Pieniądze za praworządność: Komisja Europejska chce wyjaśnień od Polski i Węgier

pieniadze-za-praworzadnosc-komisja-europejska-polska-węgry-morawiecki-ziobro-kpo-unijne-fundusze-TK-SN-izba-dyscyplinarna-unia-europejska--ursula-von-der-leyen

Na zdjęciu przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen / Foto via EC - Audiovisual Service [Dati Bendo]

W piątek Komisja Europejska podjęła pierwszy krok w kierunku uruchomienia mechanizmu „pieniądze za praworządność”. Bruksela wysłała do Polski i Węgier list, w którym domaga się od rządów w Warszawie i Budapeszcie wyjaśnień. Oba kraje mają dwa miesiące na udzielenie odpowiedzi.

 

Praworządność w Polsce: Na czym polega spór i czy możliwe jest wyjście z impasu?

 

Komisja Europejska żąda od Polski i Węgier informacji „w kwestiach, które mogą mieć znaczenie dla stosowania ogólnego mechanizmu warunkowości”. Pierwszy o sprawie napisał portal „Politico”, powołując się na informatorów w Komisji Europejskiej.

W piśmie adresowanym do Warszawy KE zamierza zapytać o niezależność sądownictwa i poszanowanie unijnego prawa w Polsce, a w skierowanym do Budapesztu – o kwestię zamówień publicznych, ryzyka konfliktu interesów i korupcji na Węgrzech. Oba kraje będą miały dwa miesiące na odpowiedź.

Informację o wysłaniu pism potwierdził wieczorem w piątek (19 listopada) rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand.  „19 listopada służby Komisji wysłały pisma administracyjne do Węgier i Polski z prośbą o informacje w kwestiach, które mogą mieć znaczenie dla stosowania ogólnego mechanizmu warunkowości”, powiedział cytowany przez portal TVN 24 unijny urzędnik.

Unijny komisarz Didier Reynders apeluje w Polsce o wdrażanie decyzji TSUE. "To wszystko, o co prosimy rząd"

Komisarz UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders wezwał polskie władze do wdrożenia decyzji TSUE ws. zakończenia procedur dyscyplinarnych przeciwko sędziom.

Komisja Europejska poczeka na decyzję TSUE

Piątkowy krok Komisji Europejskiej jest wstępnym działaniem opisanym w przepisach dotyczących mechanizmu „pieniądze za praworządność”.

„Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie ogólnego mechanizmu warunkowości Komisja może skontaktować się z zainteresowanym państwem członkowskim i zażądać informacji, jeżeli jest to konieczne do jej oceny. Żądane informacje zostaną uwzględnione przez Komisję w ocenie, czy spełnione są warunki wysłania państwom członkowskim powiadomienia w ramach mechanizmu warunkowości. Węgry i Polska mają teraz dwa miesiące na przesłanie wymaganych informacji”, dodał Wigand.

Portal „Politico” napisał, że wysłanie listu jest „nieformalnym pierwszym krokiem w kierunku uruchomienia nigdy wcześniej niestosowanego mechanizmu, który mógłby obciąć unijne dotacje dla obu krajów z powodu obaw o praworządność”.

Ale na takie decyzje Komisja z pewnością poczeka na decyzję Trybunału Sprawiedliwości UE. KE odłożyła bowiem wdrożenie mechanizmu warunkowości do czasu zbadania przez TSUE sprawie skargi Polski i Węgier dotyczącej zgodności reguły „pieniądze za praworządność” w unijnymi traktatami.

Wyrok spodziewany jest na początku 2022 r., ale opinia rzecznika TSUE – która w wielu przypadkach pokrywa się z późniejszym rozstrzygnięciem – ma zostać ogłoszona 2 grudnia. Mechanizmu warunkowości w Luksemburgu bronią Parlament Europejski, Rada Unii Europejskiej i Komisja Europejska. Do sprawy włączyło się 10 krajów UE, które są po stronie mechanizmu.

Włoski europoseł: Federalizacja UE wzmocni europejską demokrację

Dziś obywatele potrzebują i chcą silnej i odpowiednio dofinansowanej unii politycznej, która może stawić czoła wielkim transnarodowym wyzwaniom naszych czasów, uważa europoseł Sandro Gozi.

Czym jest mechanizm warunkowości?

Przyjęty w grudniu 2020 r. tzw. mechanizm warunkowości to narzędzie, służące ochronie funduszy UE przed ich ewentualnym niewłaściwym wykorzystaniem przez państwa członkowskie. Zakłada, że kraj, który nie przestrzega prawa UE mógłby zostać pozbawiony funduszy z budżetu Unii.

Za egzekwowanie mechanizmu odpowiedzialna jest Komisja Europejska, ale jak dotąd nie zaproponowano żadnych instrumentów do jego realizacji. Rządy Polski i Węgier domagają się bowiem uchylenia rozporządzenia w związku z czym 11 marca br. zaskarżyły przepisy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Inne stanowisko w sprawie mechanizmu prezentuje Parlament Europejski, który oskarża Komisję Europejską o opieszałość w kontekście stosowania mechanizmu. Parlament zapowiedział podjęcie działań w lipcu br, a zrealizował obietnicę pod koniec października.

W rezolucji PE z czerwca br. europosłowie podkreślili, że rośnie ryzyko dotyczące niewłaściwego wykorzystywania budżetu Unii w niektórych państwach członkowskich, przy pogarszającej się sytuacji dotyczącej praworządności.

Mechanizm warunkowości: Europarlament pozwał Komisję Europejską

Informując o tym, szef europarlamentu David Sassoli oświadczył, że „słowa trzeba zamienić w czyny”.

Co z polskim KPO?

Polska oraz Węgry nadal czekają na akceptację przez Komisję Europejską środków z unijnego Funduszu Odbudowy w ramach polskiego Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Do tej pory zatwierdzono 22 spośród 26 złożonych krajowych dokumentów.

Wypłatę środków z KPO blokuje m.in. ostatni wyrok Trybunału Konstytucyjnego stwierdzający nadrzędność polskiej konstytucji nad unijnymi traktatami w interpretacji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W sumie budżet KPO to 770 mld zł (z czego 23,9 mld euro w formie grantów, reszta w formie pożyczek i innych instrumentów finansowych).

Obecnie trwają rozmowy między Komisją Europejską a polskim rządem na temat zatwierdzenia planu.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przekazała pod koniec października, że KE oczekuje wpisania do polskiego Krajowego Planu Odbudowy zobowiązania dotyczącego likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, do przeprowadzenia zmian w systemie dyscyplinarnym dla sędziów oraz rozpoczęcia procesu przywracania sędziów odsuniętych od orzekania.

Twardsze żądania Polsce stawia rządząca w Parlamencie Europejskim większość. W poniedziałek (15 listopada) szefowie pięciu frakcji europarlamentu skierowali do przewodniczącej Komisji Europejskiej list, w którym domagają się wstrzymania akceptacji polskiego Krajowego Planu Odbudowy (KPO) do momentu, aż „spełnione zostaną wszystkie warunki do wdrożenia Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększenia Odporności”.

W piśmie podpisanym przez przedstawicieli Europejskiej Partii Ludowej (EPP), Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (S&D), Renew Europe, Zielonych oraz Konfederacyjnej Grupy Zjednoczonej Lewicy Europejskiej/Nordyckiej Zielonej Lewicy (GUE/NGL), podkreślono, że Komisja nie może zająć stanowiska w imię zobowiązania się przez Polskę do przestrzegania zasad w przyszłości i otrzymania w zamian unijnych środków.

Parlament Europejski: Największe frakcje chcą zablokowania polskiego Krajowego Planu Odbudowy

Parlament Europejski od dawna wywiera presję na Komisji Europejskiej ws. stanu praworządności w Polsce.