Fit for 55: Duże koszty, ale do udźwignięcia dla Polski

Polska-fit-for-55-klimat-ekologia-energetyka-morawiecki-solidarna-polska-gospodarka-emisje-CO2-ETS-inflacja-drozyzna-gaz-gazprom

Wiceprzewodniczący wykonawczy KE ds. Europejskiego Zielonego Ładu Frans Timmermans. / Zdjęcie: Unia Europejska. [European Council and Council of the European Union Newsroom]

W porównaniu do obecnych regulacji UE realizacja unijnego pakietu klimatycznego Fit for 55 będzie Polskę kosztować ok. 190 mld euro więcej, twierdzą analitycy banku Pekao SA.

Unia Europejska przedstawiła w lipcu 2021 r. program Fit for 55, który wiąże się z bardziej ambitnymi celami dotyczącymi ograniczenia emisji gazów cieplarnianych do 2030 r.

Eksperci Banku Pekao SA przygotowali raport podsumowujący dodatkowe koszty, z jakimi w nadchodzących latach będą musiały się liczyć wszystkie sektory gospodarki w Polsce.

Fit for 55 przyjęty. Co zawiera? Wszystko co trzeba wiedzieć

„To decydujące dziesięciolecie w walce z kryzysem klimatycznym i kryzysem różnorodności biologicznej (…)”, podkreśla Frans Timmermans.

Fit for 55 – jeszcze nie wszystko ustalone

Pakiet Fit for 55 podwyższa cel redukcji emisji w UE na 2030 r. z 40 do 55 proc. względem poziomu z 1990 r. Legislacja w nim zawarta będzie zwiększać presję na zmniejszanie emisji zarówno w przemyśle energochłonnym czy energetyce, jak i w budownictwie oraz transporcie.

Pakiet reform zaostrza pierwotne regulacje, co ma przyspieszyć działania na rzecz osiągnięcia przez Wspólnotę neutralności klimatycznej do 2050 r.

Przepisy zaproponowane w Fit for 55 oraz w zaprezentowanej w grudniu drugiej części pakietu są propozycją legislacyjną przedłożoną przez Komisję Europejską i Parlament Europejski do dyskusji w gronie państw członkowskich w nadchodzących miesiącach.

Oznacza to, że szczegóły reform mogą się zmienić. Bardzo możliwe, że zostaną ostatecznie złagodzone w wyniku ucierania kompromisowych rozwiązań przez 27 państw członkowskich, które – o czym warto pamiętać – znajdują się na różnym poziomie gospodarczym oraz na różnych etapach transformacji energetycznej do osiągnięcia celu, jakim jest przeobrażenie gospodarek.

„Fit for 55”: Ministrowie środowiska spierają się o Społeczny Fundusz Klimatyczny

Podczas posiedzenia Rady UE ds. Środowiska unijni ministrowie skrytykowali propozycję Komisji Europejskiej dotyczącą Społecznego Funduszu Klimatycznego.

Koszty transformacji energetycznej

Eksperci Banku Pekao sprawdzili, o ile wzrosną koszty wprowadzania pakietu Fit For 55 dla Polski.

Sprawdzili czy Polska zyska na tych przepisach. Uznali, że koszty wzrosną łącznie o 189 mld euro do 2030 r. względem planu redukcji emisji o 40 proc.

Na tę liczbę wpłynie m.in. wzrost cen uprawnień do emisji CO2 w systemie EU ETS. Ponadto wpływ wywrze także tzw. mini-ETS, czyli rozszerzenie systemu handlu emisjami na budownictwo i transport drogowy.

Jak podkreślono w raporcie, przepisy Fit for 55 przełożą się na wyższe ceny prądu i ciepła. Wymusi to przyspieszenie zielonej transformacji. Przyniesie wzrost inwestycji w energię odnawialną lub jądrową, która nie jest obciążona kosztami uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, przynajmniej tak wynika z zaprezentowanej z końcem 2021 r. propozycji Komisji Europejskiej w sprawie unijnej taksonomii.

Wzrosną przy tym wydatki na efektywność energetyczną. Konieczne będzie także wdrożenie technologii wychwytu i gospodarowania dwutlenkiem węgla.

Druga część „Fit for 55”: Komisja Europejska stawia na wodór i bezemisyjne budynki

Pakiet Fit for 55 to zbiór przepisów, które mają umożliwić redukcję gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 r. i utorować drogę do zeroemisyjności Unii Europejskiej w 2050 r.

Fit for 40 vs Fit for 55

Analitycy Pekao zestawiają wypełnienie zobowiązań zgodnych z zaprezentowanym w lipcu pakietem Fit for 55 z obecnymi regulacjami klimatycznymi.

Podkreślają, że już wypełnienie dzisiejszych regulacji klimatycznych UE będzie kosztować 338 mld euro. Na tę kwotę składają się przede wszystkim koszty niezbędnych inwestycji w sektorze energetycznym (186 mld euro) oraz podnoszących efektywność energetyczną w gospodarstwach domowych (prawie 100 mld). Do tego dochodzą koszty unijnego systemu handlu emisjami ETS (tylko przy wytwarzaniu prądu to ponad 33 mld euro).

Wprowadzenie bardziej ambitnego pakietu klimatycznego, podwyższającego redukcję emisji w tym samym czasie do 55 proc., podniesie koszty – do 527,5 mld euro. Różnica między pakietami, wynosząca niemal 190 mld euro, wynika m.in. ze znacznego wzrostu kosztów ETS.

Przypomnijmy, że jednym z narzędzi wykorzystywanych w UE do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych jest system handlu emisjami ETS. Jest on tak skonstruowany, że ceny uprawnień do emisji CO2 (tzw. EUA-European Union Allowances) systematycznie rosną, gdyż co roku zmniejszana jest ich podaż.

Aktualnie odbywa się to w tempie 2,2 proc. rocznie, ale program Fit for 55 zakłada przyspieszenie wycofywania uprawnień do 3,7-4,2 proc. rocznie. Sytuację na rynku emisji kontroluje Rezerwa Stabilizująca Rynek (MSR), która skupuje ewentualne nadwyżki ich podaży nad popytem.

Fit for 55 przyspieszy wzrost kosztów uprawnień do emisji, gdyż ceny EUA są ustalane przez rynek, a nie urzędowo, a interwencje MSR mają charakter uznaniowy. Dlatego prognozy cen EUA mają bardzo dużą rozpiętość. Dodatkowo nawet krótkoterminowe prognozy są niedoszacowane, co powoduje, że wyceny emisji systematycznie rosną.

RAPORT SPECJALNY: Czy Polska jest „Fit for 55”?

Jakie wyzwania czekają Polskę i Unię Europejską w świetle pakietu „Fit for 55”?

Zyski dla Polski

Wyliczenia kosztów związanych z Fit for 55 oraz możliwość rzeczywistego zwiększenia zobowiązań w ramach handlu emisjami nie brzmią zbyt optymistycznie dla Polski. Ale jak podkreślają analitycy Pekao, należy pamiętać, że nowy pakiet klimatyczny wygeneruje też wyższe przychody dla budżetu kraju.

Mowa o kwocie niemal 220 mld euro, pochodzącej przede wszystkim z uprawnień do handlu emisjami, a także unijnego Funduszu Odbudowy i wieloletnich ram finansowych UE. Niemniej to wciąż oznacza lukę w wysokości ok. 300 mld euro.

„Nie należy traktować tej kwoty jako bilansu kosztów i korzyści Fit for 55 dla Polski. Nie uwzględnia ona bowiem trudnych do wyceny korzyści z inwestycji związanych z tym pakietem”, podkreśla współautor raportu, główny ekonomista Pekao SA Ernest Pytlarczyk.

Autorzy raportu Pekao zwracają uwagę, że wysokie koszty mogą w dłuższej perspektywie generować np. oszczędności wynikające z postępującej termomodernizacji czy efektywności energetycznej gospodarki.

Pakiet przyniesie także dodatkowe przychody, które jednak nie pokryją wszystkich niezbędnych wydatków. Jak szacują ekonomiści Pekao, wyższe wpływy z ETS, objęcie systemem transportu i budynków, a także wsparcie z Funduszu Odbudowy oraz funduszy UE na lata 2021-2027 pozwolą uzyskać łącznie 219,5 mld euro dodatkowych przychodów w porównaniu do 103,6 mld w scenariuszu bazowym, zakładającym cel na poziomie 40 proc. redukcji emisji.

Oznacza to, że do 2030 r. Polska będzie musiała dołożyć netto ok. 300 mld euro (527,5 mld euro całkowitych kosztów Fit for 55 minus 219,5 mld euro łącznych przychodów wygenerowanych w tym scenariuszu).

Należy zauważyć, że do dyspozycji w tym czasie będą także pieniądze z kolejnej perspektywy finansowej UE, bo obecna kończy się w 2027 r.

GUS: Inflacja w Polsce najwyższa od 2000 r.

To najwięcej od grudnia 2000 roku, kiedy wzrost cen sięgał 8,5 proc.

Solidarna Polska nie jest Fit for 55

A zatem należy zadać pytanie: Czy Polskę stać na tak duże wydatki związane z unijnym pakietem klimatycznym w kolejnych latach?

Według Ernesta Pytlarczyka polityka klimatyczna to duże obciążenie dla polskiej gospodarki, ale nie takie, z jakim nie mogłaby sobie poradzić. „W ubiegłym roku łączne nakłady inwestycyjne wyniosły ok. 415 mld zł. Ich udział w PKB wyniósł 17 proc. Były już lata, gdy wartość inwestycji przekraczała w Polsce 20 proc. PKB. Fit for 55 wymagałby powrotu do takiej skali nakładów. Na pewno banki musiałyby zapewniać większą część potrzebnego finansowania, sądzimy, że będą na to gotowe”, mówi ekonomista.

Taka argumentacja nie przekonuje jednak polityków koalicyjnej Solidarnej Polski. Z informacji portalu Interia.pl wynika, że wyliczenia analityków Pekao były omawiane na grudniowym, nieformalnym posiedzeniu rządu i wywołały ostre dyskusje.

Polityka klimatyczna UE to bowiem jedna z głównych osi sporu w Zjednoczonej Prawicy, a zwłaszcza między ziobrystami a frakcją skupioną wokół Mateusza Morawieckiego.

Prześledzenie wypowiedzi głównych polityków SP w mediach potwierdzają to. „To są gigantyczne koszty, które chce nam zafundować Frans Timmermans, który jeśli chodzi o „Fit for 55” nie mówi o kwestiach klimatycznych, tylko o ideologicznym szaleństwie, które doprowadzi do ubóstwa energetycznego, a co przerażające – zagraża bezpieczeństwu naszego kraju”, mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl wiceminister klimatu Jacek Ozdoba.

„Jeśli chodzi o energetykę, czyli tych producentów energii, którzy teraz są obłożeni certyfikatami, to za nimi jest już konkretna empiria, dzięki czemu w tej chwili łatwiej nam szacować. Natomiast w odniesieniu do tych nowych obszarów – nie ma. Moim zdaniem ten skutek będzie negatywny oczywiście, dużo większy. To jest właśnie zmierzanie w kierunku tsunami, a to by oznaczało, że te 2,4 bln [ złotych – red.] może się nawet zwiększyć dwukrotnie”, podkreślił w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista, prezes Instytutu Myśli Schumana, a szerszej publiczności znany jako współautor „raportu [Patryka – red.] Jakiego” według którego Polska straciła na wejściu do UE.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki przedstawiając wczoraj (11 stycznia) kolejną tarczę antyinflacyjną, która ma ratować rządowy program Polski Ład i portfele Polaków otwarcie skrytykował – nie po raz pierwszy w ostatnich tygodniach UE za politykę klimatyczną – mówiąc, że „inflacja została spowodowana przez czynniki zewnętrzne, ale to my musimy na nie znaleźć odpowiedź i ponosimy jej cenę”.

Z opracowań, na które powoływał się szef polskiego rządu wynika, że za 85 proc. inflacji odpowiadają ceny surowców energetycznych i energii. Za te ostatnie Morawiecki obwiniał Gazprom oraz krytykował politykę klimatyczną Unii Europejskiej. „Polityka klimatyczna UE i gazowa Rosji drenuje kieszenie Polaków”, oskarżał Morawiecki.

Podwyżki cen gazu, prądu, drożyzna w sklepach i wysoka inflacja. Co nas czeka w 2022 r.?

Przewidywane są znaczne podwyżki cen energii, części produktów oraz znaczny wzrost inflacji.