Polska na coraz bardziej kolizyjnym kursie z UE

flagi Polski i UE, źródło MSZ

flagi Polski i UE, źródło MSZ

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uwzględnił wszystkie zarzuty KE i stwierdził, że Polska uchybiła swoim zobowiązaniom wynikającym z prawa UE. Zobowiązał przy tym Polskę do „natychmiastowego zawieszenia” działalności Izby Dyscyplinarnej. Jednak polskie władze nie zamierzają uwzględniać wyroku TSUE i atakują Komisję zarzucając jej dyskryminację.

 

KE wyraziła natomiast głębokie zaniepokojenie wydanym tego samego dnia (14 lipca) wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającym niezgodność unijnego traktatu z polską konstytucją. Zapewniła ponadto, że nie “zawaha się skorzystać z traktatowych uprawnień, by zapewnić jednolite stosowanie i integralność prawa Unii”.

TK nie orzeknie dziś ws. konstytucyjności prawa unijnego

Sprawa dotyczy wniosku złożonego przez premiera Mateusza Morawieckiego.

KE: Prawo UE jest nadrzędne w stosunku do prawa krajowego 

Rzecznik KE Eric Mamer powiedział na wczorajszej konferencji prasowej w Brukseli, że Komisja  jestgłęboko zaniepokojona” wyrokiem polskiego Trybunału Konstytucyjnego i podkreślił, że stanowi on potwierdzenie obaw Brukseli o stan praworządności w Polsce. Zapewnił także, że KE nie “zawaha się skorzystać z traktatowych uprawnień, by zapewnić jednolite stosowanie i integralność prawa Unii”. Przekazał ponadto, że KE analizuje wyrok polskiego trybunału i na tej podstawie podejmie decyzję o ewentualnych dalszych krokach.

“Komisja zawsze reprezentowała w tym względzie bardzo jasne stanowisko i potwierdza je ponownie: prawo UE jest nadrzędne w stosunku do prawa krajowego. Wszystkie orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, w tym postanowienia o środkach tymczasowych, są wiążące dla organów i sądów krajowych wszystkich państw członkowskich”, podkreślił rzecznik KE. “Prawa obywateli Unii i unijnych przedsiębiorstw muszą być chronione w ten sam sposób we wszystkich państwach członkowskich”, oświadczył na konferencji prasowej w Brukseli.

Spotkanie Morawiecki-von der Leyen nie tylko ws. Zielonego Ładu

Rozmowy dotyczyły również praworządności.

 

KE wykorzysta wszystkie traktatowe uprawnienia, by zapewnić integralność prawa UE

KE oczekuje, że „Polska zapewni pełne i prawidłowe wykonanie wszystkich orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości”. “Obejmuje to również wczorajsze postanowienie Trybunału o nałożeniu na Polskę środków tymczasowych w celu natychmiastowego zawieszenia stosowania niektórych przepisów ustawy z grudnia 2019 r. o sądownictwie, w tym dotyczących funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego”, wyjaśniał w czwartek Mamer.

“To oczywiste, że właściwe wdrożenie krajowych planów odbudowy wymaga, aby państwa członkowskie miały system zarządzania, kontroli i sądownictwa gwarantujący właściwe wykorzystanie funduszy unijnych i ochronę finansowych interesów UE”, oświadczył rzecznik Komisji w odpowiedzi na pytanie czy ocenę skutków orzeczenia TK Komisja prowadzi także pod kątem polskiego Krajowego Planu Odbudowy. “Oczywiście analizujemy wyrok TK także w tym świetle”, dodał Mamer.

Wysokie dzienne kary finansowe, procedura o naruszenie unijnego prawa i opóźnienia w wypłatach środków na odbudowę po pandemii, a także polityczna  izolacja i opinia państwa, to konsekwencje, które grożą teraz Polsce.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego: Ostrzeżenia przed polexitem / Briefing z Europy

Codzienny briefing z europejskich stolic – 15 lipca.

I co? I nic

Rzecznik Izby Dyscyplinarnej SN oświadczył wczoraj, że wyrok TSUE nic nie zmienia. “To orzeczenie wprost nie kwestionuje, nie nakazuje, nie podejmuje próby dokonania zmiany, zawieszenia, uchylenia jakichkolwiek polskich przepisów i w tym sensie nie ma bezpośredniego wpływu na pracę SN”, powiedział w czwartek Piotr Falkowski. „W związku z tym także Izba Dyscyplinarna jak na razie będzie pracować tak, jak dotąd”, zapowiedział.

W jego ocenie Izba może nawet wrócić do rozpatrywania spraw dyscyplinarnych, bo „teoretycznie taka możliwość została otwarta”. Zgodnie ze środowym orzeczeniem TK “postanowienia o środkach tymczasowych przynajmniej nie muszą być stosowane”. Orzeczenie TSUE oznacza bowiem wygaśnięcie postanowienia o środkach tymczasowych,  argumentował Falkowski, i to niezależnie od wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego.

“To orzeczenie jest adresowane do państwa polskiego, zostało ono wydane w ramach sporu pomiędzy Komisją Europejską a Polską i w związku z tym Polskę w tej sprawie reprezentuje rząd”,  podkreślił rzecznik Izby Dyscyplinarnej SN. Falkowski przewiduje, że „tak czy inaczej Polska będzie musiała w jakiś sposób zareagować”.

Izba Dyscyplinarna SN wydała decyzję. Igor Tuleya traci immunitet

Ponownego rozpatrzenia sprawy sędziego Tulei domagała się prokuratura, która zamierza teraz postawić mu zarzuty karne.

Premier: Nie mogę pozwolić na dyskryminację Polski

“Nie mogę pozwolić, żeby Polska była traktowana gorzej i dyskryminowana”, oświadczył wczoraj premier Mateusz Morawiecki w reakcji na orzeczenie TSUE. “My oparliśmy reformę wymiaru sprawiedliwości o rozwiązania bardzo podobne lub identyczne jak w innych krajach europejskich. Mamy procedurę KRS, która jest niemal tożsama do hiszpańskiej. Ona działała wiele lat i nie przeszkadzała, my robimy tak samo i ona przeszkadza”, argumentował. Przytoczył przy tym przykłady Niemiec, Francji, Rumunii oraz Hiszpanii, których sądy już wcześniej orzekły, że konstytucje krajowe mają nadrzędność nad prawem UE.

W ocenie szefa rządu “mamy do czynienia z typowym sporem doktrynalnym między sądami najwyższymi różnych obszarów politycznych, ustrojowych”. “Ja stoję na oczywistym dla każdego polskiego obywatela wniosku, że najwyższym aktem prawnym jest Konstytucja RP”, podkreślił. Morawiecki wyraził nawet gotowość założenia koszulki z napisem „konstytucja”. “Chętnie to chyba zrobię w najbliższym czasie, dlatego, że Konstytucja RP jest najwyższym aktem prawnym”, powiedział.

Premier przyznał przy tym, że “prawo europejskie ma pierwszeństwo stosowania w obszarze wyłącznych kompetencji i właściwym organem jest TSUE”. “Ale nigdzie w traktatach kompetencje dotyczące reformowania wymiaru sprawiedliwości nie zostały nigdy przekazane przez państwa członkowskie, które są źródłem władzy w UE, na poziom Unii Europejskiej”, podkreślił Morawiecki.

TSUE: System odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce jest niezgodny z prawem UE

TSUE stwierdził, że Polska uchybiła zobowiązaniom wynikającym z prawa UE.  

Minister sprawiedliwości: To kolonialne myślenie

Do środowego wyroku TSUE odniósł się także minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. “Z satysfakcją przyjąłem orzeczenie polskiego TK, który stanął na gruncie ochrony polskiego porządku konstytucyjnego przed bezprawną ingerencją, uzurpacją, prawną agresją ze strony organów UE, które, nie mając ku temu żadnych podstaw, usiłowały zawieszać konstytucyjne organy polskiego państwa”, oświadczył na wczorajszej konferencji prasowej.

“Mamy do czynienia z wyrokiem politycznym wydanym na polityczne zamówienie Komisji Europejskiej. U jego podstaw leży segregacja państw na lepsze i gorsze. Kryje się za nim kolonialne myślenie, pozwalające na pozaprawną segregację państw oraz różnicowanie obywateli UE”, ocenił  lider współrządzącej partii Solidarna Polska.

Również on przywoływał przykłady Niemiec czy Hiszpanii, gdzie systemy powoływania sędziów są “niemal dokładną kopią” systemu stosowanego w Polsce. “Wszystkie inne zarzuty mają taki sam polityczny charakter i są tak samo nietrafne”, uznał szef resortu sprawiedliwości. “Żadne państwo nie może pozwolić sobie na to, aby organ obcy organizacji międzynarodowej miał władzę zawieszania organów państwa członkowskiego, suwerennego państwa, tak jak chciał to uczynić TSUE”, podkreślił.

Według Ziobry gdyby uznać argumentację TSUE, to „można byłoby sobie w przyszłości wyobrazić orzeczenia TSUE, które zawieszają inne organy konstytucyjne polskiego państwa, na przykład polskiego prezydenta (…), albo polskiego premiera, albo polski rząd, albo parlament”.

“Wyrok jest naruszeniem zasady równego traktowania państw członkowskich i przekroczeniem kompetencji przez UE”, wtórował mu na tej samej konferencji wiceminister Sebastian Kaleta. W jego ocenie TK “stanął na straży konstytucji i polskiej suwerenności”. Zwrócił przy tym uwagę, że wynika to również z wyroku TK, który stwierdził, że kompetencje dotyczące organizacji sądownictwa i ich oceny nie leżą w gestii unijnych organów.

Zdaniem wiceministra wyrok TK dotyczący relacji Polski z UE ma charakter “fundamentalny, przełomowy, ale w zakresie dotychczasowego dorobku TK jest naturalną konsekwencją tego, co TK orzekał w roku 2005, 2010 i 2011”. Kaleta przypomniał przy tym, że TK badał wtedy zgodność traktatu unijnego z polską konstytucją.

„Obawiamy się, że polski rząd jest na drodze do polexitu”, skomentował natomiast sytuację rzecznik Grupy EPL ds. Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych europoseł Jeroen Lenaers w rozmowie z RMF FM.

Polacy nie wierzą w niezawisłość sądów. Wymiar sprawiedliwości pracuje coraz wolniej

Polacy nie wierzą w niezawisłość sędziów i niezależność sądów, a sądy pracują coraz wolniej, wynika z raportu Komisji Europejskiej dotyczącego wymiaru sprawiedliwości w UE.

Bodnar: To będzie ważny argument

“Cieszę się, że TSUE zwrócił uwagę nie tylko na samą Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym, ale na cały system dyscyplinowania sędziów, który zagraża niezawisłości sędziów oraz niezależności sądownictwa”, powiedział Adam Bodnar, który wczoraj opuścił stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Zwrócił też uwagę, że wyrok unijnego trybunału jest zgodny “z licznymi opiniami prawnym, ostrzeżeniami, postulatami, które płynęły z Biura RPO”.

Bodnar przewiduje, że wyrok TSUE “będzie miał bardzo konkretne przełożenie na toczące się postępowania dyscyplinarne i immunitetowe sędziów; będzie ważnym argumentem w takich postępowaniach”. Zastrzegł jednak, że jest jeszcze na przewidywanie jego konsekwencji. “Poczekajmy na reakcję władz i zobaczymy jak to będzie dalej funkcjonowało” – dodał.

Bodnar, który był stroną w postępowaniu przed TK komentując wyrok wydany przez polski trybunał stwierdził, że „jesteśmy cały czas w trakcie prawnego polexitu, który się odbywa krok po kroku.” „Zobaczymy, gdzie nas zaprowadzi, czy może wreszcie się zorientujemy, na jakiej drodze jesteśmy” – powiedział. Również on jest jednak zdania, że sytuacja zmierza do wyjęcia polskiego sądownictwa spod unijnej jurysdykcji.