Budżet UE: Europosłowie apelują do Komisji Europejskiej o natychmiastowe uruchomienie mechanizmu warunkowości

„Nie ma czegoś takiego, jak praworządność szyta na miarę rozumiana wedle tożsamości narodowej" powiedział dzisiaj (11 marca) komisarz Johannes Hahn podczas debaty nt. uruchomienia mechanizmu warunkowości w zakresie praworządności. / Zdjęcia via Twitter @EC_AVService [@EC_AVService]

Podczas dzisiejszej (11 marca) debaty w Parlamencie Europejskim europosłowie domagali się od Komisji Europejskiej niezwłocznego uruchomienia mechanizmu warunkowości w celu ochrony budżetu UE przed skutkami nieprzestrzegania zasad państwa prawa.

 

 

Mechanizm warunkowości pozwala na wstrzymanie wypłacania unijnych subwencji tym państwom członkowskim, które naruszają zasadę rządów prawa.

Praworządność została określona w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej jako jedna z wartości, na których opiera się UE. Oznacza, że rządy powinny podlegać prawu, nie powinny podejmować arbitralnych decyzji, a obywatele powinni mieć możliwość zaskarżania ich działań przed niezależnymi sądami.

Opiera się także na walce z korupcją, która faworyzuje jednych ze szkodą dla innych, oraz wolnych mediach, zapewniając, że opinia publiczna jest właściwe informowana o działaniach rządu.

Francuska delegacja w Polsce. "Są tematy wspólne, ale są też ważne problemy. Praworządność, prawa kobiet…" [WYWIAD]

„Musimy odnowić kontakty w duchu wielkiej szczerości”, mówi Clément Beaune,

 

Mechanizm warunkowości z 1 stycznia

Posłowie wielokrotnie ostrzegali, że wartości UE są zagrożone i że unijne fundusze z wieloletniego budżetu i planu odbudowy nie powinny trafić do państw, które działają przeciwko demokracji i prawom podstawowym w Europie.

W grudniu 2020 r. Parlament zatwierdził porozumienie zawarte z prezydencją w Radzie UE w sprawie przepisów ustanawiających mechanizm, który pozwoliłby na zawieszenie płatności budżetowych dla państwa członkowskiego, jeśli naruszy ono praworządność.

Jednak od chwili wejścia w życie mechanizmu warunkowości 1 stycznia, Komisja nie wykorzystała go jeszcze do ochrony budżetu UE przed możliwymi skutkami nieprzestrzegania zasad państwa prawa.

Zgodnie z zatwierdzonymi zasadami, po ustaleniu, że doszło do naruszenia, Komisja może zaproponować rozpoczęcie procedury warunkowości wobec rządu UE, a następnie obniżyć lub zawiesić płatności na rzecz tego państwa członkowskiego z budżetu UE. Następnie Rada ma miesiąc (lub trzy miesiące w wyjątkowych przypadkach) na zajecie stanowiska wobec propozycji Komisji w głosowaniu (obowiązuje większość kwalifikowana).

„Jeśli stracimy praworządność, stracimy wszystko” – debata w PE nt. aborcji i praworządności w Polsce

Politycy PiS podkreślają, że debaty nt. aborcji w Parlamencie Europejskim są bezprawne.

 

Europosłowie nawołują Komisję do działania

Posłowie pytali komisarza Johannessa Hahna, dlaczego Komisja nie wykorzystała jeszcze mechanizmu ochrony budżetu UE przed łamaniem praworządności w państwach członkowskich.

Andrzej Halicki (EPP) podkreślił, że praworządność jest fundamentem funkcjonowania Unii Europejskiej: „Mówimy o ochronie środków unijnych w przypadku łamania zasad – traktatowych czy konstytucyjnych. A naszym obowiązkiem w parlamencie jest ochrona praw obywateli, ochrona pewności prawnej dla przedsiębiorców, ochrona środków, które mają trafić do beneficjentów, a nie pieniędzy autokratów czy oligarchów, którzy chcą realizować partyjne cele”. Stwierdził także: „Ktoś, kto prawa nie łamie, nie ma się czego obawiać”.

Europoseł Dacian Ciolos (Odnówmy Europę) odniósł się do braku działań unijnych: „Unia Europejska to nie jest bankomat. Dla nas najważniejsze jest, by Komisja zaczęła wdrażać to rozporządzenie i wykazała, że to prawo jest skuteczne. Ale będzie skuteczne tylko, jeśli będzie stosowane”.

Posłowie podkreślali również, że nowe przepisy weszły w życie 1 stycznia i są prawnie wiążące, w przeciwieństwie do konkluzji Rady Europejskiej w tej sprawie, które nie mają skutków prawnych. „Wnioski Rady są prawnie zbędne. Możliwość stosowania tego rozporządzenia nie może stać się przedmiotem wytycznych” podkreślił europoseł Petri Sarvamaa (EPP).

Wielu mówców wyraziło zaniepokojenie sytuacją w Polsce i na Węgrzech.

Dimitrios Papadimulis (GUE/NGL) zwrócił się bezpośrednio do komisarza Hahna: „Komisja ugięła się pod presją Polski i Węgier. Wprowadzono zakaz aborcji w Polsce, narzucony przez rząd – czy to jest zgodne z zasadą praworządności? Co Pan zrobił, żeby zastosować mechanizm z 1 stycznia?”, pytał.

Robert Biedroń (S&D) potępił bezczynność Komisji i nawoływał do działania: „W Polsce i na Węgrzech odważni ludzie wychodzą na ulicę, w obronie praw kobiet, praw mniejszości, wolnych mediów czy sądów. (…) Ani jedno euro nie może trafić w ręce Kaczyńskiego i Orbana na wzmacnianie ich autokratycznych systemów”.

Kilku europosłów wyraziło sprzeciw wobec mechanizmu warunkowości, który uznali za narzędzie polityczne.

Jadwiga Wiśniewska (ECR) stwierdziła, że Komisja podważa suwerenne rządy w Polsce: „Mamy dzisiaj dzień prawdy. Przez miesiące przedstawiciele Komisji mówili, że mechanizm warunkowości ma bronić praworządności. Ale z wystąpień moich przedmówców wynika jasno – to ma być bat polityczny na prawicowe rządy. Nic innego i nic więcej. (…) Wykorzystano Komisję jako element walki z Prawem i Sprawiedliwością”.

Podobne uwagi miał Patryk Jaki (ECR). Europoseł zwrócił uwagę, że pomimo „licznych kompromitacji unijnych instytucji”, Parlament po raz kolejny skupia się na praworządności w Polsce. Podkreślił, że w innych krajach funkcjonuje taki sam system prawny, jak i w Polsce, jednak tylko Polska jest piętnowana na arenie politycznej.

Joachim Brudziński (ECR) zaznaczył negatywny stosunek Polski do proponowanych rozwiązań prawnych: „Warunkowość wydatkowania środków UE musi opierać się na konkretnych, mierzalnych kryteriach niepozwalających na polityczne instrumentalizacje. Nie może tworzyć pola do nadużyć i emocjonalnego pobudzenia. Polska konsekwentnie negatywnie ocenia rozporządzenie o warunkowości. Prezentowała takie stanowisko w trakcie prac nad projektem, pomimo poparcia całego pakietu budżetowego.”

„Polska zamierza skorzystać z uprawnienia do zaskarżenia rozporządzenia”, dodał. Na koniec debaty komisarz Hahn odrzucił uwagi poszczególnych europosłów dotyczących suwerenności w zakresie definiowania praworządności: „Chcę powiedzieć, że nie ma czegoś takiego, jak praworządność szyta na miarę rozumiana wedle tożsamości narodowej. Jest jedno rozumienie praworządności zapisane w aktach Unii Europejskiej”.