Parlament Europejski ambitniejszy niż Komisja w kwestii klimatu? PE podjął decyzję ws. redukcji emisji gazów

Unia Europejska, Komisja Europejska, Parlament Europejski, klimat, środowisko

Propozycja PE zakłada, że za 10 lat emisja gazów cieplarnianych będzie wynosiła 40 proc. poziomu z 1990 r. / Foto via twitter [@EP_President]

Parlament Europejski przyjął w czwartek (8 października) rezolucję, zwiększającą unijne cele redukcji gazów cieplarnianych o 60 proc. w 2030 r. w porównaniu do poziomu z 1990 r. Część państw członkowskich nie zgadza się jednak na tak wysoką obniżkę w tak krótkim czasie.

 

 

Decyzja w sprawie obniżenia emisji gazów została zdecydowanie przegłosowana większością 231 głosów. Zakłada ona, że za 10 lat emisja gazów cieplarnianych będzie wynosiła 40 proc. poziomu z 1990 r. To oznacza redukcję emisji o 60 proc. w ciągu 40 lat.

Jest to ambitniejsza propozycja od tej, którą wcześniej proponowała Komisja Europejska i Ursula von der Leyen. Przewodnicząca KE we wrześniowym Orędziu o stanie Unii Europejskiej proponowała cel obniżenia emisji o „przynajmniej” 55 proc. z porównaniu z 1990 r. To jednak i tak więcej niż w początkowym projekcie, który zakładał redukcję emisji o 40 proc.

Przegłosowana przez Parlament Europejski propozycja trafi do Rady, gdzie zostanie poddana pod negocjacje przedstawicielom państw członkowskich. PE zapowiada jednak, że będzie naciskać na cel nie niższy niż obniżka w wysokości 55 proc.

Redukcja emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. jest elementem unijnych dążeń do realizacji przyjętego pod koniec ubiegłego roku celu osiągnięcia neutralności klimatycznej do połowy obecnego stulecia.

PE oczekuje także od Komisji wysunięcia do końca maja 2023 r., w drodze zwykłej procedury decyzyjnej, trajektorii dotyczącej szczegółowych działań na rzecz osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Trajektoria ta miałaby podlegać regularnemu przeglądowi. Parlament chce także powołania Rady ds. Zmian Klimatu (ECCC) jako niezależnego organu naukowego, który będzie oceniał spójność polityki i monitorował postępy.

Rezolucja zakłada także wycofanie przez państwa członkowskie wszystkich bezpośrednich i pośrednich dotacji do paliw kopalnych najpóźniej do końca 2025 r.

UE rozstrzygnie polsko-czeski spór o kopalnię Turów?

Elektrownia Turów odpowiada za 5 proc. wszystkich mocy elektrowni cieplnych w Polsce – to około 2 GW.

Państwa członkowskie podzielone ws. redukcji

Media zwracają jednak uwagę, że propozycja PE może jedynie zaostrzyć podziały wśród krajów członkowskich w sprawie unijnych celów klimatycznych.

Kraje Europy Północnej i Zachodniej są w stanie zaakceptować projekt zmniejszenia emisji gazów o 55 proc. (tak, jak proponowała dotychczas KE). Kraje wciąż opierające swoją energetykę na węglu, takie jak Bułgaria czy Polska, zwracają natomiast uwagę na koszty, z jakimi będzie się dla nich wiązać zmuszenie do osiągnięcia tak wysokiego celu.

Jak donosi portal Politico, zgody nie ma także wśród parlamentarnych komisji. Jedynie część członków komisji ds. ochrony środowiska forsuje ambitny cel 60-proc.redukcji. Komisja ds. przemysłu, badań naukowych i energii oraz komisja ds. transportu i turystyki opowiadają się za zmniejszeniem emisji o 55 proc.

UE zwiększa ambicje klimatyczne. Porozumienie rządu z górnikami grą na czas?

Polska nadąży za klimatycznymi ambicjami Unii Europejskiej?

Europosłowie PiS krytykują decyzję PE

Nowej propozycji stanowczo sprzeciwiają się liczni europarlamentarzyści z krajów, dla których realizacja jej założeń będzie szczególnie trudna. Decyzję w sprawie podniesienia celu redukcji skrytykowali m.in. posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy zwracają uwagę na wyzwania związane z takim przedsięwzięciem.

„Przegłosowany przez PE cel redukcji emisji 60 proc. do 2030 r. to absurd”, oceniła na Twitterze Beata Szydło, zwracając uwagę, że „nawet KE w niektórych dokumentach uznała za nieosiągalny w wielu krajach UE poprzedni cel 40 proc.”. Zdaniem byłej premier czwartkowe głosowanie w Parlamencie „pokazuje, że większość europosłów nie liczy się z realiami ekonomicznymi i społecznymi Europy”.

„Rezolucja PE podnosząca cel redukcji emisji CO2 na 60 proc. do 2030 to prosta droga do zarżnięcia wielu gospodarek w UE”, napisał z kolei Tomasz Poręba. Eurodeputowany stwierdził także, że to „ideologiczne zielone szaleństwo”, jak określił ambitne unijne cele klimatyczne, „nie proponuje w zamian niczego, co ma w przyszłości zastąpić wytwarzanie prądu i ciepła”.