Polska przekazała TSUE odpowiedź ws. wniosku KE o środki tymczasowe

Rzecznik rządu Piotr Müller, źródło twitter PiotrMuller

Rzecznik rządu Piotr Müller, źródło twitter PiotrMuller

Polski rząd przekazał wczoraj – w ostatnim możliwym terminie – odpowiedź do TSUE ws. wniosku KE o zastosowanie środków tymczasowych mających na celu zawieszenie działania Izby Dyscyplinarnej SN.

 

Według mediów kilkudziesięciostronicowa odpowiedź w sprawie wniosku KE o środki tymczasowe została złożona w Trybunale Sprawiedliwości UE, jednak jej dokładna treść na razie nie jest znana. Na pytanie TVN24 o powód dla którego dokument ten został wysłany w ostatnim przewidzianym na to dniu, rzecznik rządu Piotr Müller odpowiedział, że „zawsze państwa członkowskie przygotowują bardzo szerokie opinie po to, aby uzasadnić wszelkie elementy, które są podnoszone w zarzutach”.

Sąd Najwyższy: Izba Dyscyplinarna nie jest sądem

Sąd Najwyższy pominął w czwartek prezydencką ustawę o SN i samodzielnie rozpoznawał sprawę, którą powinna rozpoznać Izba Dyscyplinarna. Tym samym uznał, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego.
 
O godz. 11 sędziowie rozpoczęli przedstawiać orzeczenie, które zapadło dzisiaj …

Müller: Wniosek KE “niedopuszczalny”

Według rzecznika rządu w piśmie przesłanym do TSUE strona polska uznaje wniosek KE o środki tymczasowe za niedopuszczalny. „Rząd w piśmie przesłanym dziś do TSUE wskazuje, że wniosek KE o środki tymczasowe jest niedopuszczalny. Wnioskowane środki zmierzają do zawieszenia jednej z izb konstytucyjnego organu RP jakim jest Sąd Najwyższy. Są również rażąco sprzeczne z zasadą nieusuwalności sędziów” – napisał w czwartek (13 lutego) po południu na twitterze.

“Ani sama Unia, ani jedna z jej instytucji, jaką jest Trybunał Sprawiedliwości, nie posiadają żadnych kompetencji do ingerowania w kwestie związane z ustrojem poszczególnych państw członkowskich, kompetencjami poszczególnych organów konstytucyjnych tych państw oraz wewnętrzną organizacją tych organów” – oświadczył Müller tego samego dnia w rozmowie z PAP. Argumentował, że “wnioskowane środki zmierzają do zawieszenia jednej z izb konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, jakim jest Sąd Najwyższy, oraz do niedopuszczalnej ingerencji w wewnętrzną organizację Sądu Najwyższego”.

Rzecznik rządu dodał, że w argumentacji strona polska powołała się na „przepis dotyczący domniemania kompetencji w ramach Unii Europejskiej” oraz na „regulacje wewnętrzne Polski”. “W tym wypadku na polską konstytucję, która wyraźnie stawia wyższość prawa konstytucyjnego nad prawem unijnym i reguluje między innymi zasadę nieusuwalności sędziów” – tłumaczył. W rozmowie z TVN24 Müller poinformował również, że w przesłanym dokumencie, „Polska podtrzymuje formowane do tej pory stanowisko, że kwestie związane z regulacją wymiaru sprawiedliwości nie są przedmiotem traktatowych relacji unijnych”.

SN: Sędziowie wskazani przez nową KRS nieuprawnieni do orzekania

Po siedmiogodzinnych obradach Sąd Najwyższy w składzie trzech izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wydał wczoraj uchwałę, w której stwierdził, że gdy w składzie sądu zasiada osoba wyłoniona przez nową Krajową Radę Sądownictwa, jego obsada jest “nienależyta”.
 

Uchwała stwierdzająca, …

Brak przesłanek do zastosowania środków tymczasowych?

W przekazanej wczoraj odpowiedzi Polska zwraca również uwagę że wnioskowane środki są „rażąco sprzeczne z zasadą nieusuwalności sędziów, a ponadto nie mają one na celu zapewnienia pełnego wykonania przyszłego wyroku”. Podkreśla przy tym, że „nie została spełniona żadna z przesłanek zastosowania środków tymczasowych”.

“Polska wnosi ponadto o przesłuchanie w charakterze świadków sędziów Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego celem ustalenia, czy istnieją fakty i okoliczności wskazujące na ryzyko wystąpienia poważnej i nieodwracalnej szkody dla funkcjonowania porządku prawnego Unii w przypadku kontynuowania działalności orzeczniczej przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego do czasu wydania wyroku w sprawie głównej” – powiedział PAP rzecznik rządu.

Polski rząd zwraca również uwagę, że przesłuchanie powołanych świadków powinno przede wszystkim wyjaśnić, jakie gwarancje niezawisłości przysługują sędziom Izby Dyscyplinarnej i jakie jest ich praktyczne znaczenie w działalności orzeczniczej tej Izby. Powinno także umożliwić ocenę bieżącej działalności orzeczniczej tej Izby w sprawach dyscyplinarnych dotyczących sędziów oraz stwierdzenie czy działalność ta może stwarzać obiektywne wrażenie braku niezależności tej Izby. Przesłuchanie powinno ponadto pozwolić na wyjaśnienie czy istnieje ryzyko wywierania wpływu przedstawicieli władzy wykonawczej lub ustawodawczej na działalność Izby Dyscyplinarnej SN i czy faktycznie podejmowano próby wywierania takiego wpływu.

Polskie władze zdecydowanie odrzucają opinię rzecznika TSUE ws. ustawy o SN 

Polskie władze zgodnie odrzucają zarzuty zawarte w wydanej wczoraj krytycznej opinii rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE ws. ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczącej nowopowołanej Izby Dyscyplinarnej  SN i Krajowej Rady Sądownictwa.

Wójcik: Konsekwentnie podtrzymujemy polskie stanowisko w tej sprawie

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik już wczoraj przed południem oświadczył, że strona polska “konsekwentnie podtrzymuje” swoje stanowisko, że organizacja wymiaru sprawiedliwości jest domeną wyłącznie państwa członkowskiego UE. “Tutaj żaden przepis nie daje prawa do tego, aby UE ingerowała w organizację i funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości” – przekonywał w czasie konferencji prasowej w resorcie. Zapewnił także, że strona polska dotrzyma terminu i TSUE otrzyma w czwartek odpowiedź ws. środków tymczasowych wobec Izby Dyscyplinarnej SN.

Wiceszef resortu sprawiedliwości ostrzegł także, że gdyby TSUE przychylił się do wniosku KE, to – idąc tym rozumowaniem – podważyłoby to „funkcję kreacyjną parlamentu”. “Nastąpiłoby coś takiego, co mogłoby zawiesić czy też zamrozić, a nawet zlikwidować jeden z organów państwa. To jest sytuacja niedopuszczalna” – uznał Wójcik.

Wniosek KE do TSUE ws. środków tymczasowych

Pod koniec stycznia do TSUE wpłynął wniosek KE o zastosowanie środków tymczasowych przeciwko Polsce, na mocy których do czasu zakończenia postępowania zawieszona byłaby działalność Izby Dyscyplinarnej SN. “Powód decyzji KE jest bardzo prosty. Mieliśmy orzeczenie polskiego Sądu Najwyższego oparte na orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości, a mimo to odnotowaliśmy, że Izba Dyscyplinarna dalej funkcjonowała, stwarzając ryzyko spowodowania nieodwracalnych szkód” – uzasadniał rzecznik KE Eric Mamer.

KE wnioskuje do TSUE o zawieszenie Izby Dyscyplinarnej SN

KE podjęła decyzję o wystąpieniu do TSUE z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych ws. nowego systemu dyscyplinarnego stosowanego wobec polskich sędziów. Jest bowiem zdania, że negatywnie wpływa on na prawo sędziów do obrony i nie zapewnia Izbie niezależności. 

Środki tymczasowe, jeśli zostaną orzeczone, zaczną obowiązywać natychmiast. Na razie jednak odpowiedź polskiego rządu trafi na biurko wiceprezes TSUE Rosario Silva de Lapuerta, która ma prawo podjąć decyzję jednoosobowo. Według nieoficjalnych informacji TVN24, prawnicy TSUE traktują jednak tę sprawę jako ważną i delikatną, więc Hiszpanka prawdopodobnie przekaże decyzję do rozpatrzenia przez Wielką Izbę Trybunału i wyznaczy datę wysłuchania stron. Strony: polski rząd i KE przedstawią wtedy swoje argumenty, a potem zostanie wyznaczona data ostatecznego postanowienia unijnego trybunału. Nie jest on związany żadnymi terminami, a wiele wskazuje na to, że ta procedura może trwać do marca lub nawet kwietnia.

TSUE już raz zgodził się na zastosowanie środków tymczasowych ws. przepisów dotyczących wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Decyzja z grudnia 2018 r. dot. obniżenia wieku przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku wymusiła na rządzie wycofanie tych zmian. Niewykonanie wyroku TSUE może grozić gigantycznymi karami za każdy dzień stosowania prawa wbrew jego orzeczeniu (w wypadku Izby Dyscyplinarnej nieoficjalnie mowa była nawet o dwóch milionach euro dziennie).

TSUE ostatecznie zawiesił ustawę o SN

Trybunał Sprawiedliwości zdecydował wczoraj (17 grudnia) ostatecznie o zawieszeniu przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, a prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację tej ustawy umożliwiającą sędziom SN i Naczelnego Sądu Administracyjnego powrót do pełnienia obowiązków.

Müller podkreślił jednak, że na razie nie ma żadnego wniosku o kary finansowe. “Pamiętajmy, że kwestia zastosowania się do postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej należałaby już do Sądu Najwyższego” – dodał rzecznik rządu.

KE zapowiada użycie dostępnych środków ws. polskich ustaw o sądach 

KE przyznała wczoraj, że wciąż analizuje nowelizację ustaw dotyczących polskiego sądownictwa. Nie podała możliwego terminu podjęcia decyzji w tej sprawie, ale zapowiedziała, że w razie potrzeby użyje wszelkich dostępnych środków, by zapewnić zgodność polskiego prawa z prawem UE.