Tysiące osób chcą dymisji Charlesa Michela w związku z aferą „sofagate”

Charles Michel

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel. / Zdjęcie: Unia Europejska, European Council and Council of the European Union Newsroom, https://newsroom.consilium.europa.eu/

Feministyczne grupy domagają się ustąpienia Charlesa Michela ze stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej po aferze „sofagate”. Ubiegłotygodniowy incydent będzie też tematem rozmowy szefów RE i KE z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego i liderami grup politycznych w PE.

 

 

Petycję w sprawie zmuszenia Michela do rezygnacji podpisało do wczorajszego (12 kwietnia) poranka ok. 5 tys. osób, w tym ruchy feministyczne Fundacja na rzecz Kobiet i Innowacji Millenia2025 i Międzynarodowa Liga Praw Kobiet.

Sprawa dotyczy sytuacji, do której doszło podczas ubiegłotygodniowej wizyty przewodniczących Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej Charlesa Michela i Ursuli von der Leyen w Ankarze. Turecka delegacja przygotowała tylko jedno krzesło naprzeciwko prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana, przez co von der Leyen zamiast vis-à-vis prezydenta Turcji musiała usiąść dalej, na sofie, naprzeciw szefa MSZ Mevlüta Çavuşoğlu.

Sygnatariusze wniosku wypominają Belgowi, że ten usiadł na jedynym przygotowanym krześle, nie oglądając się na szefową KE. Ich zdaniem zachowanie Michela przedstawiło w złym świetle unijną dyplomację i było wyrazem lekceważenia dla praw kobiet.

"Sofagate": Turcja atakuje włoski biznes. Powodem nazwanie Erdogana dyktatorem przez premiera Draghiego

Skandal jaki wybuchł po słowach premiera Włoch Maria Draghiego, który nazwał prezydenta Recepa Erdogana dyktatorem ma swoje realne następstwa. 

„Żałosne przeprosiny to za mało”

Gdy o incydencie w tureckiej stolicy stało się głośno, Charles Michel natychmiast wyraził żal z powodu zaistniałej sytuacji i tego, że sam nie wykazał się wówczas dostateczną uwagą i klasą na miarę swojej pozycji. Pod koniec tygodnia w rozmowie z niemiecką gazetą „Handelsblatt” szef RE przyznał, że „sofagate” wciąż „spędza mu sen z powiek”.

„Nie ukrywam, że nie spałem potem dobrze w nocy z powodu tej sceny, która wciąż powracała do mojej głowy”, powiedział i dodał, że gdyby mógł cofnąć czas, na pewno postąpiłby inaczej. Zdaniem autorów petycji skrucha to jednak za mało, a „żałosne przeprosiny” Michela „nie wymażą błędów”, jakich dopuścił się on w Turcji.

W treści petycji połączono aferę „sofagate” z decyzją Ankary z 19 marca o wycofaniu się z konwencji stambulskiej o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. „Ostentacyjne zajęcie jako mężczyzna miejsca przed równą sobie pod względem politycznym kobietą to wzmacnianie dyktatora (chodzi o prezydenta Erdoğana – red.) w jego działaniach na rzecz opresji tureckich kobiet i dziewcząt”, napisano.

"Sofagate": Ursula von der Leyen "wyraźnie zaskoczona". Szef Rady Europejskiej "zasmucony"

Charles Michel jest „zasmucony”, że zdarzenie „przyćmiło istotny i korzystny geopolitycznie wynik rozmów”.

Michel i von der Leyen chcą usprawnić współpracę RE i KE

Podróż do Ankary ma być też tematem dzisiejszego (13 kwietnia) spotkania Charlesa Michela i Ursuli von der Leyen z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Davidem Sassolim i liderami poszczególnych frakcji w Parlamencie. O planowanej rozmowie poinformował wczoraj portal Politico, powołując się na rzecznika PE. Do spotkania ma dojść podczas nadzwyczajnego spotkania Konferencji Przewodniczących PE.

Belg i Niemka jeszcze wczoraj mieli dyskutować między sobą o tym, w jaki sposób można usprawnić współpracę między Radą Europejską i Komisją. Plan opracowany przez szefa gabinetu Ursuli von der Leyen, Björna Seiberta, ma zapobiec w przyszłości takim niezręcznym i kontrowersyjnym sytuacjom, do jakiej doszło w Ankarze, zwłaszcza podczas zagranicznych wizyt.

Zarówno Michel, jak i von der Leyen zdadzą też relację z wizyty w Turcji podczas debaty na sesji plenarnej PE w przyszłym tygodniu.