Polska podtrzymuje swoje stanowisko ws. unijnego budżetu

Wideokonferencja premiera Mateusza Morawieckiego z szefem RE Charlesem Michelem przed szczytem UE, źródło Adam Guz KPRM

Wideokonferencja premiera Mateusza Morawieckiego z szefem RE Charlesem Michelem przed szczytem UE, źródło Adam Guz KPRM

Polska obstaje przy swoim sprzeciwie wobec mechanizmu praworządności, który uznaje za niezgodny z traktatami i decyzjami podjętymi na lipcowym szczycie UE – wynika z komunikatu Kancelarii Premiera wydanym po wczorajszej wideokonferencji z premierami Grecji, Słowacji i Słowenii oraz szefem Rady Europejskiej Charlesem Michelem.

 

Wtorkowe (1 grudnia) spotkanie on line było wymianą stanowisk przed zaplanowanym na przyszły tydzień (10-11 grudnia) posiedzeniem Rady Europejskiej. Jak przekazało Centrum Informacyjne Rządu w komunikacie, rozmowy unijnych liderów dotyczyły walki z pandemią koronawirusa, kwestii klimatycznych i warunkowości budżetowej. Charles Michel rozpoczął bowiem konsultacje z przywódcami państw członkowskich, których celem jest uzgodnienia stanowisk jeszcze przed szczytem UE.

Co dalej z mechanizmem praworządności?

Wydaje się, że jednym z najpilniejszych tematów wczorajszej wideokonferencji Mateusza Morawieckiego, Kiriakosa Mitsotakisa, Igora Matoviča i Janeza Janšy oraz Charlesa Michela była kwestia rozporządzenia wiążącego wypłaty unijnych funduszy z naruszeniem praworządności.

Prezydencja niemiecka przedstawiła w listopadzie wynegocjowany z Parlamentem Europejskim projekt rozporządzenia wiążącego wypłaty z budżetu UE ze stanem praworządności w poszczególnych państwach członkowskich. Zatwierdzili go następnie ambasadorowie państw członkowskich UE jednak przy sprzeciwie Polski i Węgier. W efekcie oba państwa zadeklarowały, że zawetują wieloletni budżet UE na lata 2021-2027 i Fundusz Odbudowy przeznaczony na pomoc w zwalczaniu skutków kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa.

Morawiecki i Orbán: Weto dla dobra Węgier, Polski i całej UE 

Premierzy Polski Mateusz Morawiecki i Węgier Viktor Orbán przekonywali o konieczności zastosowania weta wobec unijnego mechanizmu praworządności. Po rozmowach w Budapeszcie podkreślali,  że powiązanie unijnych funduszy z praworządnością byłoby rozwiązaniem szkodliwym dla Polski i Węgier oraz dla całej UE.

Polska za kontrolą wydatków funduszy UE, ale nie taką

“Polska konsekwentnie stoi na stanowisku, że regulacje unijne muszą być zgodne z traktatami i decyzjami podjętymi na forum Rady Europejskiej oraz gwarantować pewność prawną. Ewentualne rozporządzenie dotyczące ochrony budżetu UE powinno zapewniać skuteczne zapobieganie nadużyciom i nieprawidłowościom finansowym” – głosi komunikat CIR wydany po wczorajszej wideokonferencji i podkreśla, że aktualny projekt rozporządzenia tej pewności nie daje.

Służba prasowa premiera wyjaśnia przy tym, że “zawarte w nim kryteria są ogólne i podatne na bardzo szeroką interpretację co stanowi odejście od zasady, zgodnie z którą sankcja musi być oparta na konkretnym naruszeniu konkretnego prawa”. Zapewnia jednak, że Polska popiera “dokładne kontrolowanie rzetelności wydatkowania unijnych zasobów finansowych”. Podkreśla ponadto, że kontrola ta powinna być “skrupulatna i oparta o surowe kryteria” oraz zastrzega, że nie może “pod pretekstem ochrony praworządności odbywać się w oparciu o swobodną ocenę, oderwaną od weryfikowalnych dowodów”.

Praworządność: Weto – scenariusz wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej

Dla rządzących obecnie w Polsce i na Węgrzech formacji liczy się jedynie dalsze utrzymanie się przy władzy i zamienienie państw w bezwolne satrapie. Praworządność jest na tej drodze najważniejszą przeszkodą.

Według wtorkowego komunikatu “Polska oczekuje dalszych prac pozwalających na możliwie szybkie wynegocjowanie rozwiązania, które zagwarantuje prawa wszystkich państw członkowskich oraz poszanowanie procedur traktatowych”.

Weto zuboży unijny budżet o ok. 25-30 mld euro rocznie

Tymczasem, jak podał „Financial Times” – powołując się na dyplomatów, którzy otrzymali te dane z Komisji Europejskiej – jeśli nie uda się zatwierdzić nowego budżetu, to fundusze całej Unii Europejskiej zmniejszą się o ok. 25-30 mld euro (110-135 mld zł) rocznie i to bez uwzględnienia opóźnienia w wypłatach przeznaczonych na odbudowę gospodarek po pandemii COVID-19.

„Financial Times” zwraca również uwagę, że część państw członkowskich jest zniecierpliwiona postawą Polski i Węgier, które obstają przy wecie wobec nowego budżetu, jeśli pozostanie w nim zapis wiążący unijne fundusze z praworządnością. Bardziej zdecydowanych działań wobec Warszawy i Budapesztu mają domagać się tzw. oszczędni lub inaczej – skąpcy, czyli przede wszystkim Holandia, Austria, Szwecja i Dania, które są płatnikami netto.

Presja na opornych

Państwa te liczą bowiem, że kilka miesięcy z ograniczonymi transferami ze wspólnotowego budżetu skłoni oba państwa do większej uległości w negocjacjach. Na razie jednak premier Mateusz Morawiecki i Viktor Orbán spotykają się i wspierają w oporze wobec powiązania wypłat z budżetu z „arbitralnymi i nieobiektywnymi kryteriami naruszeń praworządności”.

Warszawa: Kolejne spotkanie Morawiecki-Orban

Szefowie rządów Polski i Węgier rozpatrywali wczoraj w Warszawie warianty możliwego porozumienia z UE w negocjacji budżetowych –  przekazał wieczorem rzecznik rządu Piotr Müller. Dodał, że rano odbędzie się wideokonferencja polskiego i kilku innych premierów z szefem RE Charlesem Michelem.

Tymczasem Business Insider przywołuje szacunki KE, według których Polska ma szansę być jednym z największych beneficjentów Funduszu Odbudowy. “W szczytowym momencie absorpcji tych środków ich kontrybucja do PKB wyniesie aż 3,5 punktu procentowego, a w długim okresie poziom PKB będzie trwale większy nawet o 2 punkty procentowe” – pisze w tekście opublikowanym wczoraj na stronie internetowej serwisu.

Gowin: Za wszelka cenę uniknąć weta

Jednak rządząca Zjednoczona Prawica (PiS oraz Solidarna Polska i Porozumienie) nie jest w kwestii weta jednomyślna. Wicepremier, minister rozwoju pracy i technologii, a także prezes partii Porozumienie Jarosław Gowin uważa, że Polska nie powinna wetować budżetu UE i podkreśla, że warunkiem suwerenności każdego kraju jest własność i siła gospodarki (tymczasem politycy PiS powtarzają, że weto ratuje polską suwerenność).

“Polska do dynamicznego rozwoju potrzebuje środków unijnych, w tym także środków z Funduszu Odbudowy. Liczę zatem, że rzutem na taśmę uda się wypracować kompromis w sprawie ostatecznego kształtu `zasady praworządności`” – powiedział w wywiadzie dla Business Insider Polska.

Gowin zgadza się jednak ze stanowiskiem polskiego rządu. “Obecny kształt tych przepisów (dot. mechanizmu praworządności) jest szkodliwy nie tylko z punktu widzenia Polski i Węgier, ale także z perspektywy dalekosiężnego interesu zjednoczonej Europy” – przekonuje. Wicepremier przyznaje co prawda, że można dyskutować na temat skutków licznych – w jego ocenie “nawet: zbyt licznych” zmian w sądownictwie, ale zastrzega, że kształt wymiaru sprawiedliwości jest suwerenną domeną państw członkowskich.

Zdaniem lidera koalicyjnego Porozumienia przyjęta na lipcowym szczycie UE „zasada praworządności” jest “w pełni zasadna”. Gowin zwraca jednak uwagę, że “dodana do niej pod naciskiem Parlamentu Europejskiego preambuła wprowadza niepotrzebny zamęt i stanowi paliwo dla eurosceptyków”. “Podkreślam jednak raz jeszcze: należy zrobić wszystko, by uniknąć weta budżetowego, a tym samym i zawieszenia Recovery Fund” – oświadczył wicepremier w rozmowie z BI.

UE: Czemu sprzeciwia się Polska? Wyjaśniamy na czym polega mechanizm dotyczący praworządności

Polska i Węgry zablokowały unijny budżet ze względu na powiązanie unijnych funduszy z przestrzeganiem praworządności przez państwa członkowskie. Na czym polega mechanizm? Czy zamrożone środki przepadną, jeśli naruszenia nie zostaną usunięte?

 

Prace nad mechanizmem uzależnienia wypłaty unijnych środków od praworządności rozpoczęły …

Szczyt UE o polityce zagranicznej, klimatycznej, bezpieczeństwie i walce z wirusem  

W czasie najbliższego posiedzenia Rady Europejskiej ma się także odbyć m.in. strategiczna debata nt. stosunków z krajami południowego sąsiedztwa UE, a także relacji UE–Turcja i UE–USA. Unijni przywódcy mają się ponadto zająć polityką klimatyczną i koordynacją działań w ramach walki z pandemią Covid-19 oraz kwestiami z zakresu bezpieczeństwa.

Wszystkie te tematy omówili szefowie rządów Polski, Słowacji, Słowenii i Grecji w czasie wczorajszej wideokonferencji z szefem Rady Europejskiej. Na marginesie grudniowego szczytu UE ma się odbyć także szczyt strefy euro, poświęcony Unii Rynków Kapitałowych i Unii Bankowej.