Polska i Węgry zablokowały unijny mechanizm praworządności

Symbol sprawiedliwości w tle unijne gwiazdki, źródło KE

Symbol sprawiedliwości w tle unijne gwiazdki, źródło KE

Polska i Węgry zablokowały konkluzje Rady UE ws. utworzenia mechanizmu praworządności.

 

Wczoraj w Brukseli odbyło się na ten temat spotkanie ministrów państw członkowskich ds. europejskich. Jednak wobec braku jednomyślności dokument ten nie został przyjęty jako konkluzje Rady UE. W UE trwają również prace nad mechanizmem uzależnienia wypłaty unijnych środków od przestrzegania praworządności, przeciwko któremu protestują zarówno Polska, jak i Węgry.

Rada UE: 26 delegacji poparło konkluzje lub nie wyraziło sprzeciwu

“Dyskusje prowadzone na posiedzeniu Rady ds. Ogólnych w dniu 19 listopada 2019 r. nie doprowadziły do konsensusu w sprawie konkluzji dotyczących oceny rocznego dialogu na temat praworządności” – poinformowały w komunikacie po posiedzeniu służby prasowe Rady UE. Prezydencja stwierdziła jednak również, że 26 delegacji poparło lub nie wyraziło sprzeciwu wobec tekstu. Nie poinformowała jednak, o które państwa chodzi.

Donald Tusk bez konkurencji

Przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej zostanie w tym tygodniu ustępujący przewodniczący Rady Europejskiej, były szef polskiego rządu Donald Tusk – wynika z informacji EPL. Zastąpi on dotychczas zajmującego to stanowisko Francuza Josepha Daula.

Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia

Projekt konkluzji, przygotowany na podstawie propozycji Komisji Europejskiej dotyczących utworzenia stałego mechanizmu oceny praworządności, przedstawiła na wtorkowym spotkaniu ministrów fińska prezydencja. “Konkluzje Rady nie zostały przyjęte. Polska i Węgry zgłosiły swoje zastrzeżenia wobec roli KE w procesie przeglądu praworządności w różnych krajach” – cytuje agencja PAP swego rozmówcę, który zastrzegł sobie anonimowość.

Konkluzje sugerują, że obecne prowadzone rozmowy, które są częścią debaty Rady nt. praworządności, powinny zostać przekształcone w bardziej ogólną coroczną debatę poświęconą ocenie stanu praworządności w UE, obejmującą wszystkie państwa członkowskie i wychwytującą trendy występujące w państwach członkowskich.

“Państwa członkowskie popierające konkluzje zgadzają się również, że w corocznym podsumowaniu można wykorzystać nowe roczne sprawozdania Komisji na temat praworządności, jednocześnie wzywając Komisję do ścisłego zaangażowania państw członkowskich w ich przygotowanie” – głosi komunikat Rady UE. Zapowiada ona ponadto w konkluzjach, że do końca 2023 r. dokona oceny doświadczeń zdobytych na podstawie przeprowadzonej debaty.

Mechanizm oceny praworządności

Mechanizm oceny praworządności miałby być niezależny od istniejącej już procedury z art 7. unijnego traktatu (dotyczącego stwierdzenia wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych), którą objęte są zarówno Węgry, jak i Polska. Jednak w ocenie wielu procedura z art. 7 okazała się bezskuteczna.

Rada UE wyjaśnia też, że do utworzenia nowego narzędzia nie byłaby potrzebna zmiana unijnych traktatów, bo ocena i rekomendacje byłyby wypracowywane w procesie politycznym. Wzajemna ocena praworządności ma być odpowiedzią na krytykę państw objętych procedurą z art. 7, które skarżą się na nierówne traktowanie i podział UE na Wschód i Zachód.