PE na razie nie wraca do Strasburga. Wrześniowa sesja plenarna ponownie w Brukseli

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli podczas sesji plenarnej PE w Strasburgu

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli podczas sesji plenarnej PE w Strasburgu, fot. European Parliament [Flickr, CC-BY-4.0]

Wbrew wcześniejszym planom w przyszłym tygodniu sesja plenarna Parlamentu Europejskiego nie odbędzie się w Strasburgu, a po raz kolejny w Brukseli. Przyczyną wciąż utrzymująca się trudna sytuacja pandemiczna.

 

Jak przekazał we wtorek (8 września) przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli, podczas najbliższej sesji plenarnej PE europarlamentarzyści znów zbiorą się w Brukseli bądź połączą się z salą plenarną zdalnie. Taki tryb pracy Parlamentu obowiązywał przez większą część tego roku.

W związku z gwałtownym wzrostem liczby zakażeń francuski rząd oznaczył okolice Strasburga oraz samo miasto jako czerwoną strefę. Ten krok skłonił do refleksji kierownictwo Parlamentu, mimo że wcześniej władze miasta zapewniały o gotowości wprowadzenia restrykcyjnych środków bezpieczeństwa na czas odbywania się posiedzenia PE.

„Nie jesteśmy zadowoleni z konieczności podjęcia takiej decyzji, ale musimy wziąć pod uwagę, że przeniesienie się do Strasburga wiązałoby się potem z obowiązkiem odbycia przez cały personel PE kwarantanny po powrocie do Brukseli”, napisał w oświadczeniu David Sassoli. Nakaz poddania się 14-dniowej kwarantannie po powrocie do Belgii nie dotyczy wykonywania obowiązków przez samych eurodeputowanych.

Sassoli podziękował jednak władzom Strasburga za gotowość do przyjęcia sesji plenarnej PE. „Przechodzimy przez trudny okres i jestem wdzięczny za współpracę, dostępność oraz ekspertyzy miastu Strasburg, służbom sanitarnym oraz rządowi”, podkreślił Włoch.

Szef PE zapewnił również, że Parlament „bardzo pragnie powrócić do Strasburga”. Wyraził przekonanie, że wraz z zatrzymaniem rozwoju pandemii będzie to możliwe.

Eurodeputowani będą wyłączeni z obowiązku kwarantanny po powrocie do Belgii

Europarlamentarzyści z krajów objętych przez belgijski rząd „strefą czerwoną” zostaną zwolnieni z obowiązkowej kwarantanny, niezależnie od tego, gdzie spędzali okres wakacyjny.

Francuzi niezadowoleni z decyzji Sassolego

Francuski sekretarz stanu ds. europejskich Clément Beaune oraz burmistrz Strasburga Jeanne Barseghian „z żalem” przyjęli postanowienie przewodniczącego PE. We wspólnym oświadczeniu podkreślili, że rząd i samorząd wspólnie pracowały na rzecz sprawnego i bezpiecznego przeprowadzenia sesji plenarnej.

Większość eurodeputowanych zwracała się do Sassolego, by nie organizować w tym miesiącu posiedzenia w Strasburgu. Wśród zawiedzionych taką decyzją było jednak kilku francuskich europosłów.

Christophe Grudler z frakcji Odnowić Europę zarzucił szefowi Parlamentu, że ten ugiął się pod postulatami ugrupowania Socjalistów i Demokratów (z którego wywodzi się należący wcześniej do włoskiej Partii Demokratycznej Sassoli) i odwołał posiedzenie w Strasburgu „wbrew zaleceniom francuskich władz, które dały zielone światło” na organizację sesji.

Francja: "Charlie Hebdo" znów opublikuje karykatury Mahometa

Znany z mocno lewicowej publicystyki satyryczny francuski tygodnik „Charlie Hebdo” zapowiedział ponowną publikację budzących wielkie kontrowersje wśród wielu muzułmanów karykatur proroka Mahometa. Ponad pięć lat temu redakcja padła z podobnego powodu ofiarą ataku islamskich terrorystów.

 

Redakcja „Charlie Hebdo” najnowszą okładkę swojego …

Obecna sytuacja sprzeczna z przepisami

Dodatkowym problemem jest kwestia wymagań stawianych przez unijne traktaty, które określają, że w ciągu roku przynajmniej 12 sesji plenarnych PE musi odbywać się w Strasburgu. Jak dotąd w obecnym roku Parlament gromadził się we francuskim mieście tylko dwukrotnie. TSUE jak na razie odnosi się jednak do tej sprawy bez zastrzeżeń, zwracając uwagę na wyjątkową sytuację.

Kolejna po najbliższej sesja plenarna PE odbędzie się w drugim tygodniu października.