Polska i Węgry zaskarżyły do TSUE mechanizm „pieniądze za praworządność”

Budynek Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu: źródło Flickr/Transparency International UE Office

Budynek Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu: źródło Flickr/Transparency International UE Office

Polskie władze złożyły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) skargę dotyczącą mechanizmu uzależniającego wypłatę pieniędzy z unijnego budżetu od przestrzegania praworządności. Spór o to rozporządzenie nieomal doprowadził do weta ws. Wieloletnich Ram Finansowych UE na lata 2021-2027.

 

Razem z Polską podobną skargę do TSUE złożyły również przeciwne mechanizmowi Węgry. Były to spodziewane działania, ponieważ na budżetowym szczycie UE w grudniu ustalono, że TSUE oceni kwestionowane przez Warszawę i Budapeszt rozporządzenie, za co te dwie stolice wycofały groźbę użycia weta wobec całego siedmioletniego budżetu, ponieważ nie mogły zablokować samego rozporządzenia.

Komunikat o złożeniu skargi do TSUE podało Centrum Informacyjne Rządu. Decyzja w tej sprawie została podjęta przez Radę Ministrów i – jak podało Polskiej Agencji Prasowej źródło w rządzie – panowała w tej sprawie jednomyślność.

„Wypłata środków z budżetu Unii powinna być uzależniona wyłącznie od spełnienia obiektywnych i konkretnych warunków, które jednoznacznie wynikają z przepisów prawa. Tymczasem tego rodzaju rozwiązania (mechanizm warunkowości – przyp. red.) nie mają podstawy prawnej w Traktatach, ingerują w kompetencje państw członkowskich i naruszają prawo Unii Europejskiej” – mówił potem rzecznik polskiego rządu Piotr Müller.

Budżet UE: Europosłowie apelują do Komisji Europejskiej o natychmiastowe uruchomienie mechanizmu warunkowości

Mechanizm warunkowości pozwala na wstrzymanie wypłacania unijnych subwencji tym państwom członkowskim, które naruszają zasadę rządów prawa.

Jaką argumentację przedstawia Polska?

W komunikacie CIR podkreślono, że Polska była przeciwna jakiemukolwiek wiązaniu unijnych funduszy z kwestią praworządności już od 2018 r., czyli od przedstawienia przez Komisję Europejską pierwszej propozycji kształtu WRF na lata 2021-2027. I choć Warszawa nie zablokowała konkluzji szczytu z grudnia 2020, to zapisano w nich wyraźnie, że ma w tej kwestii odrębne zdanie niż większość państw członkowskich.

„Zgodnie z tymi konkluzjami Komisja Europejska przyjęła na siebie wiążące wytyczne, które gwarantują, że rozporządzenie nie będzie mogło zostać zastosowane w sposób arbitralny. W szczególności dotyczy to zasady, że wstrzymanie wypłaty środków może mieć miejsce tylko w przypadku stwierdzonej szkody lub poważnego ryzyka dla budżetu UE” – przypomniano w tym oświadczeniu.

Poczyniono jednak zastrzeżenie, że nie zmienia to negatywnej oceny wieloznacznych zapisów prawnych zawartych w ostatecznej wersji rozporządzenia. Dodano też że, Polska uznaje, że w związku z konkluzjami Rady Europejskiej tym bardziej konieczna jest prawna kontrola tego rozporządzenia i podkreśla, że treść rozporządzenia jest niezgodna z prawem UE.

Parlament Europejski zatwierdził Wieloletnie Ramy Finansowe. "Mamy historyczny budżet"

Eurodeputowani przyjęli także rozporządzenie o mechanizmie powiązania wypłaty unijnych środków z przestrzeganiem praworządności.

Polski rząd: UE nie może definiować „praworządności”

„Unia nie posiada kompetencji do definiowania pojęcia >>państwa prawnego<< ani do ustanowienia przesłanek oceny poszanowania składających się na to pojęcie zasad. Chociaż >>państwo prawne<< jest wartością wspólną państw członkowskich, jego treść nie może być kształtowana w drodze arbitralnych decyzji, bez poszanowania dla tożsamości narodowych oraz różnorodności systemów i tradycji prawnych tych państw” – głosi komunikat CIR.

Stwierdzono w nim również, że obowiązki państw członkowskich dotyczące poszanowania zasad państwa prawnego nie zostały jednoznacznie określone w przepisach prawa, stąd ocena poszanowania tych zasad nie może stanowić kryterium wypłaty środków z unijnego budżetu.

„Taka ocena z założenia byłaby uznaniowa, a zatem uzależniona od względów politycznych i potencjalnie arbitralna. Tym samym rozporządzenie narusza zasadę pewności prawa oraz zasadę równego traktowania państw członkowskich” – wskazano w komunikacie polskiego rządu. Podkreślono też, że ocena poszanowania przez państwa członkowskie zasady państwa prawa może być dokonywana wyłącznie zgodnie z postanowieniami Traktatów i zgodnie z ustaloną w tych postanowieniach procedurą.

Szczyt UE: Jest zgoda na pakiet budżetowy i na mechanizm praworządności

Przywódcy państw członkowskich osiągnęli na szczycie w Brukseli kompromis dotyczący unijnego budżetu na następne siedem lat. Jest także zgodna na mechanizm wiążący wypłatę unijnych środków z praworządnością.

 

O osiągnięciu kompromisu ws. Wieloletnich Ram Finansowych UE na lata 2021-2027 oraz Funduszu Odbudowy …

Co dalej?

Przeciw mechanizmowi „pieniądze za praworządność” zaprotestowały w ubiegłym roku ostatecznie tylko Polska i Węgry, wobec których toczy się już kilka wszczętych przez KE postępowań z art. 7. unijnego traktatu, a pierwsze pozwy w tej sprawie trafiły już z Komisji do TSUE.

Sprawa wiele tygodni jednak blokowała zatwierdzenie nie tylko nowego unijnego siedmioletniego budżetu, ale także towarzyszącego mu Funduszu Odbudowy Gospodarczej opiewającego na 750 mld euro.

Dlatego część państw członkowskich – z Holandią na czele – proponowało nawet obejście ewentualnego polsko-węgierskiego weta i stworzenie funduszu pomocowego dla unijnych gospodarek na mocy tzw. rozszerzonej współpracy państw członkowskich, a więc bez udziału Polski i Węgier. Ostatecznie Warszawa i Budapeszt weta nie zastosowały.

Wśród ustaleń szczytu było nie tylko zapisanie tego, że TSUE będzie oceniał mechanizm warunkowości (za sprawą złożonej teraz skargi Polski i Węgier), ale także, że Komisja Europejska przygotuje specjalną deklarację mówiącą o konkretnych warunkach stosowania tego rozporządzenia.

Na razie takiej deklaracji nie przygotowano. TSUE będzie natomiast oceniał sam mechanizm (pod kątem jego zgodności z unijnymi traktatami) przez najbliższe miesiące, ale ostateczną decyzję (poprzedzoną niewiążącą opinią Rzecznika Generalnego) wyda zapewne jeszcze w tym roku.