze tematy zbliżającego się szczytu Rady Europejskiej, w tym także na kwestie przyszłego unijnego budżetu” – poinformowała Kancelaria Premiera w komunikacie wydanym po wideokonferencji szefa polskiego rządu i szefa Rady Europejskiej.

KPRM zwróciła też uwagę, że na unijne pieniądze przewidziane na lata 2021-2027 czeka wiele państw UE, bo – jak tłumaczy – “przyjęty pakiet budżetowy oznacza potężny zastrzyk inwestycyjny dla całej Europy, niezbędny do szybkiej odbudowy gospodarek po kryzysie”. Podkreśla przy tym, że Polska wynegocjowała ponad 750 mld zł ze wspólnego budżetu i Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy oraz, że  “wywalczyła znaczące środki m.in. z polityki spójności i wspólnej polityki rolnej”. “Pieniądze te pozwolą odbudować i umocnić polską gospodarkę po pandemii koronawirusa oraz zrealizować unijne cele w latach 2021-2027” – głosi komunikat.

Jan Olbrycht: "Budżet jest za mały". Jakie są propozycje PE ws. zmian w nowym unijnym budżecie?

„Budżet jest za mały”, powiedział Jan Olbrycht, członek komisji PE ds. budżetu i parlamentarnego zespołu negocjacyjnego ds. Wieloletnich Ram Finansowych 2021-2027. Jakie zastrzeżenia ma Parlament Europejski do nowego unijnego budżetu i co chciałby zmienić?

 

 

W Unii Europejskiej trwają prace nad ostatecznym …

Unijnym przywódcom zależy na jak najszybszym zakończeniu procedury budżetowej i uruchomieniu funduszy pochodzących zarówno ze wspólnotowego budżetu, jak i z tych, które mają służyć odbudowie gospodarek państw członkowskich UE po pandemii koronawirusa.

Kaczyński: “Będziemy twardo bronić żywotnego interesu Polski. Weto. Non possumus”

“Po raz pierwszy nasz budżet będzie powiązany z klimatycznymi celami i poszanowaniem dla praworządności” – zapowiedział Charles Michel jeszcze przed sierpniowym szczytem UE. Natomiast wicepremier Kaczyński w najnowszym wywiadzie zapowiedział, że w razie jakichkolwiek nacisków ze strony Brukseli, Warszawa zawetuje budżet Wspólnoty, łącznie z funduszem przeznaczonym na walkę z koronawirusem.

“Jeśli groźby i szantaże będą utrzymane, to my będziemy twardo bronić żywotnego interesu Polski. Weto. Non possumus. I tak będziemy działać wobec każdego, kto będzie stosował wobec nas jakieś wymuszenia” – oświadczył w opublikowanym dziś wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie”. W ocenie Kaczyńskiego Polska „ma obecnie do czynienia z próbą odebrania nam suwerenności, nawet w sferze kultury”.

Bruksela jak Moskwa?

Prezes PiS przyrównał obecną sytuację Polski do sytuacji PRL. “Polska oczywiście była całkowicie podporządkowana Moskwie, ale pewna oddzielność jednak została zachowana” – powiedział. “A dziś instytucje Unii Europejskiej, jej przeróżni urzędnicy, jacyś politycy, których Polacy nigdy nigdzie nie wybierali, żądają od nas, byśmy zweryfikowali całą naszą kulturę, odrzucili wszystko, co dla nas arcyważne, bo im się tak podoba” – stwierdził Kaczyński w ujawnionym wczoraj fragmencie rozmowy. “Przecież żadnego innego uzasadnienia nie ma” – dodał wicepremier.

Według niego działania Brukseli wykraczają poza unijne traktaty i są także „sprzeczne z przyjętą przez Sejm deklaracją o suwerenności kulturowej”. “Będziemy bronić naszej tożsamości, naszej wolności, suwerenności za wszelką cenę. Nie damy się terroryzować pieniędzmi. Nasza odpowiedź na te działania będzie jasna: nie” – podkreślił prezes PiS. Zapewnił także, że „jesteśmy po dobrej stronie historii”. “To ci, którzy chcą nam odebrać suwerenność, narzucić jakieś swoje widzimisię, są na drodze do upadku” – uznał lider partii rządzącej.

Polska: Rząd ostro krytykuje rezolucję Parlamentu Europejskiego ws. praworządności

Stan praworządności w Polsce stale się pogarsza – stwierdził PE w przyjętej wczoraj rezolucji. Rzecznik rządu Piotr Müller zapewnił, że dokument ten nie ma żadnego znaczenia prawnego.

Budka: On nie rozumie istoty wspólnoty europejskiej i próbuje stworzyć PRL-bis

“Prezes PiS Jarosław Kaczyński obiera kurs na wyprowadzenie Polski z UE. On nie rozumie istoty wspólnoty europejskiej, a przede wszystkim działa wbrew interesowi Polek i Polaków” – uważa lider PO Borys Budka. “Kaczyński próbuje stworzyć PRL-bis. Jemu UE przeszkadza, dlatego że opiera się na wartościach, które są obce Kaczyńskiemu” – ocenił na konferencji prasowej .

Szef Platformy zwrócił też uwagę, że zdecydowana większość Polek i Polaków opowiada się za członkostwem Polski w UE. “Nie ma żadnych wątpliwości, że UE to wspólnota wartości. To, że Kaczyński tych wartości nie podziela – bo jemu jest bliżej do (prezydenta Rosji Władimira) Putina, (prezydenta Turcji Recepa Tayyipa) Erdoğana, czy ludzi, którzy z demokracją nie mają nic wspólnego – to mógłby być jego prywatny pogląd” – uważa Budka.

“Ale został wicepremierem, jest szefem Morawieckiego i spółki, i dlatego tego typu groźby są bardzo poważne” – ocenił. Wyraził przy tym nadzieję, że zdecydowana reakcja opinii publicznej nie pozwoli Kaczyńskiemu doprowadzić do polexitu.

Tusk: “A myślałem, że już niczym mnie nie zaskoczy”

„Wicepremier Kaczyński zapowiada, że jest gotowy zablokować unijną pomoc dla Polski, byleby móc dalej bezkarnie gwałcić praworządność” – napisał natomiast na Twitterze szef Europejskiej Partii Ludowej i były szef rady Europejskiej Donald Tusk. “A myślałem, że niczym mnie już nie zaskoczy” – dodał były premier.

Weber: “Nikt nikogo nie szantażuje, panie Kaczyński”

“Nikt nikogo nie szantażuje, panie Kaczyński” – przekonywał Kaczyńskiego szef największej frakcji w europarlamencie Europejskiej Partii Ludowej (do której należy PO i PSL) Manfred Weber odnosząc się do jego wywiadu dla “GPC”. “Obywatele w całej Europie są zaniepokojeni o praworządność i nie chcą, aby ich podatki wspierały rządy, które podważają niezależność sądownictwa lub wolność mediów. Czego się pan boi?” – tłumaczył na Twitterze.

"Wartości nie są na sprzedaż". PE nie odpuści w sprawie praworządności?

Parlament Europejski ostrzega, że nie przyjmie projektu Wieloletnich Ram Finansowych, jeśli nie będzie on zakładał mechanizmu powiązania z praworządnością.

UE chce zaoszczędzić na Polsce?

„Możliwość skorzystania z weta jest oczywiście możliwością ostateczną. Taką, bronią atomową, można powiedzieć, ale każde państwo ma prawo jej użyć” – podkreślił wiceszef MSZ, Paweł Jabłoński w Telewizji Republika. W jego ocenie w całym sporze z Unią „nie chodzi o praworządność, tylko o pretekst polityczny” do ograniczenia jej budżetu.

Jabłoński przekonywał, że Polska negocjuje przede wszystkim jak najlepsze wykorzystanie unijnego budżetu i pieniędzy z Funduszu Odbudowy w interesie Polski i całej Unii Europejskiej. “UE musi mieć te narzędzia, jeśli chce się ambitnie rozwijać” – podkreślił. Tymczasem “grupa kilku państw”, które chcą za wszelką cenę ograniczać unijny budżet, od wielu miesięcy powtarza, że powinien on być “jak najbardziej skąpy”. Wiceminister spraw zagranicznych uważa, że w tym celu wykorzystują “wszystkie możliwe preteksty, w tym również pretekst tzw. praworządności”.

“Mówię `tak zwanej`, bo nie chodzi o praworządność, tylko o pretekst polityczny, aby wymyślać fikcyjne naruszenia prawa unijnego, które w rzeczywistości nie istnieją” – ocenił Jabłoński. Zwrócił uwagę, że w każdym państwie UE można się dopatrzeć podobnych rozwiązań to tych zastosowanych w Polsce i “nigdy to nikomu nie przeszkadzało”. “Nagle się wymyśla tego rodzaju naruszenia, aby był argument budżetowy” – oświadczył wiceszef MSZ.

Polska i Węgry zamierzają utworzyć instytut oceniający praworządność w UE

„Nie chcemy, aby brano nas za głupców”, oświadczył szef węgierskiej dyplomacji Péter Szijjártó, ogłaszając plany stworzenia wraz z Polską instytutu oceny praworządności w krajach UE.

Jabłoński: Mamy prawo weta

Przyznał co prawda, że “możliwość skorzystania z weta jest oczywiście możliwością ostateczną, taką bronią atomową”, ale podkreślił, że każde państwo ma prawo jej użyć, skoro podejmowane są próby reinterpretacji “bardzo ciężko wynegocjowanego” budżetu UE i ograniczania możliwości korzystania z tych pieniędzy. “Jeżeli dojdzie do narzucania nam narzędzi, które mogą być dla nas potencjalnym zagrożeniem, to możemy oczywiście skorzystać z prawa weta” zapewnił Paweł Jabłoński.