PE: Nie będzie dalszych ustępstw z naszej strony ws. budżetu i praworządności

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli podczas sesji plenarnej PE w Strasburgu

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli podczas sesji plenarnej PE w Strasburgu, fot. European Parliament [Flickr, CC-BY-4.0]

Przewodniczący Parlamentu David Sassoli i liderzy grup w PE wykluczyli renegocjacje w sprawie wieloletniego budżetu UE i Funduszu Odbudowy oraz mechanizmu powiązania wypłaty funduszy z praworządnością. Zaapelowali również o szybkie przyjęcie pakietu.

 

Oświadczenie zostało wystosowane wczoraj (18 listopada), czyli na dzień przed szczytem Rady Europejskiej, poświęconemu kwestii Wieloletnich Ram Finansowych, Funduszu Odbudowy „New Generation EU” oraz mechanizmu warunkowości.

PE wyklucza dalsze ustępstwa ws. budżetu i warunkowości

Szef PE David Sassoli i Konferencja Przewodniczących (składająca się z liderów grup politycznych w Parlamencie) potwierdzili pozycję Parlamentu Europejskiego w kwestii porozumienia osiągniętego z Radą UE w sprawie wszystkich trzech elementów pakietu, czyli budżetu, Funduszu Odbudowy i mechanizmu uzależnienia wypłaty unijnych środków z praworządnością.

„Nie będzie żadnych dalszych ustępstw z naszej strony”, poinformowali autorzy oświadczenia. Kierownictwo PE wyraziło głębokie ubolewanie z powodu opóźnienia w przyjęciu budżetu, jasno zaznaczając, że osiągnięte porozumienie jest umową zamkniętą, nie podlegającą możliwości renegocjacji.

Sassoli i Konferencja Przewodniczących podkreślili, że Parlament przyjął już opinię o decyzji w sprawie zasobów własnych 15 września, by umożliwić Radzie UE, a w dalszej kolejności państwom członkowskim jej ratyfikację do końca 2020 roku. Celem wprowadzenia nowych źródeł pozyskiwania zasobów jest przede wszystkim spłata długu, jaki UE zaciąga na uruchomienie wartego 750 mld euro Funduszu Odbudowy. Decyzja o zasobach własnych wymaga jednak jednomyślności wśród krajów członkowskich.

Czechy i Słowacja: Praworządność jedną z fundamentalnych wartości UE

Czechy i Słowacja, inaczej niż Polska i Węgry, nie zamierzają blokować przyjęcia unijnego budżetu.

Dziś szczyt RE ws. budżetu i praworządności

Przywódcy krajów UE na dzisiejszym szczycie próbują wyjść z impasu w sprawie Wieloletnich Ram Finansowych i funduszu „New Generation EU”, po tym, jak podczas poniedziałkowego spotkania unijnych ambasadorów Polska i Węgry zablokowały te instrumenty ze względu na mechanizm powiązania funduszy z praworządnością.

Podczas posiedzenia ambasadorów udało się jednak przyjąć rozporządzenie w sprawie wspomnianego mechanizmu, do którego zatwierdzenia wystarczyła większość kwalifikowana państw członkowskich. Oznacza to, że niezależnie od dalszego biegu wydarzeń w sprawie budżetu od 1 stycznia 2021 r. rozporządzenie wejdzie w życie.

Morawiecki: Weto Polski ratunkiem dla suwerenności kraju i dla UE 

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył wczoraj w Sejmie, że polskie weto wobec łączenia wypłat z unijnego budżetu z przestrzeganiem zasad praworządności jest “grą o suwerenność, o samostanowienie, o autonomiczność”, a także ratunkiem dla UE. Natomiast sam mechanizm praworządności nazwał “pałką propagandową”.

Holandia chce ominięcia polsko-węgierskiego weta?

Premier Holandii Mark Rutte potwierdził we wtorek (17 listopada) w holenderskim parlamencie możliwość zastosowania budżetowej „opcji atomowej”. Zakłada ona zatwierdzenie budżetu UE poprzez umowę międzynarodową, z pominięciem weta Polski i Węgier.

Szef holenderskiego rządu oświadczył, że ustalone rozwiązania dotyczące mechanizmu monitorowania praworządności są absolutnym minimum w tej kwestii i nie ma opcji, by renegocjować to porozumienie.

„Rutte zasugerował Izbie, że brakuje mu już cierpliwości do obu krajów i że albo wyrażą one zgodę na wypracowany kompromis w sprawie mechanizmu kontroli praworządności, albo pozostałe 25 państw członkowskich przyjmie Fundusz Odbudowy i wieloletniego budżet bez udziału Polski i Węgier”, przekazał dziennik „De Volkskrant”.

Do zastosowania alternatywnych rozwiązań w sprawie przyjęcia budżetu nawołuje też były premier Belgii Guy Verhofstadt. Powołał się w tym aspekcie na funkcjonowanie euro – wspólnej unijnej waluty, która w praktyce obowiązuje jednak w krajach spełniających w chwili akcesji konkretne warunki. Belg zaproponował, aby w przypadku przyjęcia Funduszu Odbudowy postąpić podobnie i zastosować go w tych krajach, które spełniają warunki, czyli przestrzegają zasad praworządności.